Dowcipy - str 75

Viralowe kawały i suchary
  • Zebranie partii przewodniczy Lenin

    Zebranie partii przewodniczy Lenin młody Stalin na sali
    No towarzysze ci co chcą komunizmu na lewo, ci co chcą kapitalizmu na prawo oczywiście wszyscy poszli na jedyny słuszny kierunek sali tylko młody Stalin został na środku Lenin: A wy towarzyszu co??
    Stalin: bo ja chce żyć jak w komunizmie a zarabiać jak w kapitalizmie
    Lenin: a to zapraszamy do prezydium

  • W poczekalni u lekarza (nie baba)

    W poczekalni u lekarza (nie baba).
    - Przeprraszszszam - pyta jeden pacjent drugiego pacjenta siedzącego obok niego - pppan z jjjaką dodolegliiiwośśścią?
    - Ja z prostatą - słyszy w odpowiedzi.
    - A ccco tto jest tta prrostttata? - dopytuje się pierwszy.
    - No, jak by to panu najprościej wytłumaczyć? - mówi drugi pacjent. - Widzi pan, ja tak siusiam, jak pan mówi.

  • Na środku jeziora złapał wędkarz

    Na środku jeziora złapał wędkarz złota rybkę. Ta klasycznie mówi:
    - Spełnię twoje 3 życzenia...  
    - Ale ja nie mam życzeń, mam duży dom, dwa samochody, firmę, świetnie zarabiam, nic mi nie potrzeba...  
    - No wiesz, to może chociaż jedno, żeby nie było, że nie spełniam!
    - No dobra... mam prośbę! zrób abym zawsze miał orgazm razem z żoną, jednocześnie!!!
    - Proszę bardzo!
    Rybka uderzyła ogonem o wodę i zanurzyła się w głębinie. Nim wędkarz dopłynął do brzegu szczytował 5 razy. .

  • Rodzina siedzi przy obiedzie Syn pyta

    Rodzina siedzi przy obiedzie. Syn pyta ojca:
    - Tato, ile jest rodzajów biustów?
    Ojciec, nieco zaskoczony, odpowiada:
    - Cóż, właściwie trzy, zależnie od wieku kobiety: jak ma 20 lat są jak melony, okrągłe i twarde. Jak ma 30-40 lat są jak gruszki - wciąż ładne, ale nieco wydłużone, a po 50-tce są jak cebule...  
    - Cebule? - dziwi się syn.  
    - Tak, patrzysz i płaczesz.  
    Wkurzyło to nieco żonę i córkę, która zapytała matkę:
    - Mamo, a ile jest rodzajów ptaszków?
    Mama uśmiechnęła się i odpowiedziała:
    - Też trzy, zależnie od wieku faceta - u dwudziestolatka jest jak dąb - twardy i potężny. Jak facet ma 30-40 lat, jest jak brzoza - elastyczny, ale niezawodny, a po 50-tce jest jak choinka na Boże Narodzenie
    - Jak choinka? - dziwi się córka.  
    - Tak, drzewko jest martwe, a bombki wiszą tylko dla ozdoby...

  • Profesor, fizyk jądrowy

    Był sobie profesor, fizyk jądrowy, członek komisji do spraw energii atomowej. Po profesorsku roztrzepany. Jechał sobie kiedyś trolejbusem, a tam pielęgniarka z psychuszki wiozła pacjentów dokądś. Trolejbus stanął na przystanku, pacjenci wyszli jeden po drugim, a profesor, zamyśliwszy się, wyszedł za nimi. Pielęgniarka liczy pacjentów:
    - Jeden, dwa, trzy, cztery... A tyś co za jeden?
    - Członek komisji do spraw energii atomowej.
    - Pięć, sześć, siedem...

  • Kierownik działu kadr wchodzi

    Kierownik działu kadr wchodzi do sekretariatu i zastaje w nim szlochającą sekretarkę.
    - Cóż się stało?
    - Dyrektor zwalnia mnie z pracy!
    - Pani Marysiu, myli się pani! Ja pierwszy wiedziałbym o tym. A może doszło między wami do jakiegoś nieporozumienia?
    - Nie, ale przed chwilą z jego gabinetu wynieśli kanapę..

  • Program otwarcia pewnej wystawy

    Program otwarcia pewnej wystawy rolniczej przedstawiał się tak:  
    godz. 11.00 - przyjazd nierogacizny i bydła nierogatego.
    godz. 12.00 - przybycie zaproszonych gości.
    godz. 13.00 - wspólny obiad.