Dowcipy - str 141

Viralowe kawały i suchary
  • W miłości W miłości właśnie

    W miłości

    W miłości właśnie cenię  
    Niedoświadczenie.  
    Miłość nie jest kunsztem,  
    Miłość jest wzruszeniem.  
    (Jan Sztaudynger)

  • Prawo jazdy

    Spięcie na drodze. Wkurzony facet:

    - Kobieto, robiłaś kiedyś prawo jazdy?!
    - Więcej razy od Ciebie, debilu!

  • Stoi kolejka przed sklepem Kto temu

    Stoi kolejka przed sklepem.
    - Kto temu winien? - niecierpliwi się jeden z czekających.
    - Jak to kto? Chruszczow! - odpowiada stojący z tyłu.
    - Pójdę i dam mu w mordę! Niech pan pamięta, że stoję przed panem!
    Wrócił po godzinie.
    - No i co? Dał pan?
    - Nie, tam kolejka jeszcze większa...

  • Jednemu się to podoba

    Dwaj przyjaciele - Fąfara i Malinowski siedzą w restauracji i piją wódkę. W pewnej chwili Malinowski mówi:  
    - Wiesz co? Nie podoba mi się to, że codziennie wracając z pracy zastaję cię w sypialni z moją żoną.  
    - Wiesz, Franek, to kwestia gustu. Jednemu się to podoba, innemu tamto...

  • Młody ksiądz spowiada po raz pierwszy

    Młody ksiądz spowiada po raz pierwszy. Przychodzi dziewczyna:  
    - Ciągnęłam druta.
    Ksiądz zaaferowany, nie wie co powiedzieć i biegnie do ministrantów i pyta:  
    - Co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
    - Po Snickersie...

  • Pani w szkole pyta Jasia:

    Pani w szkole pyta Jasia:
    - Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki i Norwid?
    - Nie wiem. A czy pani wie kto to był: Zyga, Chudy i Kazek?
    - Nie wiem - odpowiada nauczycielka.
    - To co mnie pani swoją bandą straszy?

  • Kasia.

    Dlaczego ze wszystkimi Kasiami można uprawiać sex bez prezerwatywy?
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    Bo z Kasią Ci się upiecze.

  • Dlaczego Rokossowski został

    - Dlaczego Rokossowski został marszałkiem Polski?
    - Bo taniej jest ubrać w polski mundur jednego ruskiego niż całe wojsko w ruskie mundury.

  • Czym się różni nauczyciel

    Czym się różni nauczyciel od nauczycielki?
    - Nauczyciel drapie się po dzwonku, a nauczycielka po przerwie.