N.I.S. – SZANSA KAŚKI : PONIEDZIAŁEK DZIEŃ ZERO cz. 2
przerwa obiadowa Mirek Po trzeciej lekcji wypadała półgodzinna przerwa zwana potocznie „obiadową”. Zwykle niektórzy szli na obiad do stołówki na parterze, a inni ...
przerwa obiadowa Mirek Po trzeciej lekcji wypadała półgodzinna przerwa zwana potocznie „obiadową”. Zwykle niektórzy szli na obiad do stołówki na parterze, a inni ...
– Tak, miałem powiedzieć to Tracy w przyszły weekend. – Jak mogłeś ją dotykać i całować? – Tak, to było dziwne. Pewnie jestem nic niewartym samcem. – Przestań ...
Kaśka Szkolny poniedziałek zaczął się niespodzianką przy wejściu: dwaj ponurzy faceci w uniformach agencji ochrony sprawdzali nasze identyfikatory, nie było natomiast ...
To moja skromna próba przeniesienia uniwersum „Nago(ść) w szkole” w realia polskiej rzeczywistości (alternatywnej? przyszłej?). Pomyślałem sobie: jak mogłoby ...
KLASA II LO, POCZĄTEK KWIETNIA Oliwia Wieczorem Filip nie odebrał ode mnie telefonu, nie odpowiedział też na wiadomości. Trochę się zdziwiłam, byłam jednak tak padnięta ...
KLASA II LO, LUTY Oliwia - Siostra, nadal lubisz pizzę? - Jasne, a co? - Twój koleś też lubi? Rozzłościł mnie tym „kolesiem”. - On ma imię, więc go używaj! - No ...
Przypominam: 1/ Podobieństwo imion głównych bohaterów do sagi autorstwa George’a Bidwella jest nieprzypadkowe 2/ Ewentualne podobieństwo bohaterów i szkół do osób i ...
Tytułem wstępu: 1/ To mój debiut w kategoriach „Miłość / szkoła”; ma być inaczej i poważniej niż w cyklu o Maćku, i do tego eksperymentalnie: bardziej dialogowo ...
Beata F., zwana „Królową Pszczół” lub po prostu „Królową” rządzi klasą „A” w tutejszym LO, i to już czwarty rok. Jej władza, zwłaszcza nad chłopakami ...
(Odcinek 3 z 3) Miasto powiatowe gdzieś w PRL, pierwsza połowa lat siedemdziesiątych (tylko przypominam). PONIEDZIAŁEK PO PRAKTYKACH Część V: Konsekwencje długofalowe ...
(Czwarta część opowieści o Maciusiu) Kilka miesięcy po imprezie u Artura Maciuś ciągle był dla wszystkich Maciusiem; może tylko troszkę wyższym (doszedł do 171 cm, ale ...
Rozdział Dziesiąty: Wtorek – Obiad Ola Gdy wreszcie powiedziałam „dziękuję… wystarczy” i zaczęłam powoli prostować się, nogi uginały się pode mną jak galareta ...
Amok, chwilowa fascynacja, może troche ciekawość, i głupota? Nie miałam pojęcia jak powinnam byłą to wyjaśnić, ale stało się. Wyrzucałam sobie całą sytuację i ...
Deszcz za oknem autobusu był równie nieprzyjemny jak obecna sytuacja. Ciągłe obowiązki, wieczny stres, matura za rogiem, studia w planie, i poczucie beznadziejności ...
Młoda szesnastoletnia blondynka o długich, falujących włosach szła szybko przez korytarz szkolny, jej kroki odbijały się cichym echem na drewnianej podłodze. Miała na ...