Tania cichodajka - moja fantazja cz. 4

Tania cichodajka - moja fantazja cz. 4Jednak postanowił, że zanim mnie zaliczy, będę musiała mu zrobić dobrze ustami.  

Nie mogłam uklęknąć w tej zapuszczonej melinie. Nie byłoby skrawka niezapaskudzonej podłogi, na której mogłabym usadowić moje kolana… Dlatego kucnęłam.  
Najpierw ustami i palcami dokończyłam zakładanie gumki na jego „kindżale”.
Potem wzięłam się za swoją żmudną robotę „lachociąga”… Miarowo pracowałam ustami… ssałam, można powiedzieć, że wręcz ciągnęłam…
A on tak stał przede mną w tych ubrudzonych gumiakach… zsuniętych portkach… i patrzył się na mnie z góry…

- Niezła z ciebie obciągara, jak na wiejską kurewkę… Porządnie robisz loda. Powiem chłopakom, żebyś też im zrobiła.

Ubodło mnie uświadomienie sobie faktu, że o tym, czy zrobię komuś loda, czy nie, nie ja zdecyduję… ale jacyś chłopcy…

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 147 słów i 864 znaków.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    Ubodło mnie uświadomienie sobie faktu, że o tym, czy zrobię komuś loda, czy nie, nie ja zdecyduję… ale jacyś chłopcy…