Porwanie, zamieszanie i... zakochanie ? Cz.9

- Paweł, Damian! Wstawajcie, szybko! - krzyknął zdenerwowany Marcin.
Ci dwaj obudzili się natychmiast i równocześnie spojrzeli na mnie. Sama byłam zdezorientowana. Nagle drzwi otworzyły się z hukiem.
- Damian, policja tu jest! Szybko, zbierajcie się! - wpadł wzburzony Marcin, który zaczął brać jakieś torby do ręki. Pewnie z biżuterią.
Na minach moich towarzyszy pojawiło się zdenerwowanie, ale też strach. Tak, strach. Tylko Damian był opanowany.
- Angelika, pójdziesz z Marcinem, a ty Paweł ze mną. Spotkamy się tam gdzie zawsze, jasne? - powiedział spokojnym, ale zdecydowanym głosem.
Marcin wziął mnie za rękę i ciągnął za sobą. Nie chciałam iść, ponieważ bałam się, że już nigdy nie zobaczę Pawła, a w szczególności... Damiana. Odwróciłam się i właśnie wtedy Damian z Pawłem wzięli torby i gdzieś pobiegli. Skupiłam się na ucieczce razem z moim porywaczem.  
- Gdzie biegniemy? - spytałam.
- Zobaczysz, a teraz nie trać siły na gadanie.  
Wybiegliśmy z domu, a tam była policja. Dużo policjantów, którzy byli uzbrojeni. W tamtej chwili myślałam już o najgorszym. Zaczęli do nas strzelać, a Marcin puścił moją rękę.
- Angelika, uciekaj! - krzyknął, wyjął pistolet i zaczął do nich strzelać w biegu. Nic nie mówiąc, uciekałam. Przed siebie. W tamtej chwili nie myślałam o niczym. Chciałam tylko dotrzeć do bezpiecznego miejsca.  
Niedaleko nas stał samochód, który był inny niż ten, jakim przyjechaliśmy.
- Do samochodu, szybko! - zawołał do mnie i sam wsiadł na miejsce kierowcy.
Ruszyliśmy z piskiem opon i jechaliśmy szybko.  
- Ukryj się na tylnym siedzeniu - nakazał mi już mniej zdenerwowany Marcin.
Zrobiłam, jak kazał. Nie byłam pewna czy wyjdziemy z tego cało, ale miałam nadzieję, że zobaczymy się w tym miejscu. Gdy zrobiło się już cicho, nie wiedziałam czy mogę już wyjść z ukrycia.
- Nie ma już zagrożenia, możesz przejść na przednie siedzenie - powiedział do mnie.
Wygramoliłam się na miejsce pasażera i usiadłam spięta.  
- Gdzie jedziemy? - spytałam Marcina.
- Nad rzekę - oznajmił - Tam jest nasza kryjówka.  
- Daleko jest? - byłam ciekawa.
- Nie, jakieś 20 km stąd - nieśmiało się uśmiechnął, tak abym nie widziała. Ale ja to spostrzegłam. Nie do wiary, rozmawiam z kolesiem, który chciał mnie zgwałcić...
- Co się stanie z Damianem i Pawłem? - tego pytania bałam się najbardziej.
- Spokojnie, mała. Nic się im nie stanie - odpowiedział neutralnym głosem. Tak jakby był pewny, że tak będzie. Ale ja tak nie myślałam. Nigdy nie widziałam takiej sytuacji z bliska. Moi rodzice zawsze chronili mnie od wszystkiego co złe. Musiałam być idealna, ale nikt taki nie jest.  
- Mam nadzieję... - szepnęłam i resztę drogi przejechaliśmy milcząc.  
Gdy dojechaliśmy na miejsce, samochód już stał. Nie wiedziałam, czy przyjechali już. Wysiadłam z samochodu i właśnie wtedy ujrzałam ich obu. Odetchnęłam z ulgą i pomimo woli zaczęłam biec w ich stronę. Rzuciłam się im na szyję i przytuliłam. Byłam szczęśliwa, że nic im się nie stało. Dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że zrobiłam głupstwo. Przytuliłam i cieszyłam się na widok moich porywaczy. Odsunęłam się gwałtownie i stanęłam nieśmiało. Wszyscy trzej byli bardzo zaskoczeni moją reakcją, ale gdy im przeszło, stali się jak przed chwilą.  
- Gdzie teraz? Nie możemy tam wrócić - Marcin spytał Damiana, a on patrzył się na mnie.  
- Musimy jechać do Kamila - na te słowa dwójka mężczyzn wydała swoje niezadowolenie.
- Do tego idioty?! - krzyknęli w tym samym czasie.
Te słowa wywołały u Damiana złość.
- A gdzie kurwa mamy jechać?! - warknął. - Nie mamy innego miejsca, gdzie moglibyśmy spokojnie pomyśleć.  
Przyglądałam się i słuchałam tej rozmowy. Nie wiedziałam kim jest Kamil, ani gdzie mieszka, ale wiedziałam jedno. Ta sytuacja staje się coraz bardziej dziwna i wiedziałam też, że do domu tak prędko nie wrócę. Ale zaraz, zaraz. Moja podświadomość nie dawała mi spokoju: "Czy ty, Angela, chcesz tam w ogóle wracać?" To było pytanie, na które odpowiedzi szukałam przez całą drogę do tajemniczego Kamila.

Shona

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 781 słów i 4234 znaków.

6 komentarzy

 
  • ona24

    <3

  • DOMIII

    Nie moge sie doczekac nastepnego rozdzialu. To jest takie cudowne i fajne :) Masz talent! :)

  • kamila12535

    Uwielbiam twoje opowiadanie super .♡♥♡♥♡♥

  • Jaga

    Uwielbiam :)

  • !!!!!!!

    O boniu to jest fantastyczne!!!!

  • Małgosia

    Super kiedy nowa część nie mogę się doczekać