Szpital radości...

Tomek uległ poważnemu wypadkowi na motocyklu, miał 20 lat więc fantazja go nieco poniosła, czego skutkiem były złamane obie ręce, a także noga. Na szczęście skończyło się "tylko" na tym oraz na potłuczeniach. Niestety minus był taki, że musiał przez dłuższy czas leżeć w szpitalnym łóżku, bez większej możliwości ruchu. Leżał w trzyosobowej sali z dwoma starszymi mężczyznami, rozmawiali, jakoś leciał czas, często przychodziła do niego rodzina. Najgorzej było z higieną, przy wszelkich ruchach pomagały mu pielęgniarki. Gdy ból był większy Tomek nie myślał nawet o tym, że przy jego intymnych miejscach majstrują panie, wszelkie przejawy seksualności spadły u niego do zera, ale gdy już zaczął nabierać sił i ta sfera życia zaczęła dawać o sobie znać.  

Zaczęło się od porannych wzwodów, później już coraz częściej zaczynał fantazjować na tematy związane z seksem, jednak usztywnione ręce nie pozwalały mu na to by dać sobie upust w swych fantazjach. Sytuacja się nasilała, coraz bardziej musiał walczyć ze sobą gdy podczas mycia przez pielęgniarkę jego członek stykał się z mokrą gąbką, która jeździła po nim delikatnie budząc go do życia. A przecież pani która go myła mogłaby być jego matką, zastanawiał się czy ona coś wyczuwa, pewnie tak, bo on sam widział po swoim członku, że robił się nieco większy, wiedział, że jeszcze parę dni i stanie mu z całych sił...  

Na oddziale pojawiła się nowa pielęgniarka. Była parę lat przed trzydziestką, wyglądała na taką typową młodą mamę, dorodny biust, krągła pupa i radosny uśmiech, to rzucało się najbardziej w oczy w jej osobie. Była bardzo rozgadana i wesoła, gdy odwiedzała salę Tomka ten z jednej strony marzył by to ona go dziś myła, ale z drugiej bał się, że skończy się to wstydem. Na domiar złego dziś wieczór miał być sam na sali, dwaj mężczyźni szykowali się do wypisu, nazajutrz łóżka miał zająć ktoś inny.  

Tomek został sam, pora mycia zbliżała się nieuchronnie, a szpital powoli pustoszał z gości pacjentów. Pielęgniarka przyszła do pokoju młodego chłopaka witając go miłym uśmiechem.  
- Widzę, że jesteś bardzo unieruchomiony – powiedziała.
- Tak, przewróciłem się na motocyklu, teraz jestem skazany na łaskę innych – odpowiedział speszony.
- Nie martw się niczym, dla mnie przyjemniej jest myć młodego przystojnego chłopaka niż starego faceta – uśmiechnęła się pielęgniarka i roześmiała wraz z Tomkiem.
- Dla mnie też przyjemniej gdy mnie ma myć ktoś taki jak pani, chociaż nieco się krępuję...
- Tam zaraz pani, jestem Magda.
- Tomek... Miło mi...
- A czego masz się krępować Tomku? - młoda kobieta przesuwała mokrą gąbkę po nagim torsie chłopaka.
- No wiesz, leżę tu od kilku tygodni nieruchomy, a przychodzi ładna dziewczyna i dotyka mnie nagiego... Trochę to hmm... Pobudza...
- Rozumiem, boisz się, że twój przyjaciel da znaki życia? - oko dziewczyny zabłysło interesującym blaskiem.
- Właściwie to już zaczyna się to dziać – chłopak zobaczył, że członek nakryty ręcznikiem zaczął go wypychać ku górze.
- Zobaczmy co tu mamy... - Magda uchyliła ręcznik i jej oczom ukazał się spory już członek, który delikatnie pulsował w rytmie podniecenia. Przejechała gąbką wokół niego, a potem po jądrach, wtedy stał się twardy jak skała, gdy gąbka myła go Tomek zamknął oczy i głęboko oddychał, tego mu było trzeba.  

Magda ściągnęła z dłoni gumowe rękawice i odłożyła gąbkę, teraz to jej nagie dłonie pieściły sprzęt Tomka najlepiej jak potrafiły, miała delikatne dłonie, które wspaniale poruszały napiętą skórą członka, robiła to z dużym wyczuciem masując jego główkę. Gdy chłopak czuł że za chwilę będzie koniec, dziewczyna przerwała tę zabawę, wyciągnęła spod bluzki pierś i przystawiła do ust chłopaka, nie mógł jej pieścić, ale za to possał twardego sutka jędrnej piersi, podniecenie nie malało. Pielęgniarka teraz obróciła się tyłem do niego, zsunęła majteczki, które rzuciła mu pod nos, były wilgotne i pachniały esencją kobiecości. Odwrócona Magda podciągnęła spódnicę do góry ukazując swe jędrne pośladki, prawą nogę postawiła na krześle stojącym obok łóżka i pochyliła się biorąc sterczącego penisa Tomka do ust. Oczom chłopaka ukazała się świecąca od wilgoci cipka, gdyby tylko był zdrowy to już wkładałby w nią język i paluszki. Jednak ten widok i tak był teraz dla niego rajem na ziemi. Pielęgniarka lizała i ssała jego członka, który już był na chwilę przed wystrzałem, wsadziła go głębiej do ust i poruszyła u nasady nieco szybciej. Tomek wystrzelił tak mocno jak nigdy dotąd, czuł, że takiej ilości spermy jeszcze z siebie nie wydał. Ale Magda nie przestawała go ssać, on nadal tryskał, trwało to tak do samego końca. Wtedy dziewczyna odwróciła się w stronę chłopaka, biała lepka maź spływała jej w kierunku piersi, oczy miała przeszklone i pełne seksu.  
- Myślę, że potrzebujesz teraz drugiej rundy mycia...

kamila95

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 971 słów i 5189 znaków. Tag: #szpital

4 komentarze

 
  • Bob

    Bardzo dobre tylko jak dla mnie za szybko przeszłaś do akcji ale i tak świetne

  • Robert72

    Naprawdę świetne !

  • vik

    Że też ja leżalem w zwykłym szpitalu.

  • pieszczoch45

    Dobre, taka służba zdrowia to skarb