Inne - str 9

  • Bocian uśmiecha się do żaby

    Bocian uśmiecha się do żaby:
    - Mam chęć na coś zielonego
    Żaba na to:
    - No, to krokodyl ma przechlapane!

  • Dlaczego kuzynka nazywa się Róża?

    - Mamo, dlaczego moja kuzynka nazywa się Róża?  
    - Ponieważ ciocia lubi kwiaty.  
    - Aha, a Ty mamo co lubisz?  
    - Wacuś, przestań zadawać głupie pytania.

  • Dres

    Dres po kłótni z dziewczyną 
    odpierdol się 
    po godzinie dziewczyna przychodzi w sukience i w szpilkach"

  • Co lepsze?

    W pociągu o przedziału w którym podróżował ksiądz wchodzi rabin,
    grzecznie się przywitał i zajął miejsce naprzeciw księdza.
    Chwilę podróż przebiegała w milczeniu w końcu ksiądz zagaił z małą złośliwością:
    – u was ciągle jest nakaz jedzenia tylko mięsa koszernego?
    – noo tak - przyznał rebe,
    – na a nie było pokusy by spróbować coś ”nieczystego”,
    – z przykrością muszę się przyznać że zdarzyło mi się zgrzeszyć – odparł rabin,
    Chwilę podróżują w milczeniu. Tym razem ciszę przerywa rabin:
    – a czy wy księża dalej macie nakaz życia w celibacie?
    ¬– tak ale przytrafił mi się grzech nieczystości – z lekkim uśmiech mówi ksiądz uprzedzając pytanie rabina,
    – i co lepsze niż wieprzowina – z błyskiem złośliwości w oku pyta rabin

  • Baca

    Stoi baca na jednym brzegu Dunajca, a góral na drugim. Baca drze się:
    - Głęboka?!
    Ale góral nie dosłyszał, bo Dunajec okropnie szumiał, więc mówi:
    - To nie Oka, to Dunajec!
    Na to baca wchodzi do wody, prąd go porywa, ledwo żywy wychodzi na drugim brzegu. Po chwili podchodzi wściekły do górala i mówi:
    - Ja ci k*rwa dam do jajec!

  • Poranek

    Poranek. Skacowany mąż i nadąsana małżonka siedzą przy stole. Ponura cisza. W końcu małżonka nie wytrzymuje:
    - Ale wczoraj wróciłeś nachlany!
    - Ja?! Wcale nie byłem taki pijany!
    - Nie?! A kto w łazience błagał prysznic, żeby przestał płakać?!!!

  • Murzyni w kopalni

    Dwóch murzynów górników schodzi do kopalni. Co mówi jeden do drugiego?
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    - Widzimy się po robocie.

  • Koń

    Kupił ojciec konia i zabrał syna na spacer. Usiadł sam na koniu a dzieciak idzie obok. Ludzie mówią:
    - Ale ten facet jest egoistą. Siedzi sobie wielki pan na koniu a dzieciak musi za nim iść.
    Facet stwierdził, że się zamienią miejscami. Tak zrobili. Ludzie mówią:
    - Ale ten syn nie ma nic szacunku do starszych. Siedzi sobie wygodnie a ojciec idzie za koniem.
    Zatem wsiedli obaj na konia. Ludzie mówią:
    - Ale egoiści. Zwierzak musi się męczyć żeby ich obu dźwigać a oni sobie wygodnie siedzą.
    Zsiedli obaj z konia. Ludzie mówią:
    - Ale idioci. Mają konia a idą na piechotę...

  • Babcia & LSD

    Wnuczka pyta się babci.
    - Widziałaś moje tabletki z napisem LSD ?
    Babcia na to : -Jebać te tabletki. Widziałaś tego smoka w kuchni ?
    / Maciek

  • W sklepie

    - Poproszę jagodziankę  
    - Z czym ?

  • 200km/h

    Spotyka się dwóch znajomych:
    - Widzisz i wygrałem tę sprawę o przekroczenie prędkości.
    - Ale jak?
    - Mój adwokat udowodnił, że przy 200 km/h nie widać znaku ograniczenia do czterdziestu.

  • Major

    Major robi pierwszy obchód pośród nowych szeregowych:
    - Do you speak english?
    - Hee?
    Idzie dalej:
    - DO you speak english?
    - Hee?
    Idzie dalej.
    - Do you speak english?
    - Yeah, I do.
    - Hee?