Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Dziwny jest ten świat (III)

           3 - Prawda,czy wyzwanie?


Obudził mnie potworny ból głowy.Wyciągnęłam w bok lewą rękę.Co do cholery?Zamiast poczuć ciało Jacka,natrafiłam na coś twardego.Otworzyłam oczy.Czy to oparcie kanapy?Rozejrzałam się wokoło.Jakim cudem znalazłam się w salonie na kanapie?
No tak.pamięć zaczęła powracać.Spojrzałam niżej.Stanik pod szyją,a gołe cycki swiecą sterczącymi sutkami.Do tego bolą!Oby Jacek jeszcze nie wstał.Bardzo ostrożnie podniosłam się z kanapy.Majtki na swoim miejscu,czyli nie jest tak źle.Bardzo powoli dotarłam do kuchni.Expres do kawy był ciepły.Szlag!Pewnie mój synuś miał niezły ubaw ze śpiącej pół nagiej matki!
Jacek widocznie usłyszał poruszenie na dole bo zaraz zjawił się w kuchni.
-Cześć mamuś,jak się czujesz?spytał rozbawiony.

-Cześć kochanie.Fatalnie!Mam nadzieję że nie wchodziłeś rano do salonu?

-Owszem wchodziłem.Rano i cztery razy w nocy.Żeby sprawdzić jak się czujesz i przykryć.

-Cztery razy?No to się napatrzyłeś!
-Trochę.W świetle dziennym są naprawdę piękne.

-Nie powinieneś podglądać śpiącej matki jak jakiś zboczeniec!To wstrętne i obrzydliwe!

-Teraz to wstrętne?Czemu?Bo nie chciałem się z tobą pieprzyć?!

O czym ty mówisz?
-Oooo,masz dziwnie krótką pamięć!;Jacek już prawie krzyczał!-Wiesz czemu nie chciałem cię wyruchać?Bo potraktowałaś mnie jak jakąś zabawkę!Jak wibrator!”pieprz mnie!dymaj mocno!”.Było ci obojętne co masz w cipie!Byle duże i twarde!

Przerwał,a ja patrzyłam osłupiała.O czym on do cholery gada?Przecież nic takiego nie pamiętam!

-Uspokój się skarbie.Powiedz mi jedną rzecz.;musiałam nabrać głęboko powietrza-Czy myśmy wczoraj uprawiali sex???

-Dokładnie tak jak chciałaś!
Wiem że powiedziałam:O boże,potem zrobiło się ciemno.Niewiem ile to trwało.Usłyszałam:Mamo ocknij się.Otwóż oczy.Proszę.Mamo.
Powoli je otwożyłam.To był Jacek.Leżałam znowu na kanapie on klęczał obok i trzymał mnie za rękę.Dziwne-pomyślałam,przecież dopiero co stałam w kuchni.

Co się stało kochanie?

-Zemdlałaś!Chyba z wrażenia.Jak się czujesz?

-Niewiem.Nie za dobrze.Kręci mi się w głowie.Ale to chyba od natłoku myśli!
-Mam w pamięci wielką,czarną dziurę.Nie złość się,ale musimy sobie wyjaśnić kilka rzeczy.Powiedziałeś żę się kochaliśmy?!?Ok.Ale na pewno mówimy o tym samym?Wiesz co mam na myśli.Włożyłeś go do środka?

-Tak naprawdę to ty go sobie włożyłaś.Na siłę!Ja nie chciałem!Owinęłaś mnie rękami,nogami.Złapałaś mojego małego,przyłożyłaś do cipki i krzyczałaś że mam wpychać aż po jajka!

-O matko!To nie możliwe!Jak ja mogłam!

-Byłaś pijana!

- To mnie nie tłumaczy.Ale muszę wiedzieć wszystko.Mów prawdę,nawet najgorszą!Domyślam się że to ty ściągnąłeś mi stanik podczas stosunku?

-Nie!Sama się rozebrałaś!Najpierw z sukienki,a potem wyciągnełaś cycki!Kazałaś ssać,gryźć i lizać.No i mocno ściskać!A stosunku nie było.Wszedł tylko sam czubek bo dałem radę się wyrwać zanim,no wiesz,było za późno!

-Niewiem czy chcę słuchać dalej.Już mi niedobrze!Zachowałam się jak zdzira!

-Mnie się podobało.Przynajmniej na początku.

-Co mogło ci się podobać w moim zboczonym zachowaniu?!

-Dużo całowania!No i twój orgazm!

-???

-No co?Miałaś orgazm.Rzucało tobą po całej kanapie!Mało nie wyrwałaś mi wszystkich włosów,a sąsiedzi na całej ulicy musieli cię słyszeć!

-Rany!!!Ale wstyd!Czyli wkładałeś we mnie palce!Mam tylko nadzieję że nie kazałam ci jej lizać!!!Mów prawdę!

-Ani to,ani to.Ja tylko pieściłem twoje piersi.Nawet cię nie dotknąłem tam na dole.Słowo!Powiedziałaś że to był najlepszy orgazm w twoim życiu!

-Nie wiem co mam teraz powiedzieć.Złamałam wszystkie zasady,które zresztą sama ustaliłam!Możesz zostawić mnie samą?Proszę.

-A jak znowu poczujesz się źle?

-Jest ok.Daj mi trochę pomyśleć.
Jacek wstał z kolan i skierował się do drzwi.

-Kocham cię!I dziękuję że się mną opiekowałeś w nocy.Jesteś cudowny.

Oj było o czym myśleć.Miałam okropne wyrzuty sumienia.Kac po alkoholu ustąpił miejsca moralnemu.Będę musiała raz jeszcze porozmawiać o tym z moim ukochanym.Musi zobaczyć że mi naprawdę przykro.No i wynagrodzić mu to co zrobił.A właściwie to to czego nie zrobił.Kolejny raz byłam z niego dumna!I przy okazji trochę z siebie,że tak go wychowałam.Najpierw jednak dopiję kawę i wezmę prysznic.Zauważyłam też że siedzenie i rozmowa z synem w samej bieliźnie przestały być jakimś strasznym problemem.Może będzie choć jeden mały plus z tej chorej sytuacji.

Dopiłam kawkę i powoli zaczęłam ogarniać najpierw siebie,potem salon I w końcu obiad dla syna.Ja z wiadomych powodów zostałam przy lekkiej sałatce warzywnej.Bolał mnie żołądek,dusza i cycki!I chyba to one najbardziej nie dawały mi zapomnieć o swoim poniżeniu!
Po południu zadzwoniła Aga.Przyznała że i ona załapała niezłą bombę.Musiałam opowiedzieć jej wczorajszy wieczór ze wszystkimi szczegółami które znałam.Stwierdziła że jej zdaniem było to dla mnie jakby drugi raz stracić dziewictwo.Szkoda że ja widziałam to inaczej.Zdecydowanie podniecała ją myśl wykorzystania po pijaku przez syna.Ale wolała by to jednak pamiętać.Przypominam sobie z jaką swobodą mówiła wczoraj o robieniu loda Markowi.Zazdrościłam jej!Umówiliśmy się że wpadnie we wtorek wieczorem na dłuższe ploteczki.

Po rozmowie z Agnieszką udało mi się trochę przespać.Drzemka dobrze mi zrobiła.Jacek prawie cały dzień siedział na górze.Po zjedzeniu kolacji wspólnie oglądaliśmy TV.Koło dziewiętnastej stwierdziłam że niech sobie dalej ogląda sam bo ja po nocy na kanapie muszę położyć się prędzej.Nie chciał zostać sam.Kąpiąc się u siebie zastanawiałam się czy sobie dzisiaj ulżył.Miałam nadzieję że tak.
Po prysznicu założyłam szlafrok,a zamiast koszuli nocnej wzięłam krótkie spodenki od dwuczęściowej piżamy.Poszłam do naszej sypialni.Jacek jak zwykle leżał już na łóżku.I oczywiście bawił się smartfonem.

Co oglądasz?;spytałam

-Sprawdzam wiadomości;odpowiedział podnosząc wzrok na mnie.

Zdecydowanie zdziwiło go że przyszłam w szlafroku a nie koszulce.Udając że nie zwracam uwagi na jego spojrzenie,rozwiązałam szlafrok,zdięłam go i odłożyłam na krzesło.Byłam całkowicie naga.Otwarte usta ukochanego mówiły wszystko!Założyłam spodenki i bez zasłaniania piersi podeszłam do łóżka.Przechodząc na kolanach nad Jackiem widziałam jak mój nagi biust kołysze się dosłownie 5 centymetrów nad jego twarzą.Sutki były na wyciągnięcie języka!
Położyłam się na plecach obok niego, przykrywając tylko do pasa.Oczywiście cały czas bez skrępowania gapił się na moje cycki.Ja zaś na efekt jaki wywołały w jego spodenkach.Zaczęłam rozmowę.

-Skoro znasz już nawet ich smak to nie ma sensu udawanie cnotki,prawda?Jeśli chcesz je dotknąć to też nie ma problemu,ale tylko w łóżku.Musimy porozmawiać o jednej bardzo ważnej sprawie.
A więc.Moja wagina i twój maluszek nigdy nie mieli się spotkać.Taki był plan.Ale…
Jako że wczoraj sama o mało cię nie przeleciałam, to musisz wiedzieć że wciąż jestem płodna.Możesz mi zrobić dziecko i wiesz co to by oznaczało!Naprawdę uważam że w naszym związku to ty jesteś bardziej odpowiedzialny i nie dopuścisz do sytuacji której oboje będziemy żałować!No i jeszcze raz muszę ci podziękować że nie wykorzystałeś wczorajszej głupoty swojej matki.
A propo.Opowiadałeś jak intensywnie wczoraj doszłam.Jeśli niemasz nic przeciwko,to chciała bym to niedługo powtórzyć!Z tobą oczywiście.
Spojrzałam na spory namiot w spodenkach Jacka.

-Dasz mamusi buziaka na dobranoc?
Jacek obrócił się w moją stroną i czule cmoknął mnie w policzek.

-Czy tak całuje się swoją dziewczynę?;spytałam zalotnie-Tutaj!;dodałam wskazując palcem swoje wargi.

-Natychmiast pochylił się znowu,i pocałował mnie w usta.
Poczułam że chce przerwać,nie pozwoliłam mu.Położyłam dłoń na jego karku i nocniej docisnęłam nasze twarze.Wsunęłam język między jego wargi.Zaczął go ssać.Już po chwili nasze języki pracowały jak szalone!Czułam że z mojej szparki wylewa się istna rzeka soków!

Odnalazłam dłoń Jacka i położyłam ją na moich majtkach.Przerwał pocałunek i spojrzał mi w oczy z niemym pytaniem.  

-Czujesz jak mnie rozpalasz?Czujesz jaka jestem mokra?Już nie będę oszukiwała sama siebie.
Przerwałam,a mój kochany wciąż spoglądał zdziwiony.
-Chcę powiedzieć że kiedy tylko zapragniesz,możesz mnie mieć.
Uśmiechnął się i znowu zaczęliśmy się całowac.Piętnaście minut puźniej już spałam.

Poniedziałek w pracy minął spokojnie i szybko.Od znajomych dostałam numer telefonu do właściciela firmy budowlanej.Polecali go więc zadzwoniłam i umówiłam się na spotkanie w naszym domu o osiemnastej.
Przyjechał punktualnie,co od razu bardzo doceniłam.Zaproponowałam późną kawę,nie odmówił.Zrobiłam dwa kubki i poszliśmy na piętro.Byliśmy sami,bo Jacka na siłę wygoniłam do Marka.
Pokazałam oba pokoje,Mój i syna.

-Widzi Pan,chciała bym z tych dwóch pomieszczeń zrobić jedną sypialnię z dużą łazienką.Syn na stałe wyprowadza się i zostaję sama.Skłamałam.Zależy mi by w łazience był i prysznic i wanna.

-Rozumiem.Ale proszę mi mówić Darek.Mogę rozejrzeć się jeszcze chwilę?

Oczywiście zgodziłam się i odsunęłam na bok by nie przeszkadzać.
Darek chodził,sprawdzał,mierzył.A ja obserwowałam jego muskularną sylwetkę w milczeniu.W obcisłej koszulce wyglądał seksownie i apetycznie!Byłam strasznie napalona!Gdyby teraz zechciał,w sekundę wypieła bym tyłek z majtkami na kostkach!
Zdecydowanie potrzebuję porządnego dymania!;pomyślałam.

Po skończonych pomiarach i kilku pytaniach Darek odjechał.Obiecał w kilka dni dowieźć projekt i kosztorys.
Akurat wrócił mój syn.

-Kto to był?;spytał

-Budowlaniec.Planuję połączyć nasze pokoje w jeden.Nic ci nie mówiłam bo jeszcze nie znam kosztów i nie wiem czy damy radę finansowo.

-Dobrze że wspomniałaś o finansach.Wiem że planujesz kupić mi hulajnogę.Tylko nie mów że nie.Na grilu tyle razy pytałas o nią Marka,że nawet głupek by się połapał.

-Ok.Może i tak.Teraz będziesz miał mniejszą niespodziankę.

- Właśnie że nie.;ostro zaprzeczył-Nie chce prezentu.Nie potrzebuję.Wolę żebyś dołożyła tę kasę do remontu.Ja też chcę pomóc.Mam odłożone 2 tyś.I znajdę pracę dorywczą.Na miesiąc.To kolejne 5 tyś.

-Synku,to naprawdę miło z twojej strony,ale muszę odm…-zaczęłam,ale Jacek nie dał mi dokończyć

-Temat zamknięty,mamo!Nie ma sensu kłócić się o taką błahostkę.Muszę się dołożyć!

-Rozumiem najdroższy.Zgoda,będziesz miał swój wkład.Ale nie w remont.Nasze pierwsze,ogromne łoże kupimy razem.Ok?A jak wystarczy kasy to też jakieś ładne meble.Czy taki układ ci pasuje?;spytałam.

-Nasze łoże małżeńskie?Jasne że tak!;odparł bardzo zadowolony.

-A co tam u Marka?-zmieniłam temat.

-W porządku.Ale Agnieszka kazała przypomnieć ci o jutrzejszej kawie.

-Dzięki.Idę szykować kolację.Za 20 minut będzie gotowa.

Po kolacji usiedliśmy w salonie.Na ekranie leciała znana komedia.Jacek siedział normalnie,ja natomiast ułożyłam się na boku kładąc głowę na udach syna.Było nam naprawdę cudownie.W filmie para zaczęła się całować.Odwróciłam twarz w górę,do Jacka.Od razu wyczuł co chcę.Pochylił głowę i zaczęliśmy się namiętnie całować.W końcu oderwał usta od moich.Oglądaliśmy dalej.Za głową czułam wypukłość w spodenkach syna.Trochę bawiło mnie że stawał mu przy byle okazji.No cóż,młodość!
W moich majtkach też było wesoło.Oddałabym wszystko byleby tylko nadziać się na tego kochanego kutaska.Ale nie mogłam!To Jacek miał wybrać moment naszego pierwszego razu.Trudno,pozostawała własna ręka.Podniosłam jedno kolano do góry i wsunęłam dłoń w spodnie dresowe.Zaczęłam masować łechtaczkę.Nie trwało to długo,może dwie minuty,i nadeszło spełnienie!Gdy już się uspokoiłam spojrzałam na synka.Patrzył na mnie i uśmiechał się.
-Wiesz że zrobiłaś się strasznie rozpustną mamą?;zapytał żartem.

-Wiem kochanie.Ale to nie moja wina.To ty mnie tak zmieniłeś!Mogłabym się z tobą kochać na okrągło,nawet teraz!;i puściłam mu oczko.

-Owszem,wiem.Ale musisz wytrzymać jeszcze parę dni.Do moich urodzin.Chcę byś była moim prezentem!

-Niewiem czy dam radę.Twój mały koleżka okropnie mnie kusi!;też odpowiedziałam żartem.
Lecz w głębi duszy wiedziałam że to nie żart.Z każdym dniem chęć ujeżdżania tego cudownego peniska była coraz silniejsza!

Rozmowa zeszła na spokojniejsze tematy.Umówiliśmy się że w środę po południu przejrzymy katalogi różnych sklepów z wyposażeniem wnętrz.
Film się skończył.Poszliśmy na górę.Jacek zrobił mi masaż kolana i wskoczył pod prysznic.Przyniosłam ze swojego pokoju ciuszki,żele do mycia i ręcznik.Chciałam wykąpać się tutaj i zobaczyć minę synka.Czekałam.Słuchałam odgłosu wody spod prysznica.Po chwili dobiegło mnie ciche stęknięcie.Potem drugie,i kolejne.Nie było wątpliwości.Mój najdroższy właśnie sobie trzepał pod prysznicem!
-A to wredny drań!;pomyślałam-Dla mnie to skąpi swojego drągala,a sam się nim w najlepsze bawi!
Momentalnie moja szparka była gotowa!Ogarnęła mnie frustracja.Potrzebowałam wypełnienia!

Jacek,nie spodziewając się że jestem już w naszym pokoju, wyszedł z łazienki zupełnie nagi.Przystanął w drzwiach zaskoczony,lecz zaraz mu przeszło.Przeszedł koło mnie,stanął przy łóżku i zaczął się dokładnie wycierać.Wpatrywałam się w jego przyrodzenie.Był jeszcze w stanie półwzwodu.Sterczał w idealnym poziomie,mocno huśtając się na boki,przy każdym ruchu Jacka.Od razu pomyślałam że jest w idealnej pozycji do zrobienia loda!Boże!Czemu mam takiego upartego syna!?!Przecież wiedział że jedno słowo,a padłabym przed nim na kolana i obciągnęła jak zawodowa lodziara!W tej chwili czułam się jak jego prywatna dziwka!Jak niewolnica czekająca na pozwolenie!Ale mój Pan nie miał zamiaru dzisiaj skorzystać ze swojej własności!
Sfrustrowana podeszłam do mojego skarbusia.Jedną ręką złapałam za siusiaka i mocno ścisnęłam,aż Jacek głośno zawył,a drugą dałam mu siarczystego klapsa w pośladek.

-Następnym razem nie siedź tak długo! ;powiedziałam zawiedziona, poszłam do łazienki.

W czasie kąpieli pomyślałam że się zemszczę.Dla samej satysfakcji.
Gdy wyszłam,synek  leżał na łóżku w samych bokserkach, wpatrzony w ekran smartfona.Byłam już naprawdę zła!

-Jasne!Bardziej woli bawić się telefonem niż cipą starej matki! Poczekaj draniu.;pomyślałam.
Stojąc prawie na środku pokoju,zaczęłam rozczesywać włosy.Nago.Następnie wycisnęłam trochę kremu do ciała i powoli wcierałam go w ramiona,brzuch oraz oczywiście w piersi przesadnie je przy tym miętoląc.Spojżałam na spodenki młodego.Nic!Żadnej reakcji choć często na mnie zerka.
Ok.Pora na mocniejszą zagrywkę!Podeszłam do łóżka będąc dalej na golasa.Jak zwykle przełorzyłam nogę nad Jackiem drugą stojąc wciąż na podłodze.Zatrzymałam się w tej pozycji.Nie byłoby w tym nic nowego gdyby nie fakt że tym razem byłam zwrócona twarzą do jego stup.Ustawiłam nas w pozycji 69!W myślach widziałam moją rozwartą,wilgotną cipkę kilka centymetrów od jego twarzy! No poliż ją.Skosztuj.
Nie polizał!
Ułożyłam się na plecach obok Jacka.Dłonie splotłam na brzuchu.Czekałam.No dalej!Jeden ruch i leżysz na mnie!Ale świnia!Wyciągnęłam rękę biorąc jego jądra w dłoń.Zmieściły się całe.Zaczęłam je delikatnie,rytmicznie uciskać obserwując reakcję siusiaczka.Dalej spał spokojnie w spodenkach.Spojrzałam na twarz Jacka.Miał szeroki,szyderczy uśmiech.Przerwałam starania,odwróciłam się plecami do niego i syknęłam przez zęby:
-Frajer!
Poszłam spać.

Następnego ranka wstałam mocno sfrustrowana.Wkurzało mnie to,że jestem uzależniona seksualnie od syna.Który w dodatku każe mi czekać jeszcze cały tydzień na spełnienie!Wiedział że go nie zdradzę.Dwa miesiące temu wystarczały mi własne palce i to raz na jakiś czas.Dzisiaj obsesyjnie myślę o seksie.W pracy przyłapałam się na zastanawianiu  który z kolegów może mieć większego!Chyba zaczynam tracić nad sobą kontrolę!
Po powrocie do domu i standardowym,długim pocałunku z synem, od razu poszłam do swojego pokoju.Musiałam sobie ulżyć!.Nawet nie zamknęłam drzwi.Szybkim ruchem zsunęłam majtki do kostek.Usiadłam na skraju łóżka i rozchyliłam szeroko nogi.Byłam okropnie mokra.Na szafce obok leżała szczotka do włosów z grubym uchwytem. Idealna!Jedno mocne pchnięcie i cała rękojeść była we mnie.Co za cudowne uczucie!Zaczęłam szybko poruszać ręką.Drugą zapamiętale masowałam łechtaczkę.Trzy minuty zabawy wystarczyły!Poczułam jak nadchodzi orgazm.Ostatni raz głęboko wsunęłam “penisa”,złączyłam nogi i padłam na plecy targana cudownymi konwulsjami.  
-Nareszcie zadowolona,pomyślałam gdy już się trochę uspokoiłam.-Może to nie prawdziwy sex, ale na razie wystarczy.
Umyłam siebie i szczotkę.Przebrałam się po czym zeszłam szykować obiad.Jacek siedział przy stole w kuchni,popijał sok i spoglądał na mnie.Domyślał się co robiłam.

-Jak było?;spytał

-Całkiem przyjemnie.Choć zamiast szczotki do włosów wolałabym poczuć w sobie coś żywego.;odpowiedziałam z ironią.

-Napewno.;skwitował-Posprzątałem dzisiaj cały dom,-Ma przyjść Agnieszka,pamiętasz?

-Owszem kochanie.

-Poszperałem też w internecie.Wiesz że jest teraz dużo nierzetelnych firm.Ta która będzie robiła nam remont ma same pozytywne opinie.Ale jest też haczyk!W naszej okolicy są najlepsi i przez to trzeba na nich długo czekać.W necie piszą że średnio dwa lata!

-Możliwe.Ale poczekajmy co powie Darek.To niewielka robota,może wciśnie nas gdzieś prędzej.
-Masz rację;przyznał Jacek

Zabrałam się za obiad.Nie miałam dzisiaj weny do gotowania więc zrobiłam spaghetti bolognese. Szybkie i smacznie.
Po zjedzeniu mój  kochany zaproponował że posprząta po obiedzie.

-Dziękuję skarbie,ale nie,;odmówiłam-Może pójdziesz do Marka?Pogracie czy coś?Muszę porozmawiać z Agą o kobiecych sprawach,nie chcę żebyś się tutaj kręcił i nas rozpraszał.Proszę.

-Ok,spoko.

Naprawdę chciałam wypytać moją przyjaciółkę o wiele spraw.Ma już dosyć spory “staż” z synem.Ale najbardziej trapił mnie mój stan emocjonalny!Tylko ona mogła mnie zrozumieć,dla reszty świata miłość matki i syna była największym TABU!
Nigdy nie byłam naprawdę zakochana.Nawet w ojcu Jacka.Chodziłam z nim parę miesięcy,ale gdy zaszłam w ciążę po prostu się ulotnił.Gdy po trzech latach chciałam go odnaleźć w sprawie alimentów,dowiedziałam się że zginęli z kolegą w wypadku samochodowym.Obaj byli pijani.
Do przyjścia Agnieszki pozostało jeszcze trochę czasu.Postanowiłam upiec babkę.Zrobiłam ciasto i wstawiłam do piekarnika, a sama poszłam na górę ubrać się odpowiednio na przyjście Agi.Chciałam zrobić na niej wrażenie,więc pod sukienkę nie założyłam stanika.
Babka była gotowa,wyjęłam ją by ostygła.Początkowo planowałam że usiądziemy na tarasie za domem.Ale zmieniłam zdanie.Choć wysokie ogrodzenie skutecznie chroniło przed wzrokiem sąsiadów to jednak dalej mogli wszystko słyszeć.

Zabrzęczał dzwonek przy furtce.Otworzyłam i wpuściłam Agnieszkę do domu.Poprosiłam żeby przeszła do salonu,a sama zajęłam się kawą i pokrojeniem ciasta.
Podałam wszystko na ławę.

-Zastanawiałam się co tak ładnie pachnie.;zaczęła Aga.

-Miałam chwilkę.Sorki że kisimy się w środku,ale wiesz,sąsiedzi.

-Wiem.Zresztą gdy przed chwilą przyszedł do nas Jacek domyśliłam się że to twoja sprawka i rozmowa będzie poważna.

-Tak.Wiesz co zrobiłam w sobotę.

-Owszem,przytaknęła Aga-Ale byłaś podpita.

-To mnie nie usprawiedliwia.Prawie zgwałciłam syna!

-Spokojnie,Monia.Do niczego przecież nie doszło.Masz naprawdę odpowiedzialnego chłopaka!Gdybym to ja rozłożyła nogi przed Markiem,zerżnąłby mnie bez zastanowienia!

-Dzięki,to miłe co mówisz,chyba.;uśmiechnęłam się

- Ale widzisz;kontynuowałam,-od tamtej pory coś we mnie pękło.Mam bzika na punkcie sexu!Mogłabym to robić na okrągło!Teraz wszyscy faceci to dla mni poprostu “chodzące penisy”!Ciągle jestem mokra!Zanim dzisiaj przyszłaś musiałam użyć mojej szczotki do włosów!szczotki!!!Rozumiesz?

Aga była widocznie poruszona moim wyznaniem.

-Moniuś,trochę mnie zaskoczyłaś,nie wiem co powiedzieć.Na mnie Marek nie działa aż tak mocno.Może powinnaś porozmawiać o tym z Jackiem?

-Już rozmawiałam.Kazał mi czekać z seksem do swoich urodzin!Mam być jego prezentem!
Do czego to doszło?Matka ma prosić syna by łaskawie użyczył jej swojego fiuta!Paranoja!

Agnieszka długo myślała.

-Chyba źle to odebrałaś.Myślę że Jacek chce by wasz pierwszy stosunek był czymś wyjątkowym.Pewnie dla tego wybrał taki dzień.Urodziny i sex z tobą muszą być dla niego ważne.Bardzo ważne!

-Boże,masz rację!

Pochyliłam się do przodu by nałożyć Adze kawałek babki na talerzyk.Kątem oka zauważyłam jak skierowała wzrok na mój biust.Zdałam sobie sprawę że w tej pozycji,siedząc obok mnie,widzi całą moją nagą pierś.Łącznie z sutkiem!
Poczułam jak znowu robię się wilgotna!
Ponownie nałożyłam ciasto na talerz,tym razem dla siebie i jeszcze bardziej się pochylając.
Nalałam nam kawy,po czym spojrzałam na Agę.Była cała czerwona.Wręcz purpurowa!
Spytałam:
-Kochana,dobrze się czujesz?Wyglądasz podejrzanie!

-Nie,wszystko w porządku.Po prostu bardzo ciepło dzisiaj.W końcu mamy środek wakacji.

Biorąc kolejny łyk kawy widziałam że nie odrywa wzroku od mojego dekoltu.Pewnie obraz moich nagich cycków pod sukienką musiała ją nieźle rozpalić.Postanowiłam zaryzykować!

-Masz rację,strasznie gorąco!
Powiedziałam po czym zsunęłam najpierw jedno,a zaraz potem drugie ramiączko sukienki.Materiał zjechał do połowy piersi.Aga nic nie powiedziała.Po prostu wpatrywała się z wyczekiwaniem.Pomogłam sukience opaść niżej.Siedziałam teraz przed inną kobietą naga do pasa i czekałam na jej reakcję.Tylko że żadnej nie było!Agnieszka dalej w milczeniu lustrowała moje ciało.Zrobiło mi się nieswojo.Czyżbym opacznie zrozumiała jej sygnały?

-Przepraszam Aga,myślałam żę ci się podobają.Wybacz mi.Głupio wyszło.-próbowałam się tłumaczyć,podciągając górę sukienki.
Nagle jej ręka znalazła się na mojej prawej piersi.Zaczęła ją ugniatać.Najpierw delikatnie,jakby sprawdzała.Ale z każdą sekundą ściskała coraz mocniej.W końcu poczułam ból!

-Aga,to boli!

-Cicho!;syknęła!
Złapała za sutek,zgniotła go i z całej siły naciągnęła!

-Ałaaaaaaaa!!!!-zawyłam.

-Milcz!;powiedziała głośno.

-Ale to naprawdę boli!;Jęknęłam i w tej samej chwili poczułam mocne uderzenie w twarz!Poleciałam na oparcie kanapy.

-Kazałam ci milczeć!;wrzasnęła!

Przyznam,że po prostu nie wiedziałam co jest grane.W ułamku sekundy Aga znalazła się na mnie!Siedząc okrakiem na moich udach przygniatała swoim ciałem do kanapy.Mocno złapała moją brodę,podnosząc twarz i rozchylają usta.Bezceremonialne wsunęła mi cały język prawie do gardła!Zacisnęłam wargi.Zaczęłam go ssać.Po dwóch minutach poczułam silny uścisk na gardle!Odsunęła swoją twarz i powiedziała stanowczo;-Teraz mnie wyliżesz!
Nie spodobało mi się to;

-Przesadzasz.To nie jest zabawne!
Ledwo to powiedziałam,PLASK.Kolejne uderzenie w policzek,tym razem o wiele mocniejsze!

-Zwariowałaś!Puść mnie!
Mocniej ścisnęła moją szyję.Zobaczyłam jak znowu podnosi rękę.PLASK.

-Pojebało cię!Złaź ze mnie!
PLASK,PLASK!

-Będziesz posłuszna?;powiedziała przez zaciśnięte zęby.

Szarpałam się i próbowałam bronić, ale była silniejsza!

-Spierdalaj psychopatko!
PLASK,PLASK,PLASK!

Jedną ręką prawie mnie dusiła,drugą bez przerwy biła.
-Będziesz posłuszna?spytała ponownie.

Czułam się bezsilna!Płakałam.Skinęłam głową na TAK.Chciałam żeby przestała.
Ale zamiast tego kolejne uderzenie.PLASK!

-Nie słyszę!;warknęła.

-Tak,powiedziałam cicho,tylko już mnie nie bij.Proszę!
Zeszła z moich kolan, zrobiła krok do tyłu i stanęła w rozkroku,z założonymi rękami.

-Na kolana suko!;krzyknęła.
Powoli zsunęłam się z kanapy.Uklękłam ze spuszczoną głową.

-Patrz na mnie!
Podniosłam wzrok.

-Od teraz jesteś moją dziwką!Rozumiesz?!

-Tak.:prawie wyszeptałam.

-Tak,co?zapytała
Głośno przełknęłam ślinę.Nie chciałam tego mówić.  

-Tak Pani.

-Teraz lepiej.Wyliż mnie!;rozkazała.
Uniosła sukienkę powyżej pasa,złapała brzeg majtek odsuwając je w bok i odsłaniając ogoloną cipkę.

-Tylko porządnie!

Przysunęłam twarz do jej krocza.Uderzył mnie ostry zapach jej soków.Nie podniecał mnie,przeciwnie.Czułam wstręt!
Aga,widząc  ociąganie,złapała za tył mojej głowy i po prostu wcisnęła sobie moje usta w szparę!Nie miałam wyjścia,zaczęłam lizać.Mimo że było to dla mnie obrzydliwe starałam się ją zadowolić.Lizałam wejście,ssałam płatki warg,drażniłam łechtaczkę.

-Słabo!;powiedziała ze złością
Podniosła rękę a ja tylko zamknęłam oczy czekając na zasłużony cios mojej niezadowolonej Pani.
Nie nastąpił.Zamiast tego złapała mnie za włosy pociągając do tyłu,tak że przewróciłam się na plecy.Leżałam nieruchomo,z nagimi piersiami,patrząc jak zdejmuje całkowicie majtki.Stanęła nad moją głową.Spojrzała mi w oczy.Miała w nich szaleństwo i podniecenie.
-Będziesz mnie ruchać językiem,chcę go czuć głęboko w sobie!Rozumiesz?
Kiwnęłam głową.Przysiadła nad moją twarzą,lekko się poprawiła i docisnęła wejście cipki do moich ust.Przesunęła ręce za siebie chwytając oba moje sutki w palce.

-Radzę ci się bardziej postarać!Jeśli będę niezadowolona,poczujesz to od razu!;powiedziała i mocno ścisnęła moje sutki.Zawyłam z bólu!

Wsunęłam język w oślizłą cipę najdalej jak mogłam!Od razu poczułam jej soki spływające po nim prosto do mojego gardła!To było ohydne!Po minucie napłynęło ich tyle że musiałam wybrać:Udławić się,lub je połknąć!Zakrztusiłam się i gardło samo przepuściło tę maź dalej.Poczułam jak wstrętna,kleista ciecz powoli ścieka przełykiem.Zrobiło mi się nie dobrze!
Położyłam rękę na swojej łechtaczce mocno ją masując.Drugą dłonią odnalazłam jedyną rzecz u Agi która mnie podniecała.Jej druga dziurka.Skupiłam myśli na masowaniu cudownie  pomarszczonego otworku.Nacisnęłam kilka razy mocniej.Czułam jak opuszek palca rozpycha ciaśniutki zwieracz!Zaczął powoli wchodzić głębiej.Agnieszka jęczała z rozkoszy.Ale mnie to nie obchodziło!Robiłam to dla siebie.W końcu cały palec był w niej!Zaraz dojdę,pomyślałam szaleńczo pocierając własną “myszkę”.Gorąc jaki czułam w środku jej cudownej pupci rozpływał się po całym moim ciele.
Nagle Aga ścisnęła udami moją głowę,docisnęła cipkę do twarzy i mocno naciągnęła moje sutki.Doszła!Poczułam jej orgazm językiem, jej wnętrze drgało a moje usta zalewała fala soków.W oczach pociemniało.Podkuliłam nogi.Również skończyłam!Nasze ciała miotały się w niekontrolowanych konwulsjach! I właśnie w tym momencie usłyszałam jakby gdzieś z oddali:
-Sorki mamuś,ja tylko na chwilę.Wezmę swojego………….

Jak przez mgłę zobaczyłam Jacka stojącego w drzwiach salonu.Zamknęłam oczy.


C.D.N.  

Dodaj komentarz