Scott&Nikki - część 4

Scott&Nikki - część 4Rano obudziłam się wtulona w Scotta, jeszcze spał, podparłam się na łokciu i na niego patrzyłam. Po chwili Scott się obudził.
Hej - powiedział i dał mi buziaka w usta.
Hej- powiedziałam po pocałunku.
Może pójdziemy gdzieś dzisiaj ? - spytał
Ok. zadzwonię potem do Molly- odpowiedziałam
Ale chodziło mi tylko ja i ty - przerwał mi
okej. Daj telefon zapisze ci mój numer - powiedziałam podnosząc się. Scott złapał mnie i przyciągnął tak że znowu leżałam.
Mam twój numer - powiedział i złączył nasze usta w pocałunku. Wstał i podszedł do drzwi :
Idę ogarnąć moich rodziców- powiedział
OK. Wstałam wzięłam czarne rurki i czarną koszule, poszłam do łazienki. gdy wróciłam Scott leżał na moim łóżku. Włączyłam telewizor i położyłam się obok.
Muszę ci coś powiedzieć- powiedział po chwili
No słucham - popatrzyłam mu w oczy
Nie jestem jakimś ideałem, chyba wiesz jak wyglądało moje życie, jak jesteś ze mną to nie ma nic innego oprócz ciebie.- powiedział  
A ja uśmiechnęłam się i wtuliłam się w jego klatę.  
A propo naszego spotkania, jak mam się ubrać tak normalnie czy jakoś elegancko?- zapytałam
Tak na luzaka - zaśmiał się. Będę po ciebie o 18.  
Dwie godziny póżniej Scotta i jego rodziców już nie było. Zadzwoniłam do Molly, opowiedziałam jej wszystko, oczywiście ostrzegła mnie przed nim. Cieszyłam się z tego spotkania, przyjmowałam do wiadomości  
że mogłam się zakochać w nim.
--- w domu Scotta.
Wziąłem prysznic, leżałem w swoim pokoju i myślałem o naszym spotkaniu, a jeżeli się w niej zakocham, nie nie... moje myśli przerwał telefon SOPHIE
hej. przystojniaku - powiedziała
Cześć- odpowiedziałem
Może spotkamy się dziś u mnie - spytała
Nie dziś jestem zajęty - powiedziałem, byłem przecież umówiony z Nikki
o a czym ? - spytała  
Z ojcem jadę na spotkanie - powiedziałem zmieniając kanał (tv)
oo to szkoda - stwierdziła. To miłej pracy buziaczki. Gdy się rozłączyła nie mogłem uwierzyć, odmówiłem jej i całą rozmowę myślałem o Nikki.
Zadzwoniłem do niej ; Będę o 16 klient odwołał spotkanie.- powiedziałem.  
Ok będę czekać - rozłączyła się.
O 16 siedziałem już o Sophie, widziała że jestem jakiś nieobecny i wydusiła ze mnie wszystko.
Założyłeś się o nią - zaśmiała się. Widać było że jest zła
Nie nie do końca, to przyjaciółka Molly nie chce jej skrzywdzić. - odpowiedziałem
Idziemy pod prysznic - zaproponowała. Przytaknęłam i poszliśmy. Pół godziny póżniej jechałem po Nikki.  
Zaparkowałem, wysiadłem z samochodu (bmw e92 czarne) i ruszyłem w stronę drzwi, zadzwoniłem dzwonkiem. Długo nie musiałem czekać aż wyjdzie. Wyglądała słodko w tej spódniczce. ( stylówka Nikki na zdj)  
Hej - dałem jej buziaka w policzek  
hej - odpowiedziała. Podeszliśmy pod samochód otworzyłem jej drzwi wsiadła i ruszyliśmy.
Gdzie jedziemy - spytała
Niespodzianka - odpowiedziałem.  

--- Nikki
O 22 byłam w domu. Scott zabrał mnie najpierw na kolację. Potem na spacer nad jeziorko. Było cudownie, lepiej się poznaliśmy.
Następnego dnia nie miałam zajęć więc poszłyśmy z Molly na zakupy. Zmęczone po zakupach usiadłyśmy w kawiarni i zamówiłyśmy Late i ciacho. Nagle podeszła do nas pewna szatynka.
Molly - krzyknęła.
Sophie, dawno się nie widziałyśmy.- powiedziała Molly
Usiadz, pogadamy. A wy się pewnie nie znacie to Nikki moja przyjaciółka a to Sophie. Po godzinie dowiedziałam się ze Sophie zna Scotta.
Muszę do toalety - powiedziałam i poszłam. Gdy wyszłam z kabiny przed lustrem stała Sophie.
Nikki bardzo cię polubiłam, więc muszę ci coś powiedzieć.
Słucham - powiedziałam z wielkim bananem na twarzy
Wczoraj byłaś na randce ze Scottem - powiedziała szatynka
Tak a skąd wiesz - spytałam zdezorientowana
Był u mnie zanim pojechał do ciebie, chyba domyślasz się co się stało. To jeszcze nie wszystko założył się z Garym że mu ulegniesz, tylko Gary dał warunek bo traktuje cię jak siostrę, że nie będziesz przez niego płakać, nie mówię ci tego żeby zrobić wam na złość.- powiedziała
Dziękuję - powiedziałam zapłakana  
Wybiegłam z kawiarni.
Sophie co jej się stało - spytała Molly. Sophie opowiedziała o wszystkim Molly, Dziewczyna od razu pojechała do domu bo wiedziała że Gary i Scott siedzą w domu.
Co wy zrobiliście - krzyknęła Molly
o co ci chodzi siostra- spytał Gary
O Nikki spotkałyśmy w centrum Sophie wszystko jej powiedziała, a ostrzegałam ja przed tobą - skierowałam się do Scotta.
Scott szybko wstał wziął kluczyki i powiedział jadę do Nikki
--- NIKKI
Załamana siedziałam w swoim pokoju. Po chwili uświadomiłam sobie że my nawet nie byliśmy razem, postanowiłam że będę udawać ze mi już przeszło ale w głębi serca byłam załamana.

Przeczytałeś skomentuj. Jakieś propozycje dot. losów Nikki i Scotta piszcie na pv... POZDRO cdn

dziunia00

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 947 słów i 4964 znaków.

2 komentarze

 
  • ???

    Mam nadzieję że nie pogodzą za szybko :p

  • cipka

    Super... czekam na kolejne części ... SCOTT  <3  <3  <3  <3  <3