Scott&Nikki - część 6

Scott&Nikki - część 6Czwartek. Po jutrze lecę do Nowego Jorku, moje marzenia się spełniają. Cały czas jednak się zastanawiam co tak naprawdę jest między mną  a Scottem. Skoro to był zakład to poco prosił mnie o wybaczenie . Dziś cały dzień mam zaplanowany najpierw dwu godzinna próba na siłowni( uczę tańczyć dziewczyny), potem zakupy, kosmetyczka, fryzjer, i imprezka z Molly.
Wstałam o 9 lekko się umalowałam, założyłam szare dresy białe air force białą bokserkę czarną bluzę do sportowej torby spakowałam czarne dresy czarną bokserkę wodę ręcznik klapki itp. A do zwykłej torebki telefon portfel kosmetyczkę. Zeszłam na dół moi rodzice siedzieli przy stole i jedli śniadanie.
Hej - powiedziałam biorąc kluczyki i wychodząc. Wsiadłam do mojej śnieżno białej furki i pojechałam w stronę siłowni. Gdy wjechałam na parking  od razu znalazłam wolne miejsce obok takiego samego autka jak moje. Kojarzę skądś numery rejestracyjne - pomyślałam.
Gdy wysiadłam w tej samej chwili wysiadł kierowca auta obok. O nie- pomyślałam  gdy ujrzałam kto wysiada z samochodu.
Nikki zaczekaj - podbiegł do mnie Scott
Jezu czego ode mnie chcesz - powiedziałam zirytowana. Ale on jest przystojny ohh - pomyślałam.
Żałuję - stwierdził
za póżno - powiedziałam i odeszłam
Będę walczył - krzyknął za mną. Obróciłam się i pokazałam mu środkowy palec. 15 minut póżniej kierowałam się do sali w której prowadziłam zajęcia , okazało się że jest tam mokra podłoga, więc została nam tylko sala z wielką szklaną ścianą na siłownie. Dobra trudno jakoś przetrwam. Gdy tańczyliśmy widziałam w lustrze odbicie Scotta, muszę przyznać że bardzo dobrze mu idzie. Jeszcze 20 minut do końca moich zajęć, ostatni raz powtarza łyśmy układ, tańczymy patrze w lustro a do tego kretyna zagaduję jakaś tapeciara. A on się do niej uśmiecha. Po skończonych zajęciach od razu poszłam na bieżnie, akurat się złożyło że musiałam przejść obok Scotta i tej laski. Przeszłam obok jakby nigdy nic weszłam na bieżnie i zaczęłam biegać. Po chwili podszedł do mnie bardzo przystojny instruktor, spytał czy może chcę żeby mi objaśnił obsługiwanie maszyn za nim zdążyłam odpowiedzieć podszedł do nas wściekły Scott i powiedział; Mark ja wszystko objaśnię koleżance . Brunet odszedł a Scott wszedł na bieżnie obok i zaczął biegać równo ze mną.  
To podrywacz - powiedział
A ja nie mogłam opanować śmiechu po chwili się opanowałam i powiedziałam ;  
A ty kim jesteś ? Wogule znasz tego chłopaka żeby go oceniać - spytałam
Tak, to mój kumpel razem prowadzimy tą siłownie - odpowiedział.
Już się nie odezwałam. 40 minut biegałam na bieżni, potem zrobiłam ostry trening na  nogi, pośladki i brzuch. Scott cały czas się kręcił obok, a gdy tylko jakis facet na mnie spojrzał , to wysyłał mu zabójcze spojrzenie, chciało mi się tak śmiać. Po skończonym treningu, poszłam do szatni wykonałam wszystkie czynności czyli prysznic itd. Gdy wychodziłam z damskiej szatni to z męskiej wychodził Scott. Podeszliśmy razem do rejestracji oddaliśmy kluczyki i wyszliśmy z budynku. Cały czas szedł obok mnie ale ja nie zwracałam na niego uwagi.Podeszliśmy każde do swojego samochodu musiałam obejść żeby wsadzić torbę. Scott oparł się o swój samochód i obserwował każdy mój ruch. Wsadziłam torbę  do przodu zamknęłam drzwi i już chciałam odchodzić gdy poczułam czyjąś rękę , chłopak złapał mnie i przycisnął do mojego auta
A teraz posłuchaj i  mi nie przerywaj - powiedział.
Jeszcze nie wiem co do ciebie czuję ale cholernie jestem o ciebie zazdrosny, będę walczył dodał
Powiem ci tylko jedno spierdoliłeś wszystko, nie znamy się długo ale ja zaczynałam ci ufać - powiedziałam i odeszłam wsiadłam do auta i odjechałam. Najpierw kosmetyczka zrobiłam sobie czarne hybrydy , wyregulowałam brwi. Następny przystanek fryzjer. Podcięłam włosy z 4 cm sięgały mi do łopatek i rozjaśniłam końcówki. Potem pojechałam do centrum handlowego kupiłam dresy, rurki, legginsy, czarne botki. Gdy wracałam do domu była 18. Szybko weszłam pod prysznic, zrobiłam ostry makijaż, ubrana jak na zdjęciu wsiadła do taksówki . Po 30 minutach byłam na miejscu gdy weszłam zobaczyłam że przy Molly siedzi Gary Scott i ten chłopak z siłowni Mark.... Oj Scott będzie dziś zazdrosny - pomyślałam i ruszyłam w ich stronę.

:PRZECZYTAŁEŚ/ŁAŚ WYRAZ SWOJA OPINIE SKOMENTUJ..... JAKIEŚ PROPOZYCJĘ DOT. LOSÓW NIIKKI I SCOTTA?
CDN :******** DZIĘKI ZA POZYTYWNE KOMENTARZE, MOTYWUJĄ MNIE DO KOLEJNYCH CZĘŚCI.

dziunia00

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 848 słów i 4669 znaków.

7 komentarzy

 
  • Olciiak

    Cudo <3 kiedy następna?? :*

  • ssssss

    Po co ten Mark, niech wroci do scott

  • mysza

    Źle się czyta ich dialog. Oddziel to.

  • natallla7

    Kiedy kolejna? Cudo <3

  • Martuskowaaaa

    Super :)

  • Milenka:)

    Boskie czekam na następna część  :yahoo:

  • Asertywna52

    Z każdą kolejną częścią jest coraz to ciekawiej ;).