Księżycowy Kamień cz.6

Księżycowy Kamień cz.6-Jeremy posłuchaj ja nie mam podstaw żeby ci ufać a co jeśli znowu to zrobisz i co w tedy- powiedziała smutno Alicja i opuściła głowę. Jeremy podniósł ją i wyszeptał:
-Skarbie wiem że nie masz do mnie zaufania ale chociaż daj mi jedną szansę a obiecuje ci że wszystko będzie dobrze- uśmiechnął się ale Alicja nie podzielała tego humoru. Odepchnęła go lekko od siebie widać było że jest jej ciężko.
-Mam tylko jedno pytanie....Dlaczego zmieniłeś zdanie i kiedy?- spytała-chcę znać całą prawdę i nie kłam Jeremy- powiedziała. Jeremy westchnął ciężko.
-Posłuchaj uświadomiłem to sobie dzięki Nataszy- uśmiechnął się do mnie- spytała mnie dlaczego się zmieniłem no i jakoś to wyszło- powiedział szybko jakby tak chciał to z siebie wyrzucić. Alicja popatrzyła na niego czerwonymi oczami od łez.
-Musisz dać mi czas na namysł jak na razie nie jestem ci w stanie powiedzieć czy chcę zostać twoją dziewczyną- powiedziała a Jeremy przytaknął i ze spuszczą nom głową odszedł, widać było że nie takiej odpowiedzi się spodziewał. Gdy już zniknął podeszłam do Alicji którą bolały jej własne słowa.
-Wszystko okey?- spytałam a Alicja spojrzała na mnie z płynącymi łzami.
-Czy ja naprawdę to powiedziałam?- spytała szlochając. Przytuliłam ją i zaprowadziłam do domku. Gdy już byliśmy w środku usadziłam ją przy stole w kuchni i wyciągnęłam dwie wody gazowane z lodówki. Podałam ją jej i usiadłam na przeciwko.
-Dobra a teraz powiedz co postanowiłaś- spytałam a Alicja wzruszyła smutno ramionami.
-Nie wiem serce mi mówi żebym powiedziała TAK a rozum NIE i co ja mam zrobić którego posłuchać- powiedziała, uśmiechnęłam się do niej.
-Wiesz co nie żebym była jakimś ekspertem ale oglądnęłam chyba tysiące romansów i zgodnie z nimi powinnaś posłuchać serca a nie rozumu bo on czasami zawodzi.- powiedziałam a Alicja popatrzyła na mnie krzywo z uśmiechem.
-A to nie było przypadkiem na odwrót- powiedziała a ja zaczęłam się nerwowo śmiać
-Wiesz co nie pamiętam-zaczęłyśmy się śmiać. Gdy skończyłyśmy powiedziałam:
-Muszę chyba oglądnąć więcej tych romansów- powiedziałam uśmiechając się - a teraz chodź idziemy na następne zajęcia- i z dobrym humorem ruszyłyśmy do wyjścia. Po tym jak zamknęliśmy drzwi poszłyśmy ścieżką w stronę świetlicy. W połowie drogi usłyszałyśmy krzyki i wołanie. Popatrzyłyśmy na siebie i i jednocześnie powiedziałyśmy:
-Bójka- puściliśmy się biegiem. Po chwili zobaczyliśmy zbiorowisko. Próbowałyśmy się przebić, pierwsza ja dopchałam się do środka i to co zobaczyłam po raz drugi tego dnia mnie zdziwiło.Na samym środku koła bił się Jeremy z Maxem a Edward stał obok i się śmiał. Przez tłum przebiła się też Alicja która na ten widok zbladła.
- Chłopaki przestańcie!!- powiedziałam głośno, ale oni jakby mnie nie było dalej się bili po chwili nie wytrzymałam i chciałam ich rozdzielić ale oberwałam w twarz od Edwarda i upadłam.
-Nie wtrącaj się mała- wysyczał i dalej oglądał całe wydarzenie.
-Przestańcie!!- Krzyknęłam ale nic to nie zmieniło. Zaczęłam się coraz bardziej wkurzać czułam jakby powietrze wokół mnie zwolniło wręcz je widziałam te smugi płynące powoli jak strumień. Szybkim zerknięciem zobaczyłam że osoby w kółku zaczęli się odsuwać i patrzyć na mnie ze strachem wymalowanym w oczach, tak samo wyglądała Alicja.. Powoli wstałam ale miałam wrażenie że czas zwolnił.
Przestańcie!!!- Krzyknęłam, naglę czas wrócił i wszystko zaczęło dziać się szybciej. Pomiędzy chłopakami coś zabłysło i fala odepchnęła ich od siebie jak kukiełki. Upadli kilka metrów dalej. Po chwili wszyscy patrzyli się na mnie z szeroko otwartymi oczami. Nie wiedziałam co się dzieje ale po chwili coś niebieskiego śmignęło mi przed oczami. To były moje włosy. Złapałam kosmyk który powoli tracił barwę błękitu i wracał do mojego koloru włosów. Naglę obok mnie pojawiła się Alicja mówiąc coś ale nic już nie usłyszałam bo zbroiło mi się ciemno przed oczami a ostatnie co zobaczyłam to twarz trenera i Steve'a.
, , Naglę coś mignęło, otworzyłam oczy i....byłam w Lesie. Stałam na ścieżce i rozglądałam się.
-Znam to miejsce- powiedziałam wchodząc do lasu. Znalazłam się po chwili na polanie.
-Ja tu byłam.....a już pamiętam tu było ognisko na powitanie.-powiedziałam i przeszłam na środek polany. Był tam ślad po ognisku.
-Ale co ja tu robię.-Powiedziałam i zobaczyłam że w głębi lasu coś błyszczy. Zaczęłam iść a po chwili biec w tamtym kierunku. Wbiegłam do lasu naglę o coś się potknęłam i sturlałam w dół.Gdy zwolniłam otworzyłam oczy i zobaczyłam wokół siebie czystą nietknięta trawę jakby nikogo od dawna tu nie było. Powoli wstałam rozejrzałam się dokładnie i zauważyłam wielką jaskinię.  
-Skąd to się tu wzięło - powiedziałam a moje słowa odbiły się echem w jaskini. Zaczęłam powoli iść w kierunku wejścia. Po chwili stałam tuż przed wejściem. Wokół nie widziałam żywej duszy. Zerknęłam w głąb i coś tam świeciło ale nie mogłam dostrzec co. Ruszyłam do środka. Szłam powoli coraz bardzie zbliżając się do tego. Zagłębiałam się coraz dalej aż doszłam do ogromnego głazu który oświecał strumień światła z dziury nad nim. Weszłam w to światło i zauważyłam na kamieniu naszyjnik.
-Widziałam cię w moim śnie- powiedziałam sięgając po niego. Był przepiękny, cały błyszczał i świecił. Gdy miałam go już wziąć do ręki obraz zaczął ciemnieć. Stał się nie wyraźny, próbowałam go złapać ale nie mogłam.
-Wrócisz tu wiesz o tym dobrze- usłyszałam piękny głos kobiety ale zanim się odwróciłam tego kogoś już nie było a mnie pochłaniała ciemność....ciemność..."
Ktoś mną lekko potrząsał.
-Budzi się....- słyszałam nad sobą głosy i próbowałam otworzyć oczy.  
- Natasza obudź się- usłyszałam błagalny głos Alicji. Powoli otworzyłam ciężkie powieki. Światło mnie raziło ale po chwili moje oczy przyzwyczaiły się i już dobrze widziałam. Alicja uśmiechnęła się do mnie.
-No myślałam że się już nie obudzisz- powiedziała i zaczęła pstrykać mi palcami przed oczami.- Halo ziemia do Nataszy wszystko okey?- spytała nadal pstrykając tymi cholernymi palcami.
-Przestań bo ci urwę te palce- powiedziałam wściekle.
-Znowu to samo..patrzcie jej włosy i oczy.- powiedział ktoś z tłumu.
-Natasza uspokój się bo zrobisz nam lub sobie krzywdę- powiedział trener którego dopiero teraz zauważyłam. Popatrzyłam na niego z krzywym uśmiechem.
-Taaa... jasne- powiedziałam z ironią w głosie na co Alicja zaczęła się śmiać. Próbowałam wstać ale nie miałam siły. Czułam się tak jakbym przybrała o dobre sto kilo.
-Spokojnie jesteś słaba...- powiedziała Alicja- ja tak samo się czułam.- Puściła mi oczko.
-Czekaj co!?- zdziwiłam się a Alicja na to uśmiechnęła się do mnie.
-Uwolniłaś swój talent. -powiedziała- i to nie byle jaki, wiatr jest bardzo rzadki. Mało wiemy o twoim talencie tylko tyle że jest cholernie potężny i trudny do opanowania no i oczywiście tak jak mówiłam rzadki.- powiedziała robiąc nadąsaną minę- Taa..przyjeżdżasz i okazuje się że masz najpotężniejszy talent jaki znam....fajnie- powiedziała po chwili namysłu z uśmiechem.
-Dobra nic z tego nie rozumiem - powiedziałam i próbowałam wstać. Miałam dość tego że nie mogę się podnieść, wściekłam się i naglę już stałam.
-Co do..- nie dokończyłam bo zobaczyłam kosmyk moich włosów który tracił powoli kolor błękitny.-Alicja masz lusterko?- spytałam a Alicja szybko wyciągnęła je z torby i mi podała. Spojrzałam na swoje odbicie miałam na nim powoli znikający błękit z włosów i świecące wręcz płonące w błękicie oczy które też powoli traciły swoją barwę. Po minucie wyglądałam już normalnie.
-Nieźle co nie?-zapytała podekscytowana Alicja- nigdy jeszcze nie widziałam takiej reakcji na używanie swoich jak to ja nazywam, , mocy''- powiedziała wręcz piszcząc.- tylko gorzej będzie z ukryciem tych zmian ale damy sobie radę- dodała.
-A u ciebie też są takie zmiany?- spytałam, Alicja chciała odpowiedzieć ale przerwał jej trener.
-To nie pora na takie pytania jak na razie idź do domku a ty Alicja z nią i dopilnuj żeby wypoczęła a jutro z samego rana zaczniesz zgodnie z planem zajęcia z posługiwania się talentami.- powiedział i poszedł mówiąc że musi to zgłosić dyrektorce obozu i radzie.
-Dobra chodź- powiedziała Alicja i złapała mnie za rękę. Zaczęłyśmy iść przez tłum który bacznie mi się przyglądał. Widziałam w ich oczach podziw, wściekłość, zazdrość i wiele nie miłych emocji. Gdy wyszłyśmy z tłumu wzięłam głęboki oddech. Zaczęłyśmy iść w ciszy. Po drodze zobaczyłam to samo miejsce gdy byłam w wizji czy czym tam to było. Zatrzymałam się i odtworzyłam w głowie tę chwilę gdy wchodziłam pomiędzy te drzewa.  
-Natasza..-głos Alicji wyrwał mnie z zadumy.  
-Już idę- powiedziałam i ruszyłam oglądając się w tamtą stronę. Po kilku minutach byliśmy już w domku. Alicja powiedziała mi żebym się położyła i spróbowała usnąć a jak się obudzę będę jak nowo narodzona. Więc poszłam spać ale wiedziałam co muszę zrobić.Była pierwsza w nocy a ja obudziłam się ze snu. Powoli wstałam i ubrałam się tak by nie obudzić przy tym śpiącej Alicji. Popatrzyłam na nią. Nawet nie wiedziałam kiedy tu przyszła. Spała na fotelu obok mojego łóżka. Popatrzyłam na drzwi nie mogę nimi wyjść bo na robią hałasu. Postanowiłam wyjść przez okno. Otworzyłam je delikatnie i wyskoczyłam przez nie. Poszłam ścieżką w miejsce które już widziałam. Weszłam na polanę i rozglądnęłam się za miejscem w którym było ognisko. Tej nocy był piękny księżyc. Gdyż pełnie są raz w miesiącu dzięki temu wszystko dobrze widziałam. Niemal natychmiast zauważyłam to miejsce, podeszłam do niego i przykucnęłam. Popatrzyłam na nie i tak jak w wizji zerknęłam w tamtą stronę. Widziałam że coś tam świeci tak jak wtedy. Gdy już miałam wstać usłyszałam dźwięk łamanych gałęzi. Odwróciłam się w tamtym kierunku i to był mój błąd. Tuż przed moją twarzą był pysk wielkiego białego wilka...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej:)
Napisałam następną część i mam nadzieję że się spodoba :)
Pozdrawiam Ali:)

Ilovedit

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 2068 słów i 10757 znaków.

5 komentarzy

 
  • Bbbbbb

    SUPER CZEKAM NA WIECEJ????

  • Lola5055

    Boskie <3

  • Olifffka&lt;3

    Extra

  • Ilovedit

    @Olifffka&lt;3 Dzięki :)

  • Juliaaajl

    Fajna...i ciekawa...i...i...i nie wiem co mogę jeszczę napisać. Zaczyna się rozkręcać i to dobrze. Weny życzę!

  • Ilovedit

    @Juliaaajl Dziękuję :D

  • Nataliiia

    Kiedy next??

  • Ilovedit

    @Nataliiia Na pewno przed weekendem może jutro nwm Pozdrawiam Ali :)