Ile znaczy doświadczenie. Cz.2

Na wczesną kolację pojechali do odległego o 15 km zajazdu. Jedzenie było tam możliwe,  położenie przy lesie, z szemrzącą rzeczką obok wprowadzało leniwy niedzielny klimat a barman nawet miał niejakie pojęcie o serwowaniu alkoholi. Włodek przespawszy się, miał wyśmienity humor, Damian odczuwał jednak lekkiego kaca moralnego, a milcząca Paulina w obcisłej sukience (życzenie Włodka), mocno umalowana, wydawała się nieobecna.
Już z daleko widać było, że zajazd cieszy się w ten weekend zainteresowaniem. Stało sporo samochodów, biegały dzieci, a w całym tym rozgardiaszu stojące nieco na uboczu dwa tiry nawet zbytnio nie rzucały się w oczy.
Mustang Włodka wjechał w sam środek tego cyrku, ale na szczęście kelnerka wcisnęła ich w jakiś stolik na peryferiach ludzkiego tłumu. Panowie zamówili suty posiłek i piwo, dla Pauliny, która nadal milczała zamówili sałatkę i wodę mineralną.
- No jak tam niunia? – zagajał Włodek - nie obrażaj się , to tylko zabawa!
Paulina odwróciła twarz.
Włodek wyciągnął rękę nad stołem i rubasznym gestem popieścił jej sutek przez sukienkę. Paulina spiorunowała go wzrokiem a Damian zaśmiał się głupawo. Po chwili zorientował się, że stryj ma na stole tylko jedną rękę. Paulina poczerwieniała. Damian nie miał możliwości zerknięcia pod stół, ale domyślił się, że ręka stryja pracuje pod sukienką Pauliny.  
Dziewczyna zrobiła ruch, jakby chciała wstać od stołu.
- Siedź grzecznie – powiedział Włodek ze sztucznym uśmiechem i Paulina opadła na krzesło.
- Widzisz? – powiedział Włodek wysuwając rękę spod stołu i podtykając Damianowi pod twarz błyszczący palec wskazujący.  – Już jest gotowa!
Rumieniec na twarzy Pauliny dał się zauważyć mimo makijażu.
Włodek odłożył widelec i złapał dziewczynę prawą ręką za koniuszek piersi, mocno przytrzymał i powiedział: - Zobacz, tylko czeka na dalsze atrakcje weekendu!
W tej samej chwili światło padające na ich stolik zasłoniły sylwetki ludzi. Nad stołem stanęło dwóch rosłych mężczyzn i jeden z nich wszedł Włodkowi w słowo:
- Może i my byśmy się załapali na weekendowe atrakcje? Siema Włodziu!
Włodek puścił pierś dziewczyny i przywitał się z przybyłymi.
- No siema chłopaki, takie tam, zabawy… - to mój bratanek z hm…. narzeczoną a to Rafał i Robert, koledzy z trasy – dokonał prezentacji Włodek i zanim skończył Rafał i Robert przysiedli się do ich stolika i skinęli na kelnerkę. Rafał łakomie patrzył na speszoną dziewczynę a Robert próbował znaleźć się w sytuacji.
- Kończycie? – zerknął na talerze Włodka i Damiana.
- Tak… - powiedział Włodek – jeszcze tylko zapalimy i może jakieś lody dla niuni…. – nachylił się ku Paulinie.
- Oj lodów, to zamawiać nawet nie trzeba, dla Pani zaraz by się znalazły – zadowcipkował Rafał. Panowie zarechotali a purpurowa Paulina wlepiła wzrok w blat.
- Dobra, dobra, w gębie każdy mocny – uciął Włodek.
- Dlaczego? – zdziwił się Rafał nie odwracając wzroku od dekoltu Pauliny. – Różne atrakcje możemy Pani na deser zafundować.  
Damian poczuł się nagle na silach wtrącić się:
- My już w zasadzie wychodziliśmy…  
- Tak?! No to świetnie, to tym bardziej! Zapraszamy na górę, mamy tu pokój – Rafał skinął głową na sufit, napijemy się za spotkanie, a dla Pani weźmiemy szampana z baru.
Paulina z przerażeniem spojrzała na Włodka, a ten zgasił papierosa w popielniczce, przymrużył oczy i powoli wycedził:  
- W sumie…. Dlaczego nie?! Kelner płacić! i szampana na górę poproszę.
Kiedy opuszczali salę restauracyjną uwadze Włodka nie uszło, że Rafał lawirował tak, żeby znaleźć się tuż za dziewczyną, trochę się o nią otrzeć i podmacać jakby się dało. Znał Rafała, był pies na baby, codziennie w swojej kabinie musiał chociaż jedną przerobić, bo jak twierdził inaczej „ciśnienie mu wzrastało”. Teraz Włodek z rozbawieniem patrzył na jego chcicę. Wiedział, że Rafał nie odpuści i przeleci dziś Paulinę. Zastanawiał się tylko jak sobie poradzi z Damianem. Plan Rafała był prosty, zorientował się, że tu Włodek rozstawia karty a Włodek mu nie przeszkodzi. Trzeba się pozbyć młodego, tylko.  
Na schodach Rafał szedł tak blisko za Pauliną, że ocierał się kroczem o jej pośladki. W którymś momencie położył na jednym nawet dłoń, ale Paulina odwróciła się błyskawicznie i spiorunowała go wzrokiem. Obrócił to w żart.
- Dobra, nie nerwowo…. Ciasno jest…. eee, to znaczy mam nadzieję – zarechotał, a Włodek z Robertem zawtórowali mu zgodnie.  
W pokoju towarzystwo rozsiadło się wygodnie, a gospodarze narzucili ostre tempo picia, Paulina z zakłopotania przyjęła kieliszek szampana, byle tylko czymś się zająć. Rozmowa toczyła się wokół ciągników, przy czym Robert, dumny właściciel nowego, wyraźnie usiłował zainteresować swoim nabytkiem Damiana. Rzucił przy tym dwa razy znaczące spojrzenia Rafałowi. Włodek i Rafał wiedzieli, że za chwilę zostaną sami z Pauliną i Włodek miał niezły ubaw patrząc na napięte do granic możliwości spodnie Rafała. Tymczasem oszołomiony Damian został wyprowadzony przez Roberta z pokoju, i przy akompaniamencie pijackich zapewnień: - No to zobaczysz, no to się przekonasz…. Zeszli na dół do ciężarówki Roberta. Robert zabrał ze sobą połówkę i kieliszki. Damian nawet nie zorientował się co się święci. Za to przerażona Paulina obserwująca całą sytuację, domyślała się czego będzie chciał Włodek. Rafał aż się do niej ślinił. Nie sądziła tylko, że Włodek i Rafał będą tak obcesowi i bezczelni. Ledwo za Damianem zamknęły się drzwi, kiedy Włodek rzucił:
- Doczekałeś się Rafał, niunia Twoja – i gestem dłoni wskazał Paulinę.
Rafał wstał, rozpiął spodnie i prezentując bez wstydu swojego fiuta podszedł do Pauliny.
- No mała, obciągaj – zagaił bez wstępów a Włodek parsknął śmiechem. Zaskoczona bezpośredniością Rafała Paulina nie wiedziała jak się zachować. Rzuciła Włodkowi zakłopotane spojrzenie, ale ten tylko wzruszył ramionami.
- No trzeba rozgrzać gospodarza niunia, wprawić go w dobry nastrój, nawilżyć – wiesz, to się gra wstępna nazywa – rzucił konfidencjonalnie i zarechotał.
Tymczasem Rafał odstawił jej kieliszek i stanął przed nią w rozkroku. Jego penis znajdował się dokładnie na wysokości ust siedzącej na kanapie dziewczyny. Rafał wiedział czego chce, złapał ją za włosy i rozkazał:
- Bierz go do buzi!
Licząc na to, że zanim skończy go pieścić, wróci Damian, rozchyliła wargi. Rafał nie zostawił jej dużego pola do popisu. Po prostu zabrał się ostro do dzieła i był to raczej gwałt oralny niż pieszczota. Raz po raz zbierało się jej na mdłości i Rafał na chwilę się z niej wysuwał, żeby za moment od nowa nabrać tempa. Z ust kapała jej ślina na dekolt. Silny zapach krocza Rafała zdominował wszystko wokół, zwłaszcza, że co kilka minut Rafał dociskał jej twarz do swojego podbrzusza.  
Włodek też już pozbył się spodni i ułożył się wygodnie na łóżku. Oko jego masowanego wielką łapą kutasa tępo wpatrywało się w sufit.  
- Daj ją tu Rafał jak skończysz – powiedział
Po chwili Rafał wysunął się z ust Pauliny bardziej zdecydowanie i przekazał opierającą się dziewczynę koledze. Włodek siedział teraz na łóżku i trzymał za ramię wyrywającą się Paulinę.
- Słuchaj gówniaro – syknął Włodek – nie zmuszaj mnie, żebym był niemiły. I tak cię tu zerżniemy i tak, tylko z lańskiem, albo nie.  
Paulina przestała się wyrywać, bardzo się bała bicia, Włodek wykorzystał sytuację, złapał ją w pasie i posadził na sobie okrakiem. Jego naprężony fiut oparł się o jej brzuch sięgając niemal do piersi. Cały czas była w sukience. Nie chciało mu się tracić czasu na rozbieranie jej, więc tylko zadarł jej sukienkę do góry a Rafał szarpnął z tyłu jej majtki. Była tak rozgrzana, gorąca i mokra, że nasunięcie jej na sterczącego drąga trwało sekundę. Mimowolnie jęknęła z rozkoszy. Włodek nadał jej rytm i zanim się obejrzał dziewczyna sama ujeżdżała go, pojękując. Włodek uśmiechnął się szeroko. Wiedział, że jej się spodoba. Każda się opiera, jojczy, płacze, a potem nie może się doczekać dymania. Rafał podszedł do wezgłowia łózka i sięgnął w dekolt podskakującej na pale kolegi dziewczyny. Wyłuskał na wierzch jedną pierś, potem drugą. Chwilę obserwował jak skaczą masując swojego fiuta a potem na chwilę odszedł. Wrócił ze skórzanym paskiem od spodni złożonym w pół. Przez dobry moment zabawiał się pocierając krawędzią o drgające sutki, a potem szybkim ruchem zmienił kierunek i wymierzył ze świstem mocne uderzenie w gołe pośladki dziewczyny.  
- Aaaaaaa! – powietrze rozdarł jej krzyk. Nie chcąc, żeby ściągnęli na siebie niepowołanych gości Rafał szybko otoczył jej głowę ramieniem i mocno przycisnął, krzyk po następnym uderzeniu stłumiła klatka piersiowa Rafała.  Kilka kolejnych uderzeń sprawiło, że pupa dziewczyny nabrała mocno czerwonego koloru a jej pochwa zrobiła się jeszcze bardziej mokra. Rafał odrzucił pasek, słaniającą się dziewczynę opuścił na klatkę Włodka a sam sięgnął po lubrykant. Czując zimny żel i manipulacje przy odbycie Paulina odruchowo ścisnęła pośladki, co sprawiło dodatkową rozkosz Włodkowi. Lubił tak posterować sytuacją, żeby wszyscy wokół się starali, dostarczając mu rozkosz. Panienka na chuju skakała solidnie i dodatkowy ucisk tylko poprawił sytuację.  
Rafał tymczasem ani myślał rezygnować, lewą ręką z całej siły oparł się o plecy dziewczyny przyciskając ją do włodkowego brzucha. Pięknie wyeksponowana dziurka pozwoliła mu teraz na manipulację i wtargnięcie do dupki tej laski. Ciasno tam było jak diabli. Dziewczyna jęczała z bólu w piersi Włodka, podczas gdy Rafał forsował jej odbyt. Dwa chuje w tej młodej lasce to było naprawdę dość. Czując pracującego po sąsiedzku fiuta Włodka Rafał niewiele musiał się wysilić, żeby osiągnąć rozkosz. Po paru minutach spuścili się obaj a panienka z przeoranym kroczem opadła na łózko. Ona też jęczała z rozkoszy. Sukienka oplatała jej już tylko brzuch. Podciągnięta z dołu i opuszczona z góry niczego już nie zasłaniała. Na ten moment właśnie trafił Robert, który zostawił w kabinie swojego wozu ululanego Damiana, a sam postanowił skorzystać z podstawowej atrakcji, którą dziś wydawała się ta panna.
Dobrze trafił. Włodek i Rafał odpalali papierosa a wyruchana panienka leżała bezwładnie obok nich. Robert rozbierał się w drodze do łóżka i gdy do niego podszedł, złapał dziewczynę za nogę i szeroko otworzył. Pulsująca cipka jakby na niego czekała, więc wszedł w nią bez zbędnych ceregieli i ruchał rytmicznie, sprężyste cycki podskakiwały posłusznie i ten ulubiony widok Roberta sprawił, że po kilku minutach wyciągnął się na wolnym kawałku łóżka, już wolny od napięć. Panna nawet nie zwarła nóg.
Chyba nie była przyzwyczajona do takich zabaw. Po papierosach, do łóżka przywędrowała butelka.
Nie nalewali już do kieliszków. Ogrzewali szyjkę wkładając ją na chwilę do rozwartej cipy Pauliny. Potem Włodek i Robert zabawiali się nią liżąc i ssąc płatki a Rafał trenował cycki dziewczyny w „hiszpanie”. Kiedy opryskał spermą jej twarz i dekolt, zanieśli ją do łazienki. Naga dziewczyna w wannie niedługo cieszyła się bezczynnością. Włodek usiadł na brzegu wanny w szerokim rozkroku i uczył Paulinę robienia laski. Dziewczyna poddawała się bez oporów, była wykończona, wszystko ją bolało o obita pupa piekła w gorącej wodzie. Kiedy tylko wyszła, podpite towarzystwo ulokowało ja na ręczniku na stole, rozkraczyło szeroko i spięło paskami od spodni kostki z nadgarstkami. Na wyeksponowaną cipkę polał się szampan. Alkohol podrażnił otarcia i Paulina posykiwała z bólu. Robert okazał się jednak mistrzem minety i jego język wysysający szampana spomiędzy fałdek doprowadzał dziewczynę do szaleństwa, omdlewała raz po raz. Kiedy panowie znów nabrali ochoty do działania, jeden po drugim skorzystali z opuchniętej cipki. Zwisająca z krawędzi stołu głowa dziewczyny zachęciła Włodka do kolejnej lekcji robienia laski, tym razem w wersji głębokie gardło. W końcu wszyscy wylądowali w łóżku, gdzie nabrali obaw, żeby dupka Pauliny była aby na pewno dobrze przećwiczona i wszyscy po kolei spuścili się w jej odbyt wpychając jednocześnie w jej cipkę szyjki butelek. W końcu pijani i zmęczeni zasnęli a godzinę później zmaltretowana Paulina dotarła do łazienki. Noc spędziła naga, owinięta w koc na kanapie.
Kiedy późnym rankiem w drzwiach pokoju stanął skacowany Damian, jego dziewczyna dostawała właśnie lekcję „obciągania jednoczesnego”. Klęczała naga na środku pokoju z ustami wypełnionymi fiutem Włodka a dłońmi zaciśniętymi na pałach Rafała i Roberta.  
Jego wejście nie zakłóciło w niczym działań na dywanie.  
Kiedy gapił się na Paulinę obrabiającą trzy chuje na raz zastanawiał się czy nie śni….
Tymczasem Włodek miał tylko jedno do powiedzenia:
- Skocz po trzy kawy, młody……

altarica

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 2363 słów i 13505 znaków. Tagi: #gwałt #przemoc #seksgrupowy

1 komentarz

 
  • niki ta

    ale syf zabiłbym jak by mi tak dziewczynę spierdolili co innego jak by sama chciała a co innego gwałt