O blondynkach - str 15

  • Przychodzi blondynka do sklepu

    Przychodzi blondynka do sklepu elektrycznego i mówi:
    - Poproszę lotnika.
    - Nie mamy lotników, ale chyba pani chodzi o pilota do telewizora.
    - O tak, tak. Proszę się ze mnie nie śmiać. W tej dziedzinie jestem lajkonikiem.

  • Wchodzi blondynka do swojego mieszkania

    Wchodzi blondynka do swojego mieszkania i słyszy odgłosy z sypialni. Odgłosy są jednoznaczne. Ale dla potwierdzenia otwiera drzwi i widzi swojego męża z obca babą. Wybiega z sypialni, otwiera schowek męża, wyjmuje pistolet, przeładowuje, przykłada sobie do skroni, i w tym momencie mąż mówi:
    - Ależ kochanie, nie rób tego, ja Ci wszystko wytłumaczę!
    Blondynka patrząc na niego groźnie, krzyczy:
    - Zamknij się!!! Ty będziesz następny!!!

  • Blondynka i sąsiadki

    Do drzwi domu blondynki pukają sąsiadki. Blondynka pyta:  
    - Kto tam?  
    - Sąsiadki!  
    Blondynka odpowiada:  
    - Nie, nie ma siatek!

  • Blondynka dostała komórkowy telefon

    Blondynka dostała komórkowy telefon. Zabrała go, idąc na zakupy. Stała akurat w warzywniaku, gdy zadzwonił. Odebrała:
    - Och cześć Zosiu! - ucieszyła się. - Skąd wiedziałaś, że jestem w sklepie?

  • Brunetka i blondynka rozmawiają

    Brunetka i blondynka rozmawiają o swoich chłopcach:
    - Wczoraj w nocy miałam trzy orgazmy pod rząd - chwali się brunetka.
    - To nic. Ja miałam ich trzydzieści - mówi blondynka.
    - Rety nie wiedziałam, że on jest taki dobry!
    - Och, miałaś na myśli z jednym facetem ?!