Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Nieznajomy z internetu

To było rok temu, miałam wtedy 15 lat. Jako nastolatka nie miałam nic ciekawszego do roboty, więc siedziałam w internecie. Dodatkowo to były wakacje, więc mogłam sobie na to pozwolić.
Pamiętam, że to było coś koło północy. Siedziałam na jakimś chacie i pisałam z ludźmi. Oczywiście czując sie bezkarnie podniecałam dorosłych facetów i pisałam im gorące wiadomość. Wkońcu natrafiłam na niego. Kuba, miał wtedy 19 lat. Pamiętam to doskonale. Pisaliśmy tak dwie godziny, potem temat zszedł na tematy seksu. Dobrze wiedział, że nigdy nic nie próbowałam. Oglądałam praktycznie że nałogowo filmy porno, ale tylko tyle. Mieszkaliśmy 50 km od siebie, więc jako raczej nierozsądne nastolatki postanowiliśmy się spotkać. Umówiliśmy się w galerii Warszawa Wileńska. Potem razem pojechaliśmy do Złotych tarasów. Podczas tej dwudziesto minutowej drogi zdążyliśmy sie już trochę poznać. Gadaliśmy na przeróżne tematy. Wkońcu dojechaliśmy na miejsce, poszliśmy kupić bilety do kina... W sumie nie wiem po co. Kuba tak chciał. Mieliśmy jeszcze równo godzinę do filmu, a on był coraz bardziej spragniony. Łapał mnie za tyłek, jeździł ręką po wewnętrznej stronie moich uda. Wtedy wpadł na pomysł, żeby pojechać na podziemny parking i tam miałam zrobić mu loda. Nawet pamiętam, że jeszcze w windzie wepchnął mi język do buzi. Nie było to przyjemne, ale nic nie powiedziałam. Wkońcu to on był starszy i raczej wiedział co robi. Wyciągnął mnie z windy i zaciągnął do betonową ścianę. Byłam oparta o nią plecami, więc nawet jakbym chciała uciekać to nie miałam jak. Na początku nie mogłam sie zmusić do czegokolwiek, ale po minucie zaczęłam masować go przez spodnie. Następnie trochę odważniej robiłam to już w jego bokserkach patrząc centralnie w jego czarne oczy. Z pięć minut musiał mnie nakłaniać, żebym kucnęła i wzięła go do buzi. (Trochę się bałam, bo to miejsce publiczne i jakoś pragnęłam, żeby mnie ktoś zobaczył. A tym bardziej, żeby był to ktos znajomy!) był duży i gruby. Nie wiem ile miał dokładnie, ale coś kolo 17cm napewno.  Powoli polizałam jego kutasa i zassałam główkę. Ostrożnie wzięłam go do buzi i zaczęłam mu obciągać. Pamiętam, że stękał i wzdychał. Dokładnie czułam jego rękę na moich włosach. O tak, dominacja. To jest to co zawsze mnie kręciło. Stanowczość, nie ważne w jakiej sytuacji. Momentami dławiłam sie jego przyrodzeniem, przez co ślina spływała mi po brodzie. Sam nadawał tempo i jak głęboko był jego sprzęt.  Może dlatego przez to wszystko nie zauważyłam, że za ściany wyszedł koleś. Widziałam jego wredny uśmiech i to jak puścił oczko. W sumie nie wiem do kogo. Wtedy trochę sie wystraszyłam. Miałam ściśnięte gardło, dostałam jakiegoś paraliżu i zamiast sie podnieść to ja dalej kucałam z kutasem Kuby w ustach. Dla niego nie było w tym nic dziwnego. Poprostu schował swój sprzęt, podniósł mnie za ramię i poprowadził w bardziej odludną cześć parkingu. Tam dokończyłam to co zaczęłam. Wkońcu trzeba było sie zbierać na seans, więc poszliśmy na salę, gdzie zajęliśmy miejsca jak najdalej od innych. Czyli ten rząd tuż nad tym przejściem. Kiedy tylko zrobiło sie ciemno Kuba zaczął mnie obmacywać. Dotykał mojej cipki i miętosił moje piersi. Natomiast ja sama już rozpielam mu rozporek i zaczęłam ssać. Podobała mu sie, zresztą nie tylko jemu. Wiedziałam, że chłopak kilka rzędów za nami też na to patrzy. Ludzie, którzy chodzili po schodach też to wszystko widzieli. Za każdym razem kiedy kończył to wszystko lądowało w moich ustach. Raz próbowałam sie odsunąć to tak mocno docisnął moją głowę, że nie mogłam oddychać. Ale podobało mi się. Tego chciałam, zdecydowanego kochanka. Przez cały film byliśmy zajęci sobą. Z filmy pamiętam tylko kawałek tytułu "Tarzan" po całym tym zajściu odprowadził mnie do galerii Wileńskiej i sam odjechał do siebie. Po tym zajściu mieliśmy w planach spotkać sie jeszcze kilka razy. Nawet mieliśmy uprawiać sex, ale kontakt nam sie urwał.
Trochę szkoda, jestem ciekawa jak potoczyłaby sie nasza znajomość.

3 komentarze

 
  • Jerzy

    Fajnie napisane czekam na kolejne opowiadania

  • Prunella

    Codzienność w stolicy

  • BarbaraBerezanska

    hmm mnie tylko zastanawia, ile razy tak kończył? "Za każdym razem kiedy kończył to wszystko lądowało w moich ustach". potem w kinie... dzika bestia. przerażająca fantazja, ale chyba prawdziwa. i to jest jeszcze bardziej przerażające.

  • Dziewica

    @BarbaraBerezanska oj to nie fantazja. Założyłam ten profil z myślą, żeby publikować tu moje własne przeżycia