Szparka-sekretarka9

W niedzielę późnym rankiem zbudziła mnie sąsiadka . Klucze które jej dałam będę musiała odebrać , pomyślałam gdy ściągała ze mnie kołdrę .  
-co cię ugryzło –powiedziałam zła jak osa .
-zadzwoniła Gocha , powiedziała że ma film z imprezy i że jak się wyśpimy , to możemy przyjechać .
-ale ja jeszcze śpię –poskarżyłam się  
-a właśnie że nie –Rzuciła się na mnie i zaczęła łaskotać  
To przeważyło , wstałam i poszłam się kąpać . Gdy wróciłam szybko się ubrałam , poszłyśmy do Kaśki mieszkania. W kuchni pachniało kawą , na stole stał talerz z płatkami .
Po śniadaniu pojechałyśmy jej autem . U Gosi była Jola z Rafałem i my dwie , nikt więcej nie mógł przyjechać. Gospodyni na początek poinformowała nas że :
-nagranie zrobiłam dla siebie i ewentualnie dla was do obejrzenia aby wyciągnąć wnioski na następny raz. Nie zamierzam  go kopiować ani udostępniać , po tej prezentacji usunę .
Wielki telewizor schowany był w ścianie , film trwał półtorej godziny . Faktycznie zobaczyłam na nim rzeczy które mi umknęły . Nie tylko mi bo reszta miała sporo do powiedzenia .W połowie dyskusji na służbowy telefon przyszedł mail . Spojrzałam odruchowo i zdębiałam , wezwanie do Londynu , leciałam dziś o 18 . Z reszty informacji nie wynikało na jak długo mam jechać .  
Wstałam , wyszłam z salonu do przedpokoju a potem do ogrodu , wybrałam numer Artura .
Jego baryton wywołał mi ciarki na plecach a informacje uspokoiły . Jutro narada konsultantów , temat Chiny , raport dla rady . We wtorek przesłuchanie przed radą , wieczorem przyjęcie, mam się odstawić. W środę narada a po niej jestem wolna .
Chodziłam po ogrodzie i myślałam , o sukience i o Chinach .  
Podeszła do mnie Gosia pytając :
-o czym tak myślisz Aniu ?
-o sukience na ekskluzywne angielskie przyjęcie –odparłam zdziwiona że ona się tu znalazła .
-jaki masz problem ?
-nie sądzę aby moje stroje się nadawały a dziś nic nie kupię .
-figurę masz podobną do mojej , tylko cycki trochę większe ?- zapytała i pociągnęła mnie w kierunku domu .
W przedpokoju otworzyła drzwi po lewej stronie , Była tu sypialnia z wielkim łożem a za nią , równie wielka garderoba . Podeszła do jednego z wieszaków i zdjęła sukienkę .
Szczęka mi opadła na widok cuda w jej ręku .
-rozbieraj się i przymierz –powiedziała uśmiechając się  
Szybko się  rozebrałam i wciągnęłam sukienkę , Gosia pomogła ułożyć i zapięła zamek .
Spojrzałam w lustro , czerwona opięta sukienka leżała idealnie ale gospodyni kręciła nosem.
-potrzebujesz troche inny biustonosz , Kaśka ci taki da, lub pożyczy . Macie podobne piersi , ma też czerwone szpile do tej kiecki .
-powiedz jak ja ci się odwdzięczę za to ?-zapytałam  
-zostaniesz moją niewolnicą na rok i będziemy kwita –roześmiała się a ja z nią  
Przebrałam się i wróciłyśmy do salonu , tam na stronę odciągnęła mnie Jola.
-słuchaj Aniu , ja z siostrą dogadałyśmy się z Piotrkiem na spotkanie  . Nas dwie to będzie mało , czy chciałabyś dołączyć ?
-chętnie ale lecę do Londynu na 3 dni .
-to ma być w czwartek u nas w domu  
-jak wrócę to zgoda  , a co Kaśka nie chcę ?- pokręciła przecząco głową a ja się roześmiałam  
W drodze do domu wyjaśniłam sąsiadce swoją sytuację i potrzeby . Zapaliła się do pomocy jak dziecko , dostałam buty , trochę fajnych ciuchów. Na koniec wcisnęła mi ekskluzywną walizkę  .
W British Airways podałam nazwisko , bilet czekał na mnie . W bussines class  obejrzałam film i wiadomości . Na lotnisku Heathrow czekał na mnie umundurowany kierowca , który zajął się walizką .
Zgodnie z instrukcją w mailu , zawiózł mnie do  hotelu Hilton . Poinformował że będzie tu czekał jutro o siódmej trzydzieści .
Boy hotelowy zabrał bagaż  i ruszył za mną do recepcji . Podane nazwisko recepcjonista sprawdził w komputerze pod ladą . Po chwili poinformował kogoś elegancko  ubranego , który podszedł do mnie. Przedstawił się i poprowadził do windy. Na trzecim piętrze otworzył piąte z kolei drzwi i przepuścił mnie przodem . Od samego wejścia było luksusowo w tym hotelu tu był luksus do kwadratu . Apartament składał się z salonu , sypialni , gabinetu i łazienki . Gdy pokazał mi całość , sięgnęłam po portfel i zamarłam .
-chcę wam dać napiwki ale właśnie przyleciałam z Polski i nie mam funtów w gotówce , mam tylko złotówki .
Mój przewodnik z angielskim spokojem zapytał :
-jaką sumę w gotówce pani sobie życzy  ?
-chcę mi pan pożyczyć na napiwki –zdziwiłam się mocno .
-Nie proszę pani , nasza firma stara się pomagać naszym gościom w każdej sytuacji . Drobne będą potrzebne pani jutro , choćby na taksówkę lub gazetę .
Zastanowiłam się , miał rację a ja gapa nie pomyślałam o drobnych . Boy hotelowy zniknął a mój przewodnik udzielał mi informacji o apartamencie i hotelu .
Z otrzymanych 100 funtów dałam napiwki i poprosiłam o kolacje do pokoju .
Gdy po kąpieli wróciłam do salonu , kelner nakrywał przy małym stoliku .  
Kolacja była pyszna , w gabinecie był komputer , przejrzałam ostatnie informacje o chińskim rynku ropy . Po czym ustaliłam budzenie , śniadanie i udałam się spać.  
Rano wszystko przebiegało normalnie , zdziwił mnie dopiero dojazd do pracy .
Samochód przejechał może z 500 metrów i skręcił do podziemnego garażu pod wieżowcem .
Kierowca oznajmił że jesteśmy na miejscu i wskazał drzwi windy .
Idąc kręciłam głową , mogłam tu przyjść spacerkiem w 5 minut . Zgodnie i informacją w mailu udałam się na 42 piętro , odnalazłam numer i weszłam .
W dużym jakby salonie były dwie osoby , tubylec Jenny i arab Abdul . Oboje znałam z telekonferencji , przywitaliśmy się serdecznie . W ciągu kilku następnych minut dołączył Amerykanin John i ziewający Japończyk Akira .
Dyskusja i praca nad raportem trwała do godziny 15 . Jenny na poważnie potraktowała rolę gospodyni . Na obiad nie poszliśmy , zamówiła żarcie na wynos , całkiem smaczne .
Po za tym starała się godzić spory miedzy nami i to ona głównie pisała raport . Gdy  w końcu ją przycisnęłam dokąd się spieszy , odpowiedź mnie zdziwiła . Organizuje dla swojego chłopaka na urodziny ,  przyjęcie-niespodzianka i ja mam też w nim uczestniczyć , z Arturem .
Na koniec Jenny poleciła nam zgłosić się tu jutro przed 9 rano i zwiała .
Okazało się że wszyscy troje mieszkamy w tym samym hotelu . Poszliśmy spacerkiem przez londyńskie centrum .  
Gdy byłam sama w pokoju , zatelefonowałam do Artura :
-kiedy zamierzałeś mi powiedzieć o imprezie urodzinowej ?
-przecież napisałem o niej w mailu –odpowiedział zdziwiony  
-poczekaj chwilę sprawdzę –powiedziałam i przeszłam do poczty , pisało tam tylko „ wieczorem urodziny”
Powiedziałam mu to , musiał się zdziwić bo przeszedł na polski :
-przepraszam Aniu , to przez pośpiech –po czym wrócił na angielski – zdążysz do 18 ?
-powinnam dać radę –powiedziałam  
Przy telefonie leżała lista numerów różnych osób w hotelu , zadzwoniłam do kosmetyczki i fryzjera . Oboje mieli czas , zaprosiłam ich do siebie , sama pomaszerowałam pod prysznic .
Gdy weszłam do salonu , kosmetyczka okazała się , czteroosobową ekipą i leżanką na kółkach .
Zdziwiona zapytałam :
-zawsze jest was tyle ?
-nie proszę pani , ale jest poniedziałek , nie mamy co robić , więc załatwiamy klientki ekspresowo –odpowiedziała jedna z pełnym uśmiechem .
-czy zechce się pani rozebrać i położyć tutaj –wskazała leżankę  
Rzuciłam szlafrok na fotel , w kilku zdaniach powiedziałam czego oczekuje i położyłam się .
W pól godziny dziewczyny uporały się  z moją twarzą , dłońmi i stopami . W podanym lusterku oceniłam efekty , było doskonale . Podziękowałam i nałożyłam szlafrok , zaraz go jednak zdjęłam. Fryzjer , który wszedł po kosmetyczkach okazał się kobietą . Poprosiłam o takie ścięcie i ułożenie włosów , aby tańce i potrząsanie głową , nie robiły mi na głowie snopka siana .
Fryzjerka przeprowadziła ze sobą fotel i szafkę ze sprzętem . Mnie zaś posadziła na obrotowym stołku który stał w biurze .Obeszła mnie kilka razy oceniając włosy . Po pół godzinie była gotowa . Po jej wyjściu  zjawiły się  dwie sprzątaczki , które szybko sprzątnęły ścięte włosy . Ja pomna przestrogi ,że angielskim przyjęciom towarzyszy kulinarna kicha , zamówiłam przekąski z kuchni .
W sypialni wyjęłam z szafy swoją walizkę , ubrałam bieliznę . Znalazłam opięte czarne mini w którym mój tyłek prezentował się dobrze . Miałam do niej dwie bluzki , pozwoliłam na chwilę poszaleć mojemu niezdecydowaniu . Po czym wybrałam tą która podkreślała moje piersi .
Wyjmując czarne szpilki zobaczyłam buteleczkę afrodyzjaku . Jak on się tu znalazł pomyślałam , musiałam go wsadzić przez przypadek . Włożyłam go do kieszeni bocznej walizki i zasunęłam zamek .
Ubrałam buty i stanęłam przed lustrem , obejrzałam się z każdej strony . No Artur pomyślałam, jak się na mnie nie napalisz , to już nie wiem co .Usłyszałam pukanie , krzyknęłam głośno „proszę” . Wtoczył się kelner z wózkiem , ja dalej oglądałam się w lustrze. Dostrzegłam że się gapi więc zapytałam :
-no i jak ?
-szczerze ?-powiedział zduszonym głosem – jest zajebiście .
Roześmiałam się i zapytałam co ma do jedzenia , wymienił kilka potraw . Zdecydowałam się na kiełbaski , sałatkę z krabów i sałatkę owocową . Poinformowałam go że sprzątnąć mogą po moim wyjściu , ukłonił się i zniknął razem z wózkiem .Zjadłam wszystko z apetytem , od przyjęcia nie oczekiwałam już niczego , no może drinka. Po umyciu zębów mały dylemat , szminkować się czy nie .
W sumie zamierzałam się całować, więc tylko delikatnie błyszczyk . Dochodziła 18 , wzięłam torebkę i zjechałam na dół .Przed wejściem stała limuzyna , wzdłuż niej spacerował Artur . Stanął i gapił się na mnie gdy stąpałam po schodach . Nagle ożył otworzył tylne drzwi ,stał trzymając je za klamkę .
Kręcąc tyłkiem ruszyłam do niego , usłyszałam z tyłu westchnienie boya hotelowego . Przylgnęłam całym ciałem do chłopaka , w szpilach byłam tylko pół głowy niższa . Wysunęłam i lekko przekrzywiłam głowę do pocałunku .
Cmoknął mnie w policzek i się uśmiechnął .  
O nie , ja miałam inne plany , rękami ujęłam jego głowę i wpiłam się w usta . Chwila zawahania , a potem objął mnie i oddał pocałunek . Czułam podbrzuszem jak pęcznieje mu członek , wtedy przerwałam . Pomyślałam , no to mam cię . Odkleiłam się , zamrugałam doklejonymi rzęsami i powiedziałam :
-witaj , troszkę się stęskniłam – jednocześnie wsiadłam do auta .
Dopiero po chwili coś wyjąkał i zamknął drzwi .  Wsiadł z drugiej strony i zaczął prawić mi komplementy . Przez chwilę poczułam się doceniona . Po kilkunastu minutach podjechaliśmy pod jakiś apartamentowiec . Portier na dole powitał nas uśmiechem , musiał znać Artura .  
Wjechaliśmy na ostatnie piętro czego dowiedziałam się później . Były tu dwa mieszkania , zapukał do tego po lewej stronie . Obecność pokojówki uzmysłowiła mi potencjalny luksus wnętrza , zapowiedziała nas tak :
-pan Sheppart z dziewczyną  
W wielkim salonie urządzonym na bogato i ze smakiem , odwróciło się do nas kilkanaście osób .
Artur witał się ze wszystkimi i mnie przedstawiał , znałam tylko Jenny , gospodynię i koleżankę z pracy. Na końcu podeszła do nas śmieszna pyzata brunetka wystrzyżona na chłopczyce .
-cześć stary byku –powiedziała dając mu kuksańca w bok łokciem –tą dziś chcesz przelecieć ?- wskazała mnie brodą .
-witaj paskudna kuzynko , to moja znajoma Anna z Polski –zwracając się do mnie – to moja kuzynka Alice  
Wyciągnęłam  rękę a gdy ją uścisnęła , przyciągnęłam ją do siebie . Nachyliłam się do jej ucha i powiedziałam udawanym szeptem :  
-cicho bo to ja jego chce przelecieć .
Parsknęła śmiechem a za nią Artur .
-wiesz co kuzynie , rąbnę ci tą lalę więc spadaj – ostentacyjnie odepchnęła chłopaka a ktoś z boku się roześmiał .
-tak tak Aniu jestem zdeklarowaną lesbą –powiedziała ciągnąc mnie na kanapę pod ścianą  
-ale nie wykorzystasz mnie niecnie ?-zadrwiłam  
-to się zobaczy –powiedziała usadzając nas razem .
Następne kilkanaście minut byłam odpytywana , a słowo Artur odmieniłam przez wszystkie przypadki. Gdy zmęczona odpytywaniem zapytałam , na co jej te wszystkie informacje , odpowiedziała :
-jestem jego najlepszą przyjaciółką , mam zwyczaj ostrzegać go przed głupimi babami .
Szczęka mi opadła i rozdziawiłam buzię , roześmiała się na głos i dodała
-ty na pewno głupia nie jesteś.
W tym momencie , rozpoczął się rumor w śród ludzi . Jenny jak generał rozkazywała , gdzie kto ma się schować . Nas wysłała do kilku innych za bok szafy . Nagle zgasło światło i zapadła cisza .  
-Jak się zapali światło , wyskakujecie i krzyczycie niespodzianka –powiedziała Jenny  
Dwie minuty ciszy , potem głosy w przedpokoju . Zapalone światło wywołało , przynajmniej u nas ,że zostałyśmy  odepchnięte . Gdy wszyscy krzyczeli niespodzianka , my lądowałyśmy tyłkami na podłodze . Z ogólnego harmidru wybił się wrzask Ali :
-Roy ty kretynie , urwę ci jaja przy samej dupie  
Nastała cisza i wszyscy patrzyli na nas , gramolących się na podłodze . Nagle wrócił hałas a do nas rzuciło się kilka osób i pomogło wstać . Gdy rozcierałam tyłek zjawił się Artur i zaczął mnie przepraszać . Zbyłam go i poszukałam Ali , stała kawałek dalej z jakimś chłopakiem .
Podeszłam do nich , Ala wymyślała mu od najgorszych . Zapytałam chłopaka :
-czy to ty nas popchałeś ?
-tak ja i bardzo przepraszam  
-obracaj  się to dowiesz się jak boli mnie dupa  
Chłopak posłusznie się obrócił . Wiedziałam że w szpicu buta jest metalowa wstawka . Szpicem buta kopnęłam go w tyłek aż podskoczył i wrzasnął . Alicja nie zwlekała i kopnęła go zaraz po mnie . Wrzask się przeciągnął tak ,że parę osób się odwróciło . Przybiłyśmy piątkę i koleżanka zaproponowała mi poznanie gospodarza .  
W salonie panowało przygotowanie go do imprezowania . Na stoły znoszono przygotowane wcześniej zakąski . Barek na kółkach obciążony różnymi butelkami przejechał nam przed nosem . Nagle stanęłyśmy przed grupką osób . Puknęła kogoś w ramię mówiąc :
-Tom draniu odwróć się  
-Alice marudo , czego chcesz ?-zapytał odwracając się  
-chce ci przedstawić nową dziewczynę Artura , to jest Anna
Szczęka mi opadła na takie stwierdzenie . Ale nie miałam czasu się zdziwić bo chłopak ścisnął mi rękę i się odwrócił .  
-zawsze był źle wychowany –stwierdziła moja towarzyszka i pociągnęła mnie po wino .
Z kieliszkami wina znalazłyśmy miejsce do siedzenia , wtedy zapytałam :
-czy to nie Artur powinien ogłosić mi mój nowy status ?
-nie Anno , ostatnie dwie dziewczyny sam wybierał , obie były jędzami –powiedziała to chłodno i spokojnie , dodała też – to nie koniec weryfikacji .
-że jak , weryfikacji ? –zdziwiłam się  
-a tak , jego ostatnia dziewczyna Doris, urządziła go tak że tydzień siedział u mnie i skomlał jak pies . Tak że słuchaj moja panno , jak go skrzywdzisz , znajdę cię i spuszczę manto .
Na moją otwartą buzię zapytała :
-jeszcze wina ?
-nie –wydukałam , już chciała odejść gdy dodałam – przynieś mi wódki  
Roześmiała się odchodząc a ja miałam mętlik w głowie . Nie potrafiłam sobie wyobrazić swojego chłopaka jak chlipie i płacze .  
Zabawa rozkręciła się na dobre , rozglądałam się wokół popijając whisky z lodem . Zjawił się Artur , od razu zapytałam :
-kiedy postanowiłeś poddać mnie weryfikacji ?
-to nie ja to ta mała intrygantka –wskazał kuzynkę  
-jeśli tak to daj buzi i spadaj a ja wycisnę z niej prawdę –pocałował mnie a ja oddałam pocałunek  
-Idź już –powiedziała Ala i go popchnęła .  
-a ty teraz opowiadaj jak to było – powiedziałam rozeźlona  
-no jak , jak , normalnie , gdy cię poznał i wrócił do Londynu , zadzwonił do mnie że poznał świetną dziewczynę . Wymogłam na nim aby się nie angażował dopóki mu nie pozwolę . Ja naprawdę rozpoznaje zołzę na kilometr –dodała tonem usprawiedliwienia .  
-tak , to ile tu jest zołz ? zapytałam i zaraz się zreflektowałam – nie ty ich wszystkich znasz .
Zrobiła minę niewiniątka a ja zapytałam :
-kto ma mnie jeszcze zatwierdzać ?
-ciotka , znaczy matka Artura , zobaczysz ją jutro na przyjęciu  
-zawarłyście pakt ?
-a żebyś wiedziała , obie kochamy go podobnie  
Muzyka zaczęła grać bardzo głośno , Ala wzięła mnie za rękę i ruszyłyśmy w głąb mieszkania .W ostatnim  pokoju było ciemno , podeszłyśmy do okna . Teraz zobaczyłam kształt budynku, był jak litera V. Widziałam ścianę naprzeciw , ciekawy widok był na ostatnim piętrze . W ostrym świetle widziałam kogoś siedzącego na fotelu . Na sofach przed nim było trzy pary na różnym etapie kopulacji. Wszyscy byli nadzy .
- kto to ?zapytałam  
-to Ajax , nie znasz go ?
CDN

werasil

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 3091 słów i 17394 znaków.

2 komentarze

 
  • Caryca

    Kolejna    część  fantastyczna , pozdrawiam

  • Ramol

    Trzymasz poziom. Jednak ja wolę siedzieć "w fotelu" niż "na fotelu"... Są to jednak przyzwyczajenia zgreda i nie przejmuj się nimi zbytnio!    :devil:

  • werasil

    @Ramol Bogu obiecał mi korektę i go wcięło , nic nie poradzę

  • Ramol

    @werasil - jak to @Bogu... Te typy tak mają!   :rotfl:  Z tym fotelem - na mój gust - jest tak: stateczny pan "siedzi w fotelu" i np. ogląda obrady jakieś-tam... Szlak go trafia na opowiadanie tam bzdur, chwyta przechodzącą właśnie żonę, przewraca ją na oparcie fotela i "na fotelu" robi jej dobrze... Oczywiście to tylko moje prywatne odczucie... Ostatniej części nie czytałem "dla korekty", lecz "z przyjemnością", nie rzuciły mi się w oczy jakieś drastyczne błędy... ale też jestem "dys- itd"... Pozdrawiam!

  • Bogu

    @Ramol Hej! Ja, jako Wszechmogący jestem zajęty sprawami które wykraczają poza rozumienie wasze, jako śmiertelników. Ale postaram się uprościć: Sesja trwa...