Escape cz. 13

Escape cz. 13Obudził mnie dzwonek telefonu. Jezu naprawdę? Jest sobota a ja nie mogę się wyspać. Otworzyłam oczy i wzięłam mój telefon ale to nie on dzwonił. Odwróciłam się w stronę Jussa, który śpi. Zaczęłam go budzić.
-Juss obudź się twój telefon dzwoni.
-Mhmm muszę?
-No odbierz ten telefon.
Chłopak otworzył oczy i podniósł się. Wziął komórkę i ją odebrał. Od razu położyłam się na brzuchu i przykryłam głowę poduszką.  
(Rozmowa telefoniczna)
-Halo?
-Scooter nie możemy jutro?
-Nie chce mi się nigdzie iść.
-Dobra będę o 15.  
-Cześć.
(Rozmowa telefoniczna)
-Mała muszę o 15 iść na spotkanie z moim menadżerem.
-Okej idź.-wymamrotałam
-Czy ty mnie wyganiasz?
-Ależ oczywiście, że nie-odpowiedziałam z sarkazmem
-Koooochanie.
Zaczął mnie łaskotać.
-Dddooo.....dooobra....przepraszam....nieeee...wyganiiiam...Ciiiię.
Chłopak przestał mnie łaskotać i odwrócił na plecy. Pochylił się nade mną i zaczął mnie całować po twarzy i szyi.  
-Kocham cię malutka.
-Ja ciebie też duży ale jak jeszcze raz mnie tak nazwiesz to pożałujesz.
Na moje słowa zaczął się śmiać.
-Dobra chodź zjemy śniadanie i coś porobimy bo potem muszę jechać do tego idioty.
-Okej to idź zrobić a ja idę do łazienki.-powiedziała, wzięłam byle jakie ubrania z szafy i szybko uciekłam z pomieszczenia
-Małpa.-krzyknął
Wzięłam szybki prysznic, ubrałam się i uczesałam się w rozwalonego koczka. Wyszłam z łazienki i zeszłam na dół. Justin stoi przy blacie i zawija naleśniki z nutellą. Podeszłam do chłopaka i ukradłam mu jednego. Zaczęłam go jeść.
-Mogłabyś pomóc.
-Mogłabym ale nie chcę.
Chłopak wziął talerze, podszedł do stołu gdzie je postawił i usiadł. Usiadłam naprzeciwka chłopaka.
-Smacznego.-powiedziałam
-Dziękuję, nawzajem.
Jedliśmy w ciszy ale przyjemnej. Jak skończyliśmy powkładałam talerze do zmywarki i posprzątałam to co chłopak nabrudził. Gdy skończyłam była godzina 14:30 czyli jednak musieliśmy trochę pospać. Juss
poszedł się ogarniać a ja poszłam do salonu i włączyłam telewizor. Przeglądałam telewizor ale nie było nic ciekawego dlatego w końcu zostawiłam na MTV gdzie leci, , Keeping Up with the Kardashians''.
Po jakimś czasie blondyn zszedł na dół.
-Kochanie ja już jadę.
Podszedł do mnie i złożył na moich ustał namiętny pocałunek.
-Okej.  
-Będę za jakieś dwie godzinki.-powiedział i ruszył w stronę drzwi.
-Czekam!!!-krzyknęłam
Oglądam już 2 odcinek ale zaczęło mi się nudzić. Zaczęłam szukać czegoś innego. Gdy nic nie znalazłam postanowiłam pójść na górę po mój telefon. Po chwili byłam już na górze. Usidłam na łóżku, a gdy  
zobaczyłam wiadomość od Jussa od razu ją przeczytałam
Od: Juss ;*
Będę trochę później muszę coś załatwić w banku. ;*

Do: Juss ;*
Okej ;*
  
Leżałam w łóżku i oglądałam jakiś nudny film, który akurat leciał w telewizorze. Usłyszałam trzaśnięcie drzwi frontowych. Pomyślałam, że to blondyn dlatego nie wstawałam. W końcu kiedy przez dłuższy
czas nie przyszedł ani nie zawołał mnie zaczęła się martwić. Wzięłam telefon, wyszłam po cichu z sypialni i zeszłam po schodach. W kuchni usłyszałam jakiś hałas dlatego ruszyłam w tamtym kierunku.  
Wychyliłam się lekko zza ściany. Ujrzałam tam......


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam że ostatnio tak rzadko dodaję ale z remontem w domu znaleźć czas to wyczyn.
Ale w końcu mam czas żeby coś napisać. Postaram się napisać dzisiaj kilka rozdziałów aby mieć coś na zapas. Jak napiszę jaszcze jakiś rozdział to dodam dzisiaj albo jutro.


CZYTASZ=KOMENTARZ    
DAWAĆ ŁAPKI W GÓRĘ

blackqueen

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 649 słów i 3835 znaków, zaktualizowała 28 sty 2017. Tagi: #miłość #JustinBieber #JB #alkoholizm #przemoc

2 komentarze

 
  • nastolaka

    Opowiadanie mega ;) jak zawsze jestem ciekawa co ujrzala:*

  • lili123456789

    Super blagam dodaj jeszcze dzisiaj bo umre z ciekawosci :*

  • blackqueen

    @lili123456789 rozdział już napisany więc chyba wieczorem dodam :kiss:

  • lili123456789

    @blackqueen jej<3 supeer nie moge sie doczekac