O blondynkach - str 12

  • Któregoś tam pięknego wieczoru

    Któregoś tam pięknego wieczoru jeździliśmy z kolegami w poszukiwaniu klem,  
    bo samochód nie chciał odpalić. Trafiliśmy w końcu na stację benzynację  
    naszego monopolisty,za kasą urocze dziewczę, więc kolega podchodzi (wiadomo  
    dziewczę to dziewczę) i pyta się:  
    - Są klemy?  
    Pani obsługująca z rozbrajającym uśmiechem również pyta:  
    - Do ląk czy do twarzy?

  • Przychodzi baba do lekarza

    Przychodzi baba do lekarza z zabandażowaną ręką i nogą. Lekarz pyta
    - Co się pani stało w rękę?
    - Prąd mnie kopnął.
    - A w nogę?
    - Ja mu tylko oddałam.

  • Załamana blondynka stoi przy rozbitym

    Załamana blondynka stoi przy rozbitym aucie:
    - Co ja teraz powiem mężowi?!
    Przechodzący obok mężczyzna postanowił sobie zażartować:
    - Niech pani dmucha w rurę to się karoseria wyprostuje.
    Blondynka dmucha więc w rurę, lecz nic się nie dzieje. Po ok. godzinie przechodzi obok druga blondynka i mówi:
    -Ty głupia jesteś. Zamknij drzwi!

  • Blondynka i komputer Na polecenie

    Blondynka i komputer  
    - Na polecenie "Napisz Tak lub Nie" blondynka pisze: "Tak lub Nie".  
    - Na polecenie "Wciśnij Enter" blondynka wpisuje: "Enter".  
    - Na polecenie: "Naciśnij dowolny klawisz" blondynka naciska klawisz Escape.

  • Rozmawiają dwie blondynki Och macie

    Rozmawiają dwie blondynki:
    - Och, macie nowy stół!
    - Tak, wczoraj mąż przyniósł od stolarza.
    - Masz dobrego męża. Mój był wczoraj w konserwatorium i nie przyniósł do domu żadnej konserwy.

  • Przychodzi blondynka do banku i prosi

    Przychodzi blondynka do banku i prosi o kredyt na miesiąc. Urzędnik pyta się ile chce i jakie ma zabezpieczenie. Blondynka chce 35 tys. złotych na wyjazd na wakacje. W ramach zabezpieczenia zostawi swoje Lamborgini. Urzędnik węsząc dobry interes daje jej kredyt i zabiera samochód. Po miesiącu blondynka wraca oddaje 35 tys. i 14 złotych odsetek. Odbiera samochód. Zdziwiony urzędnik mówi, że sprawdzili ją i okazuje się, że ma konto w ich banku na 3 mln dolarów, więc dlaczego brała kredyt. Na to blondynka odpowiada: A gdzie ja bym znalazła płatny parking na miesiąc za 14 złotych.