Inne - str 13

  • Rozmawiaja owoce egzotyczne Jestem

    Rozmawiaja owoce egzotyczne.
    - Jestem kiwi. Co każdego ożywi.
    - Jestem cytryna. Lubi mnie rodzina.
    - Jestem marakuja.. yyyyy... nie wiem, co powiedzieć...

  • Sobota wieczór Facet siedzi przed

    Sobota wieczór. Facet siedzi przed telewizorem z kuponem lotto w ręku. Ogląda losowanie. Pierwsza liczba zgadza się..., podobnie druga..., trzecia..., czwarta też się zgadza, piąta też..., przed szóstą facet zaciska zęby patrzy i... jest trafił szóstkę! Szczęśliwy krzyczy do żony:
    - Zośka pakuj się!!!  
    Żona ucieszona pyta:
    - Jezus! Józek, gdzie jedziemy Hawaje, Paryż?!  
    Józek:
    - Nie gadaj tylko się pakuj!!  
    Zośka:
    - Rany! Józek jaka jestem szczęśliwa ale powiedz gdzie jedziemy??!!
    Józek:
    - Pakuj się!!! i wypier.....!!!

  • Myśli kobiet patrzących w sufit

    Myśli kobiet patrzących w sufit:
    Kochanka: - Przyjdzie, czy nie przyjdzie?
    Kurtyzana: - Zapłaci, czy nie zapłaci?
    Żona: - Pomaluje wreszcie ten cholerny sufit, czy nie pomaluje?

  • Roztargniony profesor pyta swoja

    Roztargniony profesor pyta swoja sekretarkę:
    - Czy była pani wczoraj w teatrze?
    - Nie, panie profesorze, wieczór spędziłam w łóżku...
    - Tak, tak. No i co? Dużo było ludzi?

  • Mężczyzna przychodzi...

    Mężczyzna przychodzi do doktora i mówi:
    - Doktorze, bardzo mnie niepokoi fakt, że mój syn przespał się z taką jedną dziewczyną... i ona zaraziła go taką jedną, wstydliwą chorobą...
    - Niech przyjdzie do mnie, coś poradzimy - odpowiedział doktor.
    - Ale to jeszcze nie wszystko... Syn zaraził służącą!
    - Nieprzyjemna sytuacja...
    - I to jeszcze nie wszystko, doktorze. Ja zaraziłem żonę...
    - No patrz pan - wykrzyknął z oburzeniem doktor. - Jedna dziwka, a zaraziła tylu przyzwoitych ludzi!!!

  • Przychodzi czarnoskóra gwiazda rapu

    Przychodzi czarnoskóra gwiazda rapu do sklepu obuwniczego, który realizuje najdziwniejsze zamówienia. Mają renomę sklepu, który jest w stanie każdą zachciankę spełnić. Podchodzi do najlepiej ubranego sprzedawcy i zagaja:  
    - Proszę pana, szukam czegoś naprawdę wyjątkowego. Chcę buty jakich nigdy nikt nie miał, cena w ogóle nie gra roli...  
    Sprzedawca pomyślał i zaczyna:  
    - Mogę panu zaproponować te przepiękne buty ze skóry czarnej kobry, ta odmiana węża jest właściwie na wyginięciu, więc cena nie będzie mała... 1500$  
    - No niby ładne, nawet mi się podobają, ale za mało odjechane, może coś lepszego, cena nie gra roli...  
    - Możemy zaproponować panu te... (sięga na wyższą półkę i wyciąga buty ze złotą podeszwa, wyszywane diamentami. Sznurówki także pozłacane, coś niesamowitego).  
    - Przepiękne, ile?  
    - 5000$  
    - Jednak potrzebuję czegoś bardziej odjechanego, moi koledzy mają podobne, ja potrzebuję ich przebić.  
    Sprzedawca zasępił się cały, myśli, myśli i zaczyna bardzo po cichu...  
    - Jest jedna para butów, absolutny unikat. Jedyna taka na świecie, bardzo droga bo i z kontrowersyjnego materiału - wyjmuje dość pospolicie wyglądające jasne buty - to buty z ludzkiej skóry, rozumie pan powagę i to, że cena nie będzie mała...  
    Raper uśmiechnął się jedynie, takich to na pewno nikt nie będzie miał, oczy mu się zaświeciły i pyta:  
    - Ile?  
    - 150 000$ i nie negocjujemy...  
    Raper pomyślał dłuższą chwilę...  
    - No coś niesamowitego, ale za 150 000$? Nie macie tańszych?  
    - Mamy czarne, za 5, 99$