Vallequietta część IV
Wiosna przyniosła kilka narodzin, zmian, które cieszyły moje serce mocniej, niż byłem w stanie przyznać przez samym sobą. Remont dachu wyraźnie scementował tę niewielką ...
Wiosna przyniosła kilka narodzin, zmian, które cieszyły moje serce mocniej, niż byłem w stanie przyznać przez samym sobą. Remont dachu wyraźnie scementował tę niewielką ...
Gęsto i ciasno, zwarty tłum istnień… tak ładnych, tak innych. Figlarnie poskręcane torsy, przyklejone do siebie w czułym uścisku. A wkoło głucho, tylko nieliczni ...
Od odłączenia internetu minęło kilka dni, a dokładniej rzecz biorąc – około tygodnia. Dziewczynka z braku zajęcia zaczęła spotykać się z koleżanką, którą ...
Stałam przed ukrytym przejściem, tym samym które prowadzi do ogrodu. Tutaj pierwszy raz poczułam się wolna i co ważniejsze tutaj pierwszy raz zobaczyłam Lucasa. Z bijącym ...
Każdego dnia była monitorowana i nieświadoma tego. Każdy jej krok był poddawał analizie, nie mógł sobie pozwolić na błędy, praca była jego życiem więc wszystko ...
W porównaniu do innych środków transportu pociąg działał na nią odprężająco. Stukot kół i powolny, zmieniający się krajobraz koił duszę i jakby zabierał wszelkie ...
Rano, około ósmej, gdy zwlekłam się z łóżka obudzona krzykami brata, Internet szepnął mi, że dzisiaj jest blue monday. Mój zaspany i jeszcze nie do końca przytomny ...
Witam, także minęło kilka dni. Wróciłam żeby opisać moje beznadziejne życie. Nie zaznaczyłam wcześniej, że moj remont w pokoju trwa od początku grudnia. I nadal nie ...
Gdy już dochodziłam do celu zauważyłam przed budynkiem moje dwie przyjaciółki. Majka, jest trochę niższa ode mnie, ma piwne oczy oraz brązowe włosy. Druga z nich - Aga ...
Wydarzenia potoczyły się nie tylko bardzo szybko, ale również w niezbyt pozytywną stronę. Przewozili go szerokimi noszami, przypiętego od stóp do głów, miał wrażenie ...
– Rozmawialiśmy już o ślubie i przyjęciu – przypomniała. – Wyraziłam swoją opinię na ten temat. – Ciągle pojawia się coś nowego – stwierdził Gert. – Tylko ...
Zastanawiałam się kiedyś czy życie bez serca jest możliwe. Wszyscy mówili mi, że tak się nie da. Każdy powtarzał, że to nierealne... a ja im wierzyłam. Słuchałam ...
Szum silnika autobusu skutecznie zagłuszał wszelkie rozmowy, jednakże licznym pasażerom nie przeszkadzało to w tym, by spróbować jeszcze głośnie podjąć próbę dialogu ...
- A kogo my tu mamy? Mamusia nie mówiła, że nie ładnie jest podsłuchiwać? – zaśmiał się i pochylił nade mną. Cały czas patrzałam mu w oczy z irytacją. Nie czułam ...
Rozdział 7 cz.I Cisza… Niczym niezmącona cisza zapanowała w kuchni. Dziadkowie, rodzice, wujkowie spoglądali na mnie z niepokojem. Jakbym miał oszaleć, bądź roztrzaskać ...