Pamiętnik Marty - opijanie sukcesu

Pamiętnik Marty - opijanie sukcesuNo niestety, muszę się przyznać, że przytrafiło mi się coś takiego… Poszłyśmy z koleżankami do knajpki w Lublinie, żeby uczcić pewien mój sukces zawodowy. Sama im stawiałam kolejki. No przyznaję, nieco namieszałyśmy. Postawiłam szampana, potem były drinki… A potem przysiedli się do nas jacyś chłopcy. Może studenci? A może jacyś robotnicy, z którejś z lubelskich budów. No i oni stawiali nam piwo. Pamiętam, że flirtowali z nami, że komplementowali mnie. Tak. Dwóch siedziało obok mnie. Uśmiechałam się do nich, a oni byli zachwyceni – jaka to jestem elegancka! Oczywiście demonstrowałam, jaka jestem niedostępna i jaka porządna. - To na pewno muszą być pończochy! – mówili. Zdaje się, żartowali, że chcieliby sprawdzić… Musiałam wyrazić stanowcze oburzenie. A może tylko mi się tak wydaje? Nie pamiętam! W ogóle nic nie pamiętam! Pamiętam tylko ten wstyd, gdy się ocknęłam. Zobaczył mnie barman z jakimś kolesiem, którzy wyważyli drzwi do toalety...

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 180 słów i 1024 znaków, zaktualizowała 11 sie o 10:16.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Chaosik

    Czego bardziej żałujesz? Tego, że to się stało czy tego, że tego nie pamiętasz?

  • Historyczka

    @Chaosik sama nie wiem co o tym myśleć... w głowie mam... chaos!

  • Historyczka

    Nie dość, że mężczyźni mają mocniejsze głowy... to jeszcze bywa, że nie wahają się tego wykorzystać...

  • Bobywolf

    @Historyczka " panna pijana dupa sprzedana". Robili z tobą na co mieli ochotę a potem skończyli po kolei w twojej cipce. Ale sama jesteś temu winna.

  • Historyczka

    @Bobywolf zdecydowanie... dupa sprzedana... sama sobie zasłużyłam...