Mam na imię Kasia i mam 14 lat (ale to już wiecie). Mieszkam w miejscowości położonej kilka kilometrów od Płocka. Mieszkam z mamą, młodszą siostrą i Józefem ( obecnym partnerem mojej mamy). Moi rodzice są po rowodzie. Kiedy miałam trzy latka urodziła się moja siostra, szczęśliwy tata postanowił uczcić to, że urodziła mu się druga córeczka, więc oczywiście pojechał z moim dziadkiem, wujkiem i swoim kolegą to opić. Potem wpadli na genialny pomysł zarejestrowania Karolinki (bo tak ma na imię moja młodsza siostra), byli pijani, prowadził mój dziadek, niestety nie dojechali na miejsce, gdyż na ich drodze znalazło się drzewo. Mój tata, który siedział z tyłu ledwo uszedł z życiem, był jednak nie przytomny, dziadkowi, wujkowi i koledze taty prawie nic się nie stało. Na szczęście byli na tyle przytomni by wpaść na to, że trzeba tatę zabrać do domu. Gdy już go przywlekli mam szybko wezwała karetkę. Przez pierwsze trzy lata po wypadku był nie przytomny, a potem zaczęło się piekło lekarze, rehabilitacje itp. Okazało się, że moja siostra ma rozszczep podniebnienia i problemy ze słuchem. Jak na złość akurat wtedy miałam zapalenie stawów...hmm...jak pech to pech i nie ma szczęścia w moim życiu...jak narazie? Czy dalej się pojawi? Zobaczymy
________________________________________________________________________
Mam nadzieję, że Wam się podoba. Liczę na komentarze ( te z pochwałami i te z ujemnymi głosami też). Proszę napiszcie czy mam dalej pisać czy nie?
3 komentarze
Misia
"ciekawe" to pojęcie względne. Co dla Ciebie jest ciekawe, niekoniecznie dla kogoś musi być dlatego nie oceniaj z góry , że Twoje opowiadanie jest ciekawe.
volvo960t6r
pisz dalej..
sweetkicia
Gdyby było bardziej rozpisane byłoby ciekawsze
Pisz dalej! 