Inne - str 4

  • Dlaczego kuzynka nazywa się Róża?

    - Mamo, dlaczego moja kuzynka nazywa się Róża?  
    - Ponieważ ciocia lubi kwiaty.  
    - Aha, a Ty mamo co lubisz?  
    - Wacuś, przestań zadawać głupie pytania.

  • List do Boga

    Niemiec pisze list do Boga: "Panie , moja żona taka brzydka, pomóż"

    Pan się drapie się po głowie, i mówi w końcu:

    - A co tam, znaj gest. Z kobitkami nic się nie da zrobić, ale za to będziesz miał dobre autostrady.

  • Rozmowa kolegów

    Rozmawia dwóch kumpli :
    - Sypiam z żoną pastora, możesz po mszy zatrzymać go z godzinkę w kościele?
    - Stary, głupi pomysł, ale ci pomogę.
    Po ''występie'' koleś podchodzi do klechy i zagaja o jakieś głupoty. Po kolejnym durnym pytaniu facet nie wytrzymuje i pyta: ''Co ty kurfa chcesz?''. Ten zawstydzony wypala: ''Właśnie teraz mój kumpel stuka pana żonę.'' Pastor uśmiecha się, kładzie mu rękę na ramieniu i mówi: ''Mój przyjacielu, lepiej idź szybko do domu, moja żona od roku nie żyje.'

  • Tato, zakochałem się!

    Przychodzi syn do ojca i mówi:
    - Tato, zakochałem się! Umówiłem się na randkę ze świetną dziewczyną!
    - Gratuluję, synu. Kim ona jest? - odpowiada ojciec.
    - To Sandra, córka sąsiadów.
    - Muszę ci coś powiedzieć, ale obiecaj, że nie powiesz mamie! Sandra jest twoją siostrą.
    Chłopak oczywiście się wycofał. Po kilku miesiącach przychodzi do ojca:
    - Tato, znowu się zakochałem, a ona jest jeszcze ładniejsza!
    - To świetnie, synu. Kim ona jest?
    - To Asia. Córka sąsiada.
    - Och... Ona też jest twoją siostrą.
    Sytuacja powtórzyła się kilka razy, syn zdenerwował się na ojca i poszedł na skargę do matki.
    - Mamo, jestem taki zły na ojca! Zakochałem się w sześciu dziewczynach, ale nie mogłem się z nimi umawiać, bo tata jest ojcem ich wszystkich!
    Matka przytuliła go i powiedziała:
    - Kochany, możesz umawiać się z kim tylko zechcesz. Nie musisz go słuchać, nie jest twoim ojcem.

  • Stare ale jare 3

    Śniadanie na kacu jest jak przeszczep - przyjmie się albo nie.

  • Pełną piersią

    Dziewczyna do chłopaka podczas walentynkowego spaceru:  
    - Ach, jaki piękny wieczór, aż się chce odetchnąć pełną piersią!  
    - No, to już trudno, oddychaj tym co masz...

  • Przychodzi facet do mięsnego i pyta:

    – Mocie mielone?
    – Mielimy.
    – To zaczekam.
    – Mieli my wczoraj...

  • Biały kot.

    - Czemu na świecie są białe koty?
    - Żeby Murzyn też mógł mieć pecha.

  • Rozmowa dwóch alkoholików.

    – Ja to bym chciał urodzić się dwiema głowami.
    – Dlaczego?
    – A pokombinuj...
    – Jedną byś pił, a drugą zakąszał?
    – Coś ty! Wykombinowałem sobie tak: rodzisz się z dwiema głowami i od razu wkładają cię do pojemnika ze spirytusem.

  • Zamiana stron

    Wchodzi gościu do baru, a za ladą czarnoskóry barman, i mówi:  
    - Dawaj piwo, głupi murzynie
    - Proszę mnie nie obrażać, co pan by zrobił, jakby był w mojej sytuacji
    - To chodź się zamienimy
    Jak powiedzieli, tak zrobili, gościu zamienił się z Barmanem.
    Czarnoskóry, wchodzi i mówi:
    - Dawaj browara, głupi białasie
    - Czarnuchów nie obsługujemy!

  • Przychodzi syn że szkoły

    😂😂😂Przychodzi syn ze szkoły:
    - Tato, pani od matematyki chce się z tobą spotkać.
    - A co się stało?
    - Ona mnie pyta ile jest 7 razy 9. Odpowiadam, że 63. Ona mnie pyta ile jest 9 razy 7. Odpowiedziałem: Do ch*ja, co za różnica?
    - Rzeczywiście, co za różnica... Dobrze, zajdę do niej.
    Następnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
    - Tato, byłeś już w szkole?
    - Jeszcze nie.
    - Jak pójdziesz, zajrzyj jeszcze do WF-isty.
    - Po co?
    - W trakcie gimnastyki kazał mi podnieść lewą rękę. Podniosłem. Potem prawą. Podniosłem. Potem poprosił podnieść lewą nogę. Podniosłem. A teraz - mówi - podnieś i prawą nogę. Ja mu na to: Co, mam na chu*u stanąć?
    - No tak, rzeczywiście... Dobrze, zajdę i do niego.
    Kolejnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
    - Tato, byłeś już w szkole?
    - Jeszcze nie.
    - To już nie chodź. Wyrzucili mnie.
    - Co ty mówisz? Dlaczego?
    - Wezwali mnie do dyrektora, wchodzę do gabinetu, a tam siedzi nauczycielka matematyki, WF-ista i pani od polskiego...
    - Pani od polskiego? Na ch*j tam ona przyszła?
    - Właśnie tak zapytałem...

  • Leśniczy się niedawno ożenił.

    Niedługo później przyniósł do domu upolowanego zająca. Następnego dnia wraca z pracy i widzi swą młodą żonę płaczącą nad zającem.
    – Żebyś mi więcej tego świństwa nie przynosił – woła żona ze łzami w oczach. – Pół dnia go już skubię i jeszcze nawet połowy nie oskubałam!