Dziewczyna z ochrony - Monika - Szefowa ochrony

To opowiadanie, moje pierwsze na tym portalu rozpoczyna serię "Dziewczyny z ochrony". Mam nadzieję że spodoba się wszystkim. Liczę na szczerą krytykę. Nie przedłużając, zaczynamy.

Monika - szefowa ochrony
Praktycznie w każdej większej firmie produkcyjnej na obiekcie znajduje się również ochrona. Coraz więcej pracowników firm ochroniarskich to kobiety. W miejscu w którym pracuje to 50%. Wiele z nich to młode dziewczyny w trakcie, lub zaraz po studiach. Sam nie pracuje pod główną firmą produkcyjną tylko jako podwykonawca. Wiele osób określi moje stanowisko jako magazynier, co w skrócie można tak ująć. Pracuje tak jak jest produkcja, czyli najczęściej od poniedziałku do soboty, czasami niedzieli. Ludzie z ochrony po kilku latach pracy na zakładzie można by rzec że to znajomi, znamy się, wiele rozmawiamy, czasami zdarza się że spotykamy się gdzieś na mieście. Monika przyszła do pracy na ochronie dwa lata po tym jak ja zacząłem pracować dla zakładu. Zaczynała od zwykłego stanowiska, robiła obchody, później siedziała na bramie, w końcu po dwóch latach, po zmianach w strukturze zakładu awansowała na kierownika. Teraz pracowała tylko w tygodniu i tylko na ranne zmiany. Dość szybko złapaliśmy kontakt. Dziewczyna ma trzydzieści lat, więc jest ode mnie młodsza o trzy lata, nie należy do osób szczupłych, ale też nie jest osobą puszystą. Niespełna 160 cm wzrostu, biust średniej wielkości, zgrabne nogi które kiedy pracowała w patrolu ukrywała pod spodniami typu bojówki. Brązowe oczy, ciemny blond i wieczny uśmiech, tak można ją opisać.
Ja jestem osobą szczupłą, 175 cm wzrostu, włosy ciemny bląd, brązowe oczy, sylwetka przeciętna, nie jestem typem sportowca, chocisż dużo czasu spędzam jeżdżąc na rowerze.
Z Moniką wiążą się moje dwie historie, które są ze sobą powiązane. Wszystko zaczęło się w pracy. Sezon urlopowy ma to do siebie że wszędzie brakuje ludzi. Zvtego powodu dziewczyna musiała oprócz swojej pracy zrobić troszkę nadgodzin. Wybrała piątkową nockę na której również pracowałem. Produkcja była niewielka, więc większość czasu spędzałem w moim biurze, jadalni. Dwie godziny od rozpoczęcia zmiany która kończyła produkcję, kiedy siedziałem w biurze przyszła do mnie Monika. Miała problem ze swoim laptopem, bardzo jej się wieszał, czasami się nie uruchamiał. Powiedziała co się dzieje i wyszła na obchód. Patrzyłem jak wychodzi, wspaniale kręciła tyłeczkiem. Odprowadzałem ją wzrokiem dokąd tylko mogłem. Kiedy zostałem sam zająłem się jej laptopem. Nie miałem z nim za dużo pracy, wystarczyło go przeskanować i wyczyścić z wirusów. Kiedy już wszystko działało jak należy zadzwoniłem do Moniki. Przy okazji czyszczenia trafiłem na ciekawy folder ze zdjęciami koleżanki, były dość pikantne, jednak widać było że robiła je sobie sama. Monika była singielką, tak samo jak ja. Weszła i kiedy mówiłem jej co zrobiłem zaczęła się czerwienić.
-Pewnie trafiłeś i widziałeś zdjęcia...
-Widziałem, nie będę ukrywał, ale nie masz się czego wstydzić, masz naprawdę piękne ciało.
-Tak uważasz?
-Dokładnie tak, masz cudowne piersi, zgrabny tyłeczek, nogi. Jesteś atrakcyjna.
-OK, Ty mnie już widziałeś w całej okazałości, chyba teraz ja powinnam zobaczyć Ciebie.
-Widziałem tylko zdjęcia.
-Chciałbyś zobaczyć mnie nagą na żywo?
-Tak, bardzo chętnie zobaczę Cię bez tych wszystkich ubrań które kryją Twoją zgrabną sylwetkę.
-To zrobimy tak, ja się rozbiorę, ale Ty zrobisz to samo, też mam ochotę zobaczyć Cię bez ciuchów.
-To zrobimy to tak, rozbierzemy się razem. Czuję się teraz jak dziecko które razem z koleżanką rozbierają się by się obejrzeć. Jednak pójdziemy do mojej szatni, tam nikt nie wejdzie, a wiesz jak jest tutaj.
-W takim razie chodźmy.
Zeszliśmy do mojej szatni, wejście tutaj mam tylko ja i ochrona, oraz serwis sprzątający. Przeszliśmy do miejsca gdzie są prysznice. Na podłodze rozłożyłem ręcznik tak by gołymi stopami nie stawać na ziemi. Zdjęliśmy buty. Staliśmy tak chwilę na przeciw siebie, nie do końca wiedząc co robić. Postanowiłem wykonać pierwszy ruch, rozpiąłem bluzeczkę Moniki i zdjąłem ją z niej. Miała biały stanik z delikatną koronką. Delikatnie podnosił jej biust, optycznie powiększając go. Następnie to ona zdjęła ze mnie t-shirta, rozpięła mi pasek, rozporek, odpięła guzik. Stałem teraz przed nią w samych bokserkach. Następny ruch należał do mnie, teraz to ja rozpiąłem jej pasek, rozporek i guzik w spodniach powodując że zjechały po jej zgrabnych nogach. Białe, koronkowe majteczki tworzyły komplet ze stanikiem i cudownie opinały jej cipkę, widać że były idealnie dobrane rozmiarowo. Zrobiłem kolejny ruch, sięgnąłem za jej plecy, obejmując ją przy okazji, i rozpiąłem jej stanik. Spadł na podłogę. Z powodu naszej bliskości jej piersi oparły się o moją klatkę piersiową, poczułem ich ciepło oraz twardość sutków. Była podniecona, zresztą, ja też co idealnie widać było na moich bokserkach poprzez odzwierciedlający się na nich stojący penis. Staliśmy tak przez chwilę, skorzystała z okazji i zsunęła ze mnie ostatnią część garderoby, moje bokserki. Opuszczając je, zahaczyła o penisa, poczułem jak jej dłoń się o niego ociera. Uwolniony z bokserek wystrzelił jak z procy i oparł się o jej brzuch. Spojrzałem jej głęboko w oczy, widać w nich teraz było troszkę niepewności, podniecenie, ciekawość i pożądanie. Złapałem za brzegi jej majteczek i... natrafiłem na nich jej dłonie. Zdjęliśmy je razem. Zaryzykowałem, chociaż wiem że niewiele i objąłem ją mocno. Jej piersi przylegały do mojej klaty, penis przylegał do jej brzucha. A ja jedną dłonią obejmowałem dziewczynę a drugą gładziłem jej pośladki.
Robiła dokładnie to samo, jedną ręką mnie obejmowała, a drugą gładziła moje pośladki. W powietrzu czuć było wielkie porządanie. Chwilę spędziliśmy w tej pozycji, nasze usta się spotkały, języki rozpoczęły taniec. Nasze podniecenie narastało. Gładziłem jej pośladki, przestrzeń pomiędzy nimi, dotarłem w końcu do wejścia do jej cipki. Przejechałem palcami po niej, poczułem jej ciepło i wilgoć. Jej oddech przyspieszył. Przestała mnie całować. Przesunęła usta tak iż poczułem ciepło oddechu na moim uchu. Moje podniecenie rosło. Delikatnie przygryzała moje ucho. Podniecało mnie to.
-zróbmy to, kochajmy się tu i teraz. Chcę poczuć go w sobie, chcę czuć jak mnie będziesz wypełniał.
Zaczęliśmy się obniżać, klęczeliśmy i się całowaliśmy. Na klacie cały czas czułem ciepło jej piersi. W końcu położyłem ją na plecach, a ja położyłem się na niej. Rozszerzyła nogi tak by ułatwić mi wejście w nią. Przymierzyłem się, złapała mnie za penisa i nakierowała na wejście do swojej cipki, pomogła mi w siebie wejść. Na penisie poczułem jej ciepło i wilgoć. Czułem jak jej cipka opina dokładnie penisa, każdy ruch w niej. Z jej wnętrza soczki wypływały w naprawdę dużych ilościach. Wykonywałem wolne rytmiczne ruchy, dłońmi starałem się pieścić jej piersi, delikatnie przyszczypywać suteczki które stały jak dwie antenki. Nasze oddechy przyspieszały. Widziałem jej zamglone oczy i uśmiech zadowolenia. Zbliżyłem usta do jej ucha i wyszeptałem że zaraz dojdę. Objęła mnie nogami i docisnęła do siebie, zębami, delikatnie przygryzła znów moje ucho. Tego było dla mnie w tym momencie za dużo. Wystrzeliłem. Moje gorące nasienie zaczęło wypełniać wnętrze jej cipki i mieszać się z jej soczkami. Nasze oddechy były szybkie, nieregularne. Cały czas obejmowała mnie nogami, dociskając do siebie. Byliśmy troszkę zmęczeni, ale szczęśliwi.
Usiedliśmy na przeciwko siebie. Uśmiechy nie schodziły nam z twarzy. Wpatrywaliśmy się w siebie. Spoglądałem w kierunku jej skarbu z którego już nie wypływała mieszanku jej soczków i mojego nasienia. Wciąż błyszczała od wilgoci. Była cudowna, idealnie wygolonoa i gładka. Jej wargi sromowe były malutkie i jakby schowane do środka. Wejście delikatnie wyróżniało się i było troszkę ciemniejsze. Jej piersi, idealne dwie półkule, delikatnie opadły, z powodu ich ciężaru. Jak już wspomniałem nie były bardzo duże, ale też nie były małe. Mój penis już mocno opadł. Wyciągnęła zgrabną, malutką stópkę, zaczęła go nią pieścić. To było wspaniałe uczucie. Spojrzeliśmy na zegarek. Nasze igraszki trwały niespełna godzinę, wydawało się że upłynęło o wiele więcej czasu. Wpatrywaliśmy się w siebie. Monika jako pierwsza zaczęła się podnosić. Podała mi rękę pomagając wstać.
-Chodź się opłukać. Tylko korzystamy z jednej kabiny i nie martw się, zabezpieczam się.
-Wspólny prysznic brzmi wspaniale. A o ciążę się nie martwię. Nawet jakbyś zaszła nie wypierałbym się dziecka.
Weszliśmy do kabiny i puściliśmy ciepłą wodę. Kabina nie była za duża, cały czas się o siebie ocieraliśmy. Co spowodowało spore podniecenie. Pieściliśmy swoje ciała dłońmi mydląc się wzajemnie. Dokładnie się wymyliśmy, opłukaliśmy i wyszliśmy spod prysznica. Wytarliśmy się w ręczniki które posiadałem w szafce, zawsze mam dwa, trzy na zapasie. Ubraliśmy się, nasze usta znów złączyły się w pocałunku.
-Wpadniesz do mnie po pracy na kawkę?
-Chętnie - odparłem.
Monika wyszła do siebie, ja poszedłem sprawdzić co się dzieje na produkcji. Czas do końca zmiany płynął jak szalony, w międzyczasie rozmawialiśmy z Moniką na komunikatorze. Po skończonej pracy poczekałem jeszcze godzinę, ponieważ dziewczyna kończyła później niż ja. W tym czasie na spokojnie się ogarnąłem i podjechałem samochodem pod bramę. Wyszła uśmiechnięta, ubrana w niebieską spódniczkę z kwiecistym, białym wzorem. Na górze miała białą, dość obcisłą bluzkę. Wyglądała wspaniale. Wsiadła do samochodu, zapięła pasy i ruszyliśmy. Do jej domu czekała nas blisko półgodzinna wycieczka. Podczas jazdy rozmawialiśmy, tematy się nie kończyły. Co jakiś czas zerkałem na zgrabne nogi koleżanki, a ona zauważając to poprawiała się na swoim miejscu i niby przypadkiem odsłaniała mi coraz większe fragmenty nóg. Oboje wiedzieliśmy po co oprócz kawy jedziemy. Kawa to tylko pretekst. Dotarliśmy w końcu na miejsce. Monika mieszkała w jednym z nowych bloków na zamkniętym osiedlu. Jej mieszkanie znajdowało się na czwartym piętrze, trzy pokoje, kuchnia, łazienka i taras. Wszystkie pomieszczenia urządzone z gustem. Po wejściu do mieszkania dziewczyna zgrabnie, tak że nawet nie zauważyłem, zdjęła majteczki, zjechały po jej nogach i zatrzymały się na kostkach. Wyszła z nich zostawiając je na ziemi. Schyliła się po nie wypinając tyłeczek w moją stronę. Cudowny widok. Dałem jej delikatnego klapsa. Spojrzała w moją stronę robiąc niewinną mine. Wyprostowała się, złapała mnie za rękę i zaprowadziła do kuchni. Uruchomiła ekspres i zrobiła nam po małej cappuccino. Usiedliśmy naprzeciwko siebie i flirtując piliśmy kawkę. Po wypiciu kawki przeszliśmy do salonu. Włączyliśmy cichutko muzykę, usiedliśmy na kanapie i się przytuliliśmy do siebie. Moja jedna dłoń trafiła pod jej bluzeczkę i stanik. Zacząłem drażnić jej suteczek. Po chwili wyjęła moją dłoń wstała i zdjęła stanik zostawiając na sobie bluzeczkę. Suteczki stwardniały i zaczęły odznaczać się na bluzeczce. Mojej bluzki się pozbyła. Położyła swoją głowę na moich kolanach i zaczęła gładzić moją klatę. Ja ponownie wsadziłem jedną dłoń pod jej bluzkę i zacząłem bawić się jej sutkami. Drugą wplotłem w jej włosy. Panowała luźna i spokojna atmosfera. Pierwsza zaczęła działać Monika, z gładzenia klaty przeszła do rozpięcia mojego paska, rozporka i guzika w spodniach. Lekko się uniosła, kazała mi podnieść tyłek i szybko pozbyła sie moich spodni i bokserek. Ponownie położyła się na moich kolanach, jednak obróciła się w moim kierunku. Teraz delikatnie pieściła dłonią mojego penisa, co chwilę wystawiając język i go lizać. Penis stał na baczność i był w pełnej gotowości. Ja coraz śmielej pieściłem jej nabrzmiałe sutki, drugą rękę wsadziłem pod jej spódniczkę i rozpocząłem pieszczoty jej cipeczki. Szybko stała się wilgotna. Nie spieszyliśmy się do penetracji, bawiliśmy się spokojnie i delikatnie. Po chwili poczułem jak jej usta oplatają penisa. Jej język zwinnie pracował pieszcząc główkę mojego sprzętu. Sprawiało mi to wielką przyjemność. Raz przyspieszała, raz zwalniała, rez delikatnie lizała i raz wręcz oplatała swój zwinny języczek w okół penisa. Ja tymczasem na zmianę wkładałem jej jeden bądź dwa palce do cipeczki i drażniłem łechtaczkę. Sprawiało jej to wielką przyjemność, tak jak jej pieszczoty mnie. Soczki z jej cipeczki oblepiały już całą jej kobiecość oraz uda, sięgały również do pupci. O wejście do jej pupci czasami zahaczałem palcem, jednak jej go nie wsadzałem. Zintensyfikowała ruchy języczkiem, jednocześnie zaczęła poruszać głową wkładając i wyciągając sobie mojego penisa z ust. Jej wargi ocierały cały czas główkę penisa czym doprowadzała mnie do ekstazy. Po chwili takich pieszczot tylko wydusiłem że dochodzę, ona przyspieszyła i jeszcze mocniej zacisnęła swoje usta. Strzeliłem, zalewając jej usta nasieniem. Połknęła wszystko, nie wypuściła penisa z ust. Ja przyspieszyłem ruchy moich palcy. Czułem że dochodzi, że szczytuje. Dwa palce pieściły jej wnętrze, trzeci łechtaczkę, a jeden palec drugie dłoni, mokre od jej soków wejści do pupci. Poczułem jak jej cipka zaciska się na moich palcach, a soki lecą strumieniem, poczułem jak jej dłonie zaciskają się na moich rękach. Ręka która pieściła jej cipkę była trzymana przez nią by zwolnić tempo, a drugą poczułem jak złapała mój palec i szybkim ruchem wepchała go sobie do środka i tam przytrzymała. Wypuściła mojego penisa z ust i wyjęczała że jest jej cudownie. Kiedy jej oddech delikatnie się uspokoił wziąłem palce z jej wnętrza i je oblizałem. Jej soki były wspaniałe. Złożyła pocałunek na penisie, uniosła się i zaczęliśmy się całować. Czułem delikatny, inny smak w jej ustach. Pewnie to posmak mojej spermy. Ale było to na swój sposób ciekawe doświadczenie. Całowaliśmy się intensywnie, tak jakbyśmy robili to pierwszy raz w życiu. Siedziała na moich kolanach, czułem wilgoć jej cipki na kolanach. Oderwała się od moich ust, zdjęła bluzeczkę, następnie uniosła się i pozbyła spódniczki. Wróciła na moje kolana. Z jej wnętrza wciąż leciały soczki, czułem ciepło bijące z jej krocza. Mój sprzęt był gotowy do działania. Zaczęła zbliżać się swoją cipką do niego, powoli się ocierać, jej piersi mocno przylegały do mojej klaty. Czułem dokładnie jak jej sutki są twarde. Pchnęła mnie lekko tak że teraz leżałem ba kanapie. Przejechała swoim mokrym kroczem po całej długości mojego penisa. Uniosła biodra i nacelowała cipką na penisa. Czułem jak wolno zanurzam się w niej. Czułem gorąco, ciasnotę i to jaka była mokra. Moje ręce złapały jej piersi. Potem ją objąłem i przybliżyłem tak by ustami dosięgnąć piersi. Ona rytmicznie unosiła i opuszczała biodra, ujeżdżała mnie. Robiła to wolno. Wyprostowała plecy i oparła swoje dłoni na mojej klacie, zaczęła przyspieszać. Po chwili jej cipka mocno pulsowała, a jej oddech był bardzo gwałtowny, pojękiwała, jednak nie przestawała mnie ujeżdżać. Opadła na mnie wciąż poruszając swoją cipką, obróciła nas tak że teraz ja byłem na górze. Rozszerzyła nogi i je przykurczyła. Zmienił się lekko kont wejścia i mogłem wykonywać głębsze ruchy, głebiej i szybciej. Całe pośladki jej się świeciły od wilgoci z jej wnętrza. Złapała jedną moją dłoń, jeden palec i nakierowała go na swoją dupkę. Wsadziła go sobie w nią i delikatnie miarowo poruszała nim czułem jakby jej cipka jeszcze bardziej się zacisła na penisia. Jej cipka i dupka pulsowały. Tego było dla mnie już za dużo, wykonałem kilka ruchów i wysrzeliłem całą zawartość moich jajek w jej wnętrze. Nie wychodziłem z niej. Pozostałem tak. Leżeliśmy wtuleni w siebie przez kilka kolejnych chwil. Nasze oddechy się uspokoiły. Penis wyśliznął się z niej. Zszedłem z niej, podniosła się, staliśmy teraz tuląc się mocno.
-Chodź, musimy się troszkę przespać po tej nocce i intensywnym ranku. Nie puszczę Cię tak do domu. Najwcześniej po obiedzie jak wstaniemy. Zaprowadziła mnie do swojej sypialni. Widziałem na wnętrzu jej ud mieszankę soczków i mojego nasienia. Podniecił mnie ten widok, do tego stopnia że ponownie byłem gotowy do działania. Nie przeoczyła tego. Położyliśmy się pod kołdrą. Obróciła się do mnie tyłem, wypinając tyłeczek i cipeczkę. Złapała mnie za penisa i wprowadziła go do swojego wnętrza. Objąłem ją.
-Dobranoc. Zaśnijmy a tej pozycji, cudownie jest czuć Ciebie w sobie zasypiając.
-Dobranoc. Wspaniale jest czuć Ciebie na sobie i Twoją bliskość zasypiając.

16 033 czyt.
100%345
jedrus

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne, użył 3231 słów i 17471 znaków, zaktualizował 1 sie o 15:49. Tagi: #erotyka #sex #praca

5 komentarzy

 
  • Zakochana5

    Zakochana5 · 17 lipca

    Ciekawa historyjka chociaż błędy ortograficzne powalają

  • mariuszello

    mariuszello · 14 lipca

    Miło się czyta... będzie c.d.?

  • BlackCrowe

    BlackCrowe · 13 lipca · 211927183

    Czegoś nie rozumiem: ona jest 'blondyną'  a on ma włosy 'ciemny bląd'???  Trzeba się zdecydować, drogi Autorze! Kiedyś pani w szkole używała O!!!  na takie błędy. Pozdrawiam

  • kitu

    kitu · 13 lipca · 197725892

    Wyłapałem tylko 1 błąd ortograficzny:jest,,kont"a powinno byc:,,kąt wejścia".Poza tym fajna,życiowa historyjka,i jak najbardziej możliwa w realizacji(sam pracowałem kiedyś w ochronie mienia).Wpadli sobie w oko,uprawiają seks-i czego chciec więcej?Poczekamy,zobaczymy.

  • Gazda

    Gazda · 13 lipca

    Lekko napisana ciekawa opowieść. Łapka w górę. Czekam na dalszy ciąg