Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Urodzinowy blowbang z kolegami męża

Urodzinowy blowbang z kolegami męża-Żeby się upewnić, że dobrze cię zrozumiałam... chcesz patrzeć jak obciągam twoim kolegom?  
-Noo... tak.  

Byłam w szoku. 3 lata małżeństwa i nie miałam pojęcia jak zboczone pomysły kłębią się w głowie mojego męza.  
Jestem 28 letnią, atrakcyjną kobietą i chociaż przed ślubem z niejednego pieca chleb jadłam to od kilku lat nie myślę nawet o takich rzeczach. Jednak z drugiej strony, mój mąż, Paweł, miał bardzo atrakcyjnych kolegów, od razu wiedziałam kogo miał na myśli. Marek i Rafał byli bardzo przystojnymi i zadbanymi mężczyznami, znanymi ze swoich "podbojów" .Jeden z nich nawet próbował mnie podrywać na wspólnej imprezie... Wtedy myślałam, że bez wiedzy mojego męza, ale teraz już nie byłam tego taka pewna.  

-I co, nie będziesz o mnie w ogóle zazdrosny? Nie zależy Ci na mnie?  
-Oczywiście, że mi na Tobie zależy i bezgranicznie Ci ufam. Tylko dlatego ci to zaproponowałem...
Po prostu jesteś tak piękna i seksowna, że chciałbym zobaczyć z boku jak obciągasz dwa kutasy, nie daje mi to ostatnio spokoju, myślę o tym non stop. Jeśli mamy spełniać swoje fantazje to kiedy jak nie teraz? Jeśli tak bardzo nie chcesz oczywiście nie będę naciskał, ale przemyśl to.  

Nie powiem, całkiem mnie podnieciła ta myśl. Obiecałam, ze przemyślę sprawę, ale na nic się jeszcze nie zgodziłam.  
Kilka tygodni później Paweł urządził w naszym mieszkaniu imprezę z okazji swoich 30 urodzin.  
Przyszło około 14 osób, głównie jego koledzy ze swoimi partnerkami i żonami. Dwóch z nich jednak przyszło bez osób towarzyszących, co wzbudziło moje podejrzenia odnośnie tego co planuje mój mąż.  
Około 1:30 impreza zaczęła przygasać i wychodzili już ostatni goście. Kiedy pożegnałam Kamila i jego małżonkę i wróciłam do salonu na jednej kanapie siedział już tylko mój mąż, a na drugiej naprzeciwko, a jakże, Marek i Rafał. Stwierdziłam, ze nie dam po sobie poznać, że wiem o co tu chodzi i będę udawać głupią do samego końca.  
-Siadaj kochanie, zrobiłem ci drinka. - powiedział mój mąż.  
- Pij, pij, będziesz łatwiejsza! - zażartował Marek i razem z Rafałem zarechotali.  

W normalnych okolicznościach Paweł nigdy nie pozwoliłby komuś na takie teksty w moim kierunku, ale to nie były normalne okoliczności. Uśmiechnął się.
Mąż dobrze wiedział jak działa na mnie alkohol. Juz po kilku drinkach całkowicie tracę kontrolę nad sobą i myślę tylko o jednym. Szczwany lis. A teraz wypiłam już więcej niż "kilka" drinków.  
Drinkowaliśmy i rozmawialiśmy jeszcze kilkadziesiąt minut, cały czas widziałam jak koledzy męza na mnie patrzą, jak na kawałek mięsa, non stop rzucali sugestywnymi żartami.  
Mąż przysunał sie bliżej i położył mi rękę na udzie. Przeszedł mnie dreszcz, czułam co się zaraz zdarzy i zaczęłam dygotać z podniecenia.  
Rozszerzyłam nogi, pozwalając mu przesunąć rękę wyżej. Jednocześnie Paweł zaczął całować mnie po szyi i zsunął mi ramiączko sukienki ukazując wszystkim moją lewą pierś. Stwierdziłam, że nie ma co udawać cnotki, i jak sie bawić to sie bawić. Podniecenie wzięło górę i sama zrzuciłam też drugie ramiączko, całkowicie eksponując mój biust. Zaczęłam bawić się swoimi cyckami jednocześnie zalotnie spoglądając na naszych gości przygryzając wargę. Dobrze widziałam przez jeansy jak nabrzmiałe są ich kutasy i pomyslałam tylko jak bardzo chce miec je teraz w sobie.  
Mąż który dotad całował mnie po szyi i dotykał mojej cipki złapał mnie za głowę i pocałował, głęboko, z języczkiem. Następnie odsunął twarz, spojarzał mi głęboko w oczy i skinął głową w kierunku drugiej kanapy. Dobrze widziałam co mam dalej robić.  
Zsunęłam się z kanapy na kolana i podeszłam na czoraka do "loży szyderców". Chwilę bawiąc się cyckami popatrzyłam im w oczy zalotnie przygryzając wargę a nastepnie połozyłam ręce na udach chłopaków i zaczęłam powoli przesuwać je w górę, zatrzymując się na ich twardych kutasach. Podniecenie sięgnęło zenitu i aż jęknęłam. Czułam, ze moja cipka praktycznie ocieka sokami. Jak na komendę zaczęli rozpinać spodnie. Nie zastanawiałam się nawet chwili kiedy ich nabrzmiałe, duże kutasy wyskoczyły spod bokserek, natychmiast wzielam do buzi jednego, drugiego obłsugując swoją ręką.  
-Ooo tak, grzeczna suka... - usłyszałam za plecami głos męża. - Widziałem, że cię na to stać.  
Miał rację. Skacząc od kutasa do kutasa czułam się jak ostatnia zdzira... i to było wspaniałe uczucie. Zaczęłam lizać jaja Marka jednocześnie waląc konia jemu i jego koledze i głęboko patrząc mu w oczy. Rafał sugestywnie spojrzał na mnie sugerujac, ze też życzy sobie takiej obsługi. Nie zastanawiałam się zbyt długo. Kątem oka zauwazyłam obok męża, który nagrywał wszystko telefonem komórkowym. Na to się nie umawialiśmy, ale kompletnie mi to wtedy nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie. Podnieciło mnie jeszcze bardziej. Zaczęłam obciągać z takim zapałem jakby nie miało być jutra, mrucząc z rozkoszy przy każdym "pchnięciu". Chłopcy wiedzieli, że długo już nie wytrrzymają, więc wstali. Dołączył do nich mój mąż, który przez cały ten czas robił sobie dobrze, więc też zblizał sie już do końca. Stanał między nimi i włożył mi fiuta do buzi, dwa pozostałe mialam w rękach. Nie minęlo dużo czasu kiedy pierwszy z nich, Marek, dał mi znak, że zaraz będzie dochodzić. Skupiłam uwagę na nim, wystawiając języczek, jak przed chwilą kazał mi zrobić mąż. Po chwili moją twarz zalał strumień ciepłej spermy kapiac z wystawionego języka na cycki. Wyssałam wszystko do sotatniej kropelki i natychmiast przeniosłam się do Rafała, który również obficie wynagrodził mnie za mój trud.  
Mąż celowo się oszczędzał, by dojść jako ostatni, trzymając telefon w dłoni wymruczał:
-Dobra suczka, a teraz chodź do tatusia. Wystawiaj język zdziro.  
Dosłownie po kilku sekundach zlał mi się na twarz jęcząc głośno. Wszystkie trzy wytryski były niezwykle obfite, dosłownie ociekałam spermą. Padłam na plecy, wyczerpana, dysząc cięzko, ze zmęczenia i podniecenia.  
-Paweł, miałeś rację, dziwka obciąga po mistrzowsku. Chyba się nie obrazisz jak jeszcze was kiedyś odwiedzimy? Może zabawimy się troche ostrzej.
- Ja zapraszam. Ale nie wiem co na to żona. Co myślisz kochanie?  
- Panowie, mam urodziny za trzy tygodnie. Czujcie się zaproszeni - powiedziałam uśmiechając się zalotnie, opuszkiem palca rozmazując spermę po moich piersiach.  
- Wyglądasz niesamowicie, Jezu, jak ja Cię kocham - powiedział mój mąż.  
- Mm, ja Ciebie też, skarbie. Wszystkiego najlepszego - Odpowiedziałam, kiedy znikał za drzwiami salonu, by odprowadzić kolegów do wyjścia.  

CDN?  

~Dominika

NiewiernaDomi

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 1265 słów i 6922 znaków, zaktualizowała 31 lip o 13:14. Tagi: #Żona #rogacz #cuckold #zdrada #blowbang #impreza

3 komentarze

 
  • Johhnysins

    Żona kolegi - Fantazja niejednego faceta :D

  • Rebus

    No nie pozostaje mi nic innego jak cierpliwie czekać następnych urodzin. Myślę, że będzie ostro.

  • Cichy20

    Zapowiada się bardzo, bardzo ciekawie...mam nadzieję, że będzie ciąg dalszy... ;)