Zagadka
- Dlaczego niektórzy mężczyźni chodzą z rozpiętymi rozporkami?
- Bo gdy koń spokojny, to i stajnia może być otwarta.
- Dlaczego niektórzy mężczyźni chodzą z rozpiętymi rozporkami?
- Bo gdy koń spokojny, to i stajnia może być otwarta.
Spotykają się dwaj milionerzy:
- Słuchaj, jakiego słonia kupiłem.
- Słonia? Na cholerę ci słoń?
- Posłuchaj. On mi trawę kosi koło willi każdego ranka. Dzieci do szkoły odprowadza. Przywozi je potem z powrotem. Lekcje za nie odrabia. Czaisz? Śniadanie, obiad robi. Nocą domu pilnuje.
- Niemożliwe.
- No, to ci mówię. Taki jest ten słoń i już.
- Słoń?
- Słoń.
- To sprzedaj mi go!
- Chyba z byka spadłeś. Takiego zajebistego słonia?
- No!
- No, nie wiem. Chyba, że za sześć milionów.
- Powaliło Cię. Dam ci cztery.
- Ciebie powaliło. Nie mniej niż pięć.
- Dobra, niech będzie pięć.
- Stoi.
Spotykają się tydzień później.
- Słuchaj. Coś nie tak z tym słoniem.
- Co niby?
- A wiesz, on jest dziwny jakiś. Cały trawnik, kwiaty, wszystko podeptał. Nocą ryczy jak potłuczony, spać nie daje. Porozpierdzielał w drobny mak letni domek dla gości.
A dziś, od rana, zabrał się za demontaż mojej willi.
- No, coś ty...naprawdę? Ale, wiesz co? Nie powinieneś o nim tak źle mówić.
- A czemu by nie?
- Bo go nigdy nie sprzedasz!
Strasznie nie lubię, kiedy kobieta na pierwszej randce zadaje za dużo pytań.
- Czy my się skądś znamy? Co zamierzasz robić? Dlaczego jestem związana? Po co ci ta piła?
Dziewczyna pyta chłopaka:
- Dlaczego obwiesiłeś cały pokój plakatami z gołymi dziewczynami?
- Bo nie mogłem patrzeć na te gołe ściany.
O czym myślą chłopaki na plaży kiedy widzą pełno pięknych, zgrabnych, młodych dziewczyn w skąpym bikini? Chłopaki wtedy nie myślą...
- Dzień dobry, chciałem oddać do naprawy zegarek.
- Ale ja nie naprawiam zegarków, tylko wykonuję obrzezania.
- To dlaczego ma pan na wystawie zegar?
- A co pana zdaniem powinienem tam wystawić?
Rozmawia dwóch emerytów:
- Podobno rząd będzie rozdawał nam trzynastki. – rzekł pierwszy.
- Ja nie chcę.
- Dlaczego?
- Bo nie jestem pedofilem.
Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo.
Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryję i przemycę do Ameryki, a tam zaczniesz zupełnie nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, a ty w zamian będziesz się ze mną kochać w każdą noc. Jeszcze nie wszystko stracone, będzie dobrze.
Dziewczyna, jeszcze pochlipując cicho, postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę i poszła z nim na statek. Jak obiecywał tak zrobił. Ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc, lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
- Co tu robisz? - zapytał surowo.
- Mam układ z jednym z marynarzy. Zabiera mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieje, że kapitan go nie ukarze?
- Nie, ale chciałbym jednak żebyś wiedziała, że jesteś na pokładzie promu Wolin - Świnoujście - Wolin.
Alfred Nobel jest uważany za wynalazcę dynamitu tylko dlatego, że poprzednich wynalazców nie udało się zidentyfikować.
Spotyka się dwóch kumpli.
- Cześć, stary! Wyglądasz jakby cię pociąg przejechał. Co ci się stało?
- Miałem wczoraj pierwszy skok spadochronowy. Rodzice wykupili mi go na imieniny. Na miejscu było krótkie przeszkolenie. Po godzinie stoję przed samolotem i podchodzi gościu. Przypina się do mnie, wchodzimy do samolotu, potem lot i wyskakujemy. Spadamy sobie tak już kilka minut, a on w pewnej chwili krzyczy mi do ucha: Długo jest pan już instruktorem?
Infolinia Helpdesk.
- Dzwonię, ponieważ mój laptop nie widzi drukarki.
- Proszę odwrócić laptopa w stronę drukarki.
Poznałem wczoraj w klubie takiego babochłopa, że jak zapytała mnie, czy opuścimy lokal,
to nie wiedziałem, czy chodzi jej o seks, czy chce mi wpierdolić.