Szparka-sekretarka 3

Byłam zła jak osa , stałam goła koło łóżka i rozglądałam się za odzieżą . Nie było tu nic do ubrania , zerwałam prześcieradło i zrobiłam z niego togę . Tak odziana ruszyłam do salonu . Przy stole siedział Waldek i coś jadł .Zatrzasnęłam drzwi , odwrócił głowę w moją stronę i powiedział :
-o już wstałaś .
-a tak i teraz zadzwonię na policję że mnie zgwałciłeś –wykrzyczałam jednym tchem  
Otworzył szufladę , wyjął z niej kartkę ,podszedł do mnie  i trzymając ją oburącz , przytrzymał chwilkę przed moim nosem. To była przeze mnie  napisana prośba o sex z nim .
-jak przeczytałaś to pamiętaj , że pokaże to policji –powiedział wracając  do stołu  
-jak mogłeś mi to zrobić –powiedziałam zła w dalszym ciągu  
-siadaj i posłuchaj –powiedział wskazując krzesło  
-miałaś dopiero co 13 orgazmów w dwie godziny , faktycznie straszne zło cię spotkało  
Zaczęłam truchtać małymi kroczkami w prześcieradle , gdy dodał :
-rzuć to prześcieradło , widziałem cię gołą z każdej strony , tam na sofie pozbierałem twoje ciuchy .
Zastanowiłam się chwilę i puściłam trzymane prześcieradło na podłogę i pomaszerowałam na sofę .
Ubrałam biustonosz , bluzkę i spódniczkę , w której naprawiłam zapięcie . Majtek nie było , sama je podarłam .Podeszłam do stołu i usiadłam. Waldek zapytał :
-Głodna ?  
-nie ale powiedz mi co się ze mną stało , dlaczego zrobiłeś ze mnie bezwolną lalę  .
-Lala z ciebie niesamowita, ale woli to na pewno ci nie zabrałem, chciałaś sprawdzić afrodyzjak , tak właśnie działa . Tak działa zwykła dawka –powiedział drapiąc się za uchem .
-co to znaczy , zwykła dawka i tak zwykle działa ?
-Więc będziesz musiała wysłuchać wykładu z biochemii –podsunął mi butelkę coli .
Wysłuchałam i dowiedziałam się masy rzeczy , rozumiałam teraz co się ze mną działo .
Powinnam to zrobić wcześniej , a tak mam za swoją porywczość. Afrodyzjak dostał rok temu , gdy zobaczył jak działa na zwierzętach . Skontaktował się z producentem i poprosił o dostęp do badań .
Dali mu raport a tam połowa badań była na ludziach , dlatego sam zdecydował się to zażyć jako pierwszy . Jak sam mówił śmiejąc się , trzepał kapucyna przez godzinę . Potem był nie do użytku przez 3 tygodnie. Z własną dziewczyną przetestował różne dawki .A także z kilkoma innymi .
Poinformował mnie dokładnie jak stosować specyfik i jak liczyć dawkę . Dostałam też tabele do liczenia skutków , no i zapas afrodyzjaku .Miałam też dzwonić  w przypadku jakichkolwiek wątpliwości.
Był już wieczór gdy dotarłam do domu . wzięłam tylko szybki prysznic i zawinęłam się w pielesze .
Rano wstałam rześka i zrelaksowana , analizowałam na chłodno wczorajszy maraton seksualny .
Wyszło mi że jestem głupia cipa i jak nie zmądrzeje to źle skończę , tylko jak zmądrzeć nie wiedziałam.
Po dotarciu do biura , zrobiłam herbatę i zaczęłam knuć . Po dwóch godzinach myślenia miałam plan , a nawet dwa plany .Ponieważ na jednym gnoju postanowiłam się zemścić .
Włączyłam komputer , weszłam na fejsa i szczęka mi opadła . Zaprosił mnie do znajomych mój Artur , nazwisko Sheppart , musiał być synem Lorda . Szlachcicem i milionerem  ja kuźba co piepszony kopciuszek . Za duża już byłam na bajki dla dzieci .
Zapukałam do gabinetu starego i weszłam . Jolka jego sekretarka od parzenia kawy i dawania dupy, odsunęła się od niego .
-przepraszam –bąknęłam pod nosem i zapytałam –powiedz czy Artur, ten sekretarz jest synem Shepparta ?
-Co , kto ? –zapytał pocierając czoło .
Powtórzyłam pytanie wolniej i usłyszałam że Lord Sheppart ma troje dzieci , synów Sheldona i Artura oraz córkę  Elizabeth .Na ostatniej biznesowej kolacji w Londynie, przedstawiał swoją rodzinę , ja nie poszłam , wymówiłam się bólem głowy .  
Przeprosiłam starego za najście , wróciłam do siebie . Zabrałam się za przeglądanie informacji w komputerze o rodzinie Artura , gdy ten zadzwonił :
-Dzień dobry jak się masz –powiedział .
-Dlaczego mi nie powiedziałeś że jesteś synem lorda –rzuciłam szybkie oskarżenie .
-Wszyscy to wiedzą , nie rozumiem –odpowiedział zdziwiony  
-Ale ja nie wiedziałam że jesteś szlachcicem i milionerem  
-Nieprawda –powiedział dobitnie – jestem potomkiem szlachcica i nie zarobiłem jeszcze miliona .
-Twój ojciec jest milionerem wiec ty też –drążyłam  
-Nie to są pieniądze moich rodziców , ja mam swoje pieniądze , dlaczego cię to zajmuję? –zapytał .
Zastanowiłam się chwilę i stwierdziłam że zachowuje się bezsensownie , więc odparłam :
-Bo jestem głupia  
- O nie , to nie prawda , głupia nie jesteś –zaprotestował i dodał –pamiętasz naszą rozmowę po obiedzie na temat ropy brent ? Jeszcze w samolocie przekazałem ojcu twoje sugestię , podzielił twoją opinie . Wczoraj poczynił zakłady na spadkach . Pytanie teraz do ciebie , na jakim poziomie przewidujesz korektę kursu .
Szczęka mi opadła na biurko , a moje zęby z grzechotem się po nim rozsypały . Tak zaskoczona dawno nie byłam i zaczęłam dukać :
-ko ko korektę brent a a a na kiedy ?
-Co ci się stało ? zapytał  
Odchrząknęłam , drugą ręką walnęłam się w głowę i powiedziałam :
-na kiedy ma być ta opinia –powiedziałam pewnym głosem  
-A ile czasu potrzebujesz? –zapytał z troską  
-jakieś dwie godziny –mówiłam zastanawiając się  
-Wyślesz mi maila jak skończysz ?  
-tak zrobię to –rozłączyłam się i pogrążyłam w zamyśleniu .
Ropa to był mój konik , jeszcze ze studiów , zaraził mnie nim wykładowca . Tak bardzo , że pracę magisterską o niej pisałam . Dlatego mogłam się wymądrzać, podczas rozmowy z Arturem przedwczoraj. Informacje o jakie mnie prosił , to rodzaj wróżenia z fusów . A ja wiedziałam  jak to się robi .  Zanurzyłam się w znajome serwisy , branżowe a potem polityczne , w mozaice widoczny był trend ale i symptomy jego zmiany . Czynnikiem decydującym o korekcie, wydał mi się raport amerykańskiej komisji do spraw ropy .
Szybko napisałam analizę i wysłałam na maila z fejsa .
Następnie wzięłam się za swoje sprawy . Wykonałam telefon sprawdzający do sąsiada , czy wraca na pewno w niedzielę . Wyjechał na tydzień , zostawił mi klucze i kota do opieki . Potrzebne mi było jego mieszkanie do mojego planu .
Następna była Beata . Napisałam jej bezwzględny nakaz przybycia w sobotę o 16 , bo musi mi pomóc wybrać sukienkę a sama nie dam rady . Przybiegła do mnie po kilku minutach i konspiracyjnym tonem powiedziała :
-będę na pewno , a gdzie idziesz ?
-rozstałam się z Marco i mam nowego chłopaka –skłamałam gładko  
-taaaak – powiedziała robiąc wielkie oczy i dodała –to ja muszę lecieć – i zwiała .
Drzwiami z korytarza wszedł szef :
-widziałem jak wychodziła –powiedział zapalczywie  
-niesamowite , zapomniała polecieć na miotle –dodałam złośliwie  
-Nie o to mi chodzi , co ustaliłaś ?  
-W sobotę o godzinie 17 stoisz przed moimi drzwiami i czekasz aż ci otworzę .
Masz najeść się viagry aby ją przelecieć dwa razy , zrozumiałeś –powiedziałam dobitnie celując w niego palcem .
-na pewno –zatarł ręce  
-na 120% , martw się abyś dal radę  
Roześmiał się i wzszedł a ja złapałam telefon , zadzwoniłam do Marco i w teatralnym stylu robiąc gramatyczny błąd rzuciłam go po włosku . Lamentował równie teatralnie , po czym się rozłączyłam .
Reszta dnia upłynęła spokojnie do ponownego telefonu Artura :
-witaj , rada nadzorcza zaakceptowała twoją opinie –powiedział podnieconym tonem  
-witaj , jaka rada nadzorcza ? zapytałam zdziwiona  
-No rada nadzorcza ATICO – powiedział zdziwiony  
Telefon wypadł mi z ręki i rąbnął o podłogę . Już dawno byłam przygotowana na takie wypadki , miałam pancerną obudowę na smartfonie . Podniosłam go szybko i zapytałam :
-macie udziały w funduszu ATICO ?
-taaak –odpowiedział zdziwiony – to nasza firma mamy 72 % udziałów , nie wiedziałaś ?
ATICO jest to potężny fundusz inwestycyjny w surowce , obracał miliardami . Tyle wiedziałam z wiadomości rynkowych .
-Arturze Sheppart , zaskakujesz mnie trzy razy na dzień , nerwicy przez ciebie dostane –powiedziałam lekko zła na chłopaka .
-Co , czemu , dlaczego ? rozpoczął niepewnie  
-nie nic już , żartowałam , czyli taka wielka firma posłuchała mojej opinii ?
-W skrócie mówiąc tak i jeśli się sprawdzi to ci zapłacą ?
-Taaak –teraz ja się zdziwiłam , a ile ?
-nie wiem ile , będzie to prowizja brokerska , standardowa sprawa .
-no to dobrze , okaże  się dopiero w poniedziałek .
-powiedz , mogłabyś na weekend przylecieć na wyspy ?
-niestety mam plany na sobotę –dodałam faktycznie zasmucona  
-W takim razie zobaczymy się w poniedziałek , przylecimy finalizować transakcję  
-Czekam w takim razie na poniedziałek  -powiedziałam i się rozłączyłam .

Następna sprawa  która przyszła mi do głowy to byłam moja zemsta . Ja sama nie mogłam się do niego zbliżyć . Ale była jeszcze jedna dziewczyna ,która równie jak ja nienawidziła, mojego dawnego chłopaka .Znałam ją , odszukałam i umówiłam się zaraz po pracy na pogaduchy .Gdy przekazałam jej plan i wyjaśniłam skutki działania preparatu cieszyła się jak dziecko . Najważniejsze było aby zrobić dobrej jakości film , ale mówiła że będzie bez problemu .Poprosiłam tylko o jedna kopię dla siebie i pojechałam do domu .
Następny dzień mijał spokojnie , jedną sprawę miałam do załatwienia . Zadzwoniłam do Marco i powiedziałam że jak chce przelecieć Beatę ,ma czekać jutro, pod moją klatką o wpół do szóstej .
Na koniec zabroniłam mu zadawanie pytań i nękanie mnie telefonami.
W jego gorącej głowie zawrzało , w mojej też ale o 15-stej . Sprawdziłam giełdę , zaczynała się korekta na rynku ropy miałam racje . Chciało mi się skakać pod sufit , gdy zajrzał stary i zapytał :
- Na jutro wszystko aktualne ?
-Jak najbardziej , tylko kasy nie zapomnij , bo zainwestowałam w to kupę kasy i zdrowia –powiedziałam wskazując go ręką .
-Będę zgodnie z umową –powiedział szybko i zamknął drzwi .
Tak upłynął mi piątek , w sobotę uporządkowałam oba mieszkania . Potem zabrałam się za siebie . Na popołudnie wszystko było gotowe . Beata zjawiła się punktualnie . Przez pierwsze pół  godziny rozmawiałyśmy o pierdołach , Wtedy przyniosłam z kuchni , dwupoziomową paterę z ciastkami i kilkoma ptasimi mleczkami . Które ona uwielbiała , dwa z nich były nasączone preparatem i leżały na górnej półeczce .
W kilka chwil wszystkie zniknęły , a my dalej ustalałyśmy zalety i wady przymierzanych sukienek .
Po piętnastu minutach odegrałam przed nią głupią mówiąc:
-aha słuchaj zapomniałam ci powiedzieć , nie jedz czekoladek z górnej półeczki    
--Dlaczego –zaniepokoiła się  
-znajoma prosiła mnie o wypożyczenie mieszkania wieczorem na dwie godziny . Chce się po bzykać ze swoim kochasiem , a to jest afrodyzjak dla niego .
-ojej –powiedziała –kładąc rękę na buzię  
Postąpiłam podobnie , siadając koło niej .
-i co teraz będzie -zapytała  przerażona .
-chyba mnie nie przelecisz –wstałam i roześmiałam się , chcąc rozładować napięcie .
-No w tej sukience to uważaj –i też się zaczęła śmiać  
-Jeśli tak to ściągam –zdjęłam kieckę odkładając ją na bok .
Spojrzałam na koleżankę i zegar na szafce , wiedziałam że się zaczęło . Podeszłam i usiadłam obok .
Gorąco mi -powiedziała dziwnym głosem  
Podałam jej szklankę soku , wypiła duszkiem . Wyprowadziłam ją na środek i szybciutko rozebrałam , składając ubranie w jedno miejsce .
Stanęłam przed nią , patrzyła na mnie dziwnym wzrokiem . Przysunęła się , przekręcając lekko głowę , pocałowała mnie bardzo delikatnie . Zaskoczona rozchyliłam usta wpuszczając jej język . Była bardzo delikatna , moje wrażenia  były kuriozalne . Nigdy nie całowałam dziewczyny , więc cała sytuacja mnie przerosła . Nie zauważyłam nawet że rozpięła mi biustonosz i nasze piersi się zetknęły .Byłyśmy podobnie zbudowane . Wiedząc co się dzieje z nią , położyłam dłoń na jej rowek . Wsunęłam paluszek , była mokra , odnalazłam łechtaczkę . Rozstawiła szarzej nogi , szybką stymulacją załatwiłam jej odlot. Prawie odgryzła mi język , przerwałam pieszczoty kładąc ją na łóżko.
Spojrzałam na zegarek , dochodziła piąta , ubrałam szlafrok , przez judasza zobaczyłam , stał tam . Wpuściłam go  i powiedziałam :
-rozbieraj się , ona nie może się doczekać twojego kutasa –wskazywałam ręką na Beatę .
Stary nerwowo ściągał odzież spoglądając co chwilę na gołą koleżankę na łóżku .
Podszedł do niej z lekko opadniętym fiutem , uniosła się i dosłownie połknęła całego .Adam zasyczał i jęknął , puściła go po chwili gdy już sterczał . Położyła się  na plecach , rozstawiając nogi i wyciągając do niego ręce .Pochylił się nad nią , złapała za fiuta pomogła mu wejść . Posuwał ją wolno podpierając się na rękach . Beata jęczała a ja szeptałam do ucha szefa :
-ona będzie zaraz miała orgazm , zatrzymaj się ale z niej nie wychodź , za chwilę dojdzie do siebie i będziesz mógł rżnąć ją dalej .
Przekręcił głowę w moją stronę a jego partnerka z głośnym westchnieniem finiszowała .
Znieruchomiał i czekał , dziewczyna pod nim przeciągnęła się jak kotka i uśmiechnęła .
Klepnęłam go w tyłek by ruszył , posłuchał a ta wznowiła jęczenie .Po dwóch minutach znów skończyła a po następnych dwóch skończyli razem .
Wzięłam z ławy  szklankę soku i zaniosłam Beacie , wypiła szybko , po czym rozpoczęła samozadowolenie z paluszkiem na łechtaczce .
Na fotelu siedział i ciężko oddychał szef . Podeszłam poklepując go po plecach zapytałam  
-jak tam kondycja , szybko dojdziesz do siebie ?
-za jakieś 15 minut –odpowiedział patrząc na mnie i zapytał –co ona dostała ?
-afrodyzjak , fajny co nie – pokazałam ręką na Beatę  
Popatrzył i wstrzymał oddech a ja się roześmiałam . Odezwał się do mnie :
-ona długo tak będzie ?
-jakieś półtorej godziny , a ty najadłeś się viagry ?  
-Tak –odpowiedział i spojrzał na członek .
-dobra , odpoczywaj a ja ją zakorkuje –spojrzał na mnie zdziwiony , a ja ruszyłam do szafy . W zeszłym roku dowcipna znajoma podarowała mi wielki wibrator . Wyjęłam go i podeszłam do leżącej Beatki  i zapytałam trzymając go nad nią  :
-chcesz ?
Schwyciła i szybciutko wepchnęła prawie cały w cipkę z głośnym westchnieniem .
Spojrzałam na Adama który rozdziawił buzię gapiąc się na nas . Roześmiałam się na głos , wiec ją zamknął .Usiadłam obok niego aby się napić . Spojrzałam na zegarek było dwadzieścia po piątej.
Wzięłam telefon i z łazienki , mówiąc po cichu wysłałam, Marco do mieszkania sąsiada, które było naprzeciw  . Stanęłam przy drzwiach przez judasza upewniłam się że to zrobi.  
Gdy wróciłam do salonu, wymachująca wibratorem dziewczyna, dosiadała naszego szefa. Ten zaś miętosił jej cycki . Usiadłam na fotelu i patrzyłam ,czując że od jakiegoś czasu jestem już mokra .
Nie wiedziałam tylko czy ktoś mnie dziś zerżnie .

CDN.

werasil

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2712 słów i 15447 znaków.

1 komentarz

 
  • napalona1980

    Genialne Pisz wiecej