To on pozbawił mnie dziewictwa, w mało wyszukany sposób. Jak na koczownika, żyjącego z końmi przystało, posiadł mnie od tyłu, w wielce barbarzyński sposób – jak przystało na barbarzyńcę…
Nawet nie patrzył mi w twarz, gdy odbierał mi moją cnotę…
Jednak moja tajemnica jest bardziej sekretna niż mogło się komukolwiek z maestrów wydawać…
Zostałam Matką Smoków… ale… nie tylko matką…
Gdy bestie tylko na tyle podrosły, żeby mieć dzikość do tego, żeby zerwać ze mnie suknię… uczynily ze mnie ich… suczkę…
Musiałam ulegać im, pozwolić się ujeżdżać i przyjmować ich zwierzęce chucie w swoim łonie…
1 komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż konto za darmo.
RomanziereXY