Blondynka 10

Blondynka 10Na polecenie swojego Pana, Monika przeprowadziła się do jego rezydencji. Dzięki temu, mały harem Damiana liczył teraz siedem wspaniałych kobiet. Było to pięć pokojówek, treserka Johanna i Ona. Na co dzień obowiązywał brak ubrań. Wszystkie kobiety chodziły  w szpilkach i erotycznej bieliźnie. Pokojówki w toplesie, nosiły krótkie fartuszki, odsłaniające ich krągłe, nagie pośladki. Sutki pełnych, wspaniałych piersi miały przebite złotymi kółkami, pomiędzy którymi zwisały delikatne łańcuszki. Johanna występowała w skąpych, lateksowych gorsetach i legginsach z wycięciem między udami, co dawało swobodny dostęp do jej cipki i ciasnej dziurki.  Blondynce za strój służyła przeźroczysta tunika, sięgająca jedynie połowy zgrabnej dupeczki.

W rezydencji panowała swoista demokracja. Każdy mężczyzna, kiedy miał ochotę na seks, brał kobietę, której aktualnie pragnął. O każdej porze dnia i nocy. Na polecenie Damiana,  spełniały wszystkie ich zachcianki. Zarówno on, jak i pozostali, czyli kucharz Sergio oraz bracia Masajowie, byli pełni wigoru i mieli nienasycony apetyt seksualny. Jeśli któraś z dziewczyn odmawiała, Johanna zabierała ją do swojego gabinetu na dole. Po skrępowaniu i chłoście, mężczyźni mogli kontynuować realizację swoich wyuzdanych pomysłów i żądzy.
  
Zaraz po wprowadzeniu, Monika została najbardziej popularnym obiektem ich pożądania. Codziennie, kiedy ją odwiedzałem, wypełniana była białym lub czarnym, sztywnym penisem. Niekiedy dwoma lub trzema jednocześnie. Jej pośladki i uda płonęły purpurą od siarczystych  klapsów, które dostawała w trakcie rżnięcia. Piersi pokrywały liczne sińce, powstałe po uściskach mocnych dłoni. Odbite ślady palców na twarzy świadczyły o policzkowaniu w trakcie rozlicznych stosunków, odbywanych z nienasyconymi samcami. Posłusznie i bez dyskusji wypełniała swoje nowe obowiązki. Przyjmowała okazałe kutasy we wszystkie dziurki i między cycki. Ssała i lizała ich jądra, połykała obfite wytryski i dawała się zalewać strumieniami spermy.
  
Kilka dni po przeprowadzce, Damian poprosił mnie o pomoc w przyjęciu gości biznesowych, którzy zostali zaproszeni do rezydencji. Wieczorem zasiadłem w jego gabinecie. Masaj Buru otwierał gościom drzwi, pokojówki wprowadzały ich do gabinetu, gdzie witałem się serdecznie i usadzałem w fotelach. Dziewczyny w toplesie i z odkrytymi dupeczkami serwowały drinki i przekąski. Obecni mężczyźni bezceremonialnie obmacywali nagie cycki i apetyczne pośladki, pozwalając sobie na sprośne komentarze. W sumie zebrało się czterech facetów i jedna kobieta. Była jaskrawo wymalowaną, ryczącą czterdziestką. Jej obfite kształty wylewały się spod mini spódniczki i skąpej bluzeczki, opinającej się na wspaniałych piersiach. Duże, ciemne sutki przeświecały przez cienki, biały materiał bluzki.

Kiedy wszyscy zajęli miejsca, do gabinetu wkroczył Damian. Za nim weszła naga Monika. Na nogach miała wysokie kozaczki do połowy uda, na szyi szeroką, skórzaną obrożę. Do obroży przypięta była smycz, którą on trzymał w ręce. Plecy, piersi i pośladki Blondynki pokryte były czerwonym pręgami. Najwyraźniej Johanna udzieliła jej lekcji posłuszeństwa przed spotkaniem. Damian usiadł w fotelu i pociągnął za smycz. Monika grzecznie przed nim klęknęła. Rozpoczęły się rozmowy. Pokojówki opuściły gabinet.  

W trakcie rozmów, Monika powoli rozpięła  spodnie swojego Pana i delikatnie wyciągnęła żylastego kutasa. Lizała go i brała do ust, masując jednocześnie ciężkie jądra. Wypuszczała go, posuwała dłonią i znowu brała głęboko do gardła. Atmosfera negocjacji gęstniała. Pani Prezes, wpatrzona w pęczniejącego penisa jak w obrazek, rozchyliła uda. Nie miała na sobie bielizny. Polizała palce i zaczęła pieścić swoją soczystą, wydepilowaną cipkę.  Ciemne sutki szybko zesztywniały, próbując przebić się przez materiał bluzki.
  
- Zgadzam się na wszystkie pańskie warunki, panie Damianie - powiedziała jako pierwsza - i pragnę to jak najszybciej przypieczętować.

Wstała z fotela i podeszła do niego. Obróciła się tyłem i podciągnęła spódniczkę, odsłaniając nagą, wielką i jędrną dupę. Monika odsunęła się, nie wypuszczając sztywnego kutasa Damiana z dłoni. Nakierowała go na opadającą, mokrą z podniecenia cipkę Pani Prezes. Żylasta pała zanurzyła się w jej czeluściach w całości. Damian rozerwał białą bluzkę i objął dłońmi parę potężnych piersi. Kobieta nabijała się na niego namiętnie z przymkniętymi oczami.  

Blondynka przyssała się do jej cipki i lizała sztywną z podniecenia łechtaczkę, co wywołało głośne jęki i westchnienia rozkoszy. Napalona i podniecona czterdziestka, poruszała sie coraz szybciej na wielkim, sterczącym kutasie. Monika na zmianę lizała jądra i łechtaczkę, Damian rozgniatał rękami wielkie, silikonowe balony. Siedzący na wprost biznesmeni przyglądali się milczeniu, masując sztywne penisy. Głośne krzyki właścicielki ponętnych kształtów zwiastowały nadchodzący orgazm. Damian, ciężko dysząc, wystrzelił do wnętrza nowej wspólniczki.  

Sperma, zmieszana z jej sokami tryskała na jądra i uda Prezesa. Monika pracowicie zlizywała wszystko i połykała, drażniąc przy tym języczkiem wyeksponowaną, wrażliwą łechtaczkę wrzeszczącej kobiety. Palce Damiana zacisnęły się na sterczących sutkach wielkich cycków i zaczęły je odkręcać, wywołując nasilenie wrzasku. Język Moniki szalał na sztywnej łechtaczce. Pełne krągłości ciało wyginało się w spazmach rozkoszy.  

- Doooość!!! Przestańcieee!!! Przestańcie, bo zwariuję!!! - darła się jak opętana.

Nie wytrzymałem i podszedłem do niej. Złapałem za rozczochrane, spocone włosy ryczącej czterdziestki. Wbiłem twardego kutasa głęboko w jej gardło. Wrzaski ucichły. Próbowała mnie odepchnąć, ale Damian przytrzymał jej ramiona. Trzymając za włosy, pieprzyłem jej mięsiste, nastrzyknięte botoksem usta. Były bardzo pojemne. Objąłem kutasa przy podstawie i wepchnąłem jej razem z jądrami. W ciemnych oczach pojawiły się łzy, jaskrawy makijaż spływał po mokrych policzkach. Pieprzyłem ją, nie dając chwili oddechu. Monika nie przestawała pieścić jej językiem. Kutas Damiana cały czas wypełniał jej cipkę. Przyciągnąłem ja po raz ostatni i wypełniłem spermą namiętne usta. Puściłem dopiero po tym, jak połknęła ostatnią porcję wytrysku. Dyszała głośno, łapiąc powietrze jak topielec, który wyrwał się z głębiny.

- My też przystajemy na pana warunki, panie Prezesie - odezwali się wreszcie biznesmeni, pobudzający dłońmi swoje stojące interesy.
- Podziękuj Panom - wydał polecenie Damian i spuścił Monikę ze smyczy.

Powoli, jak kocica, przeszła na czworakach przez gabinet. Zbliżyła się do pierwszego, klęknęła przed nim i patrząc mu głęboko w oczy, wchłonęła ustami jego penisa. Obciągała z uczuciem, obmacywana i masowana przez dłonie pozostałych. Facet  przyciągnął ją do siebie, nabił na kutasa i zaczął pieprzyć. Drugi ustawił się z tyłu i wszedł między wypięte pośladki. Dwa inne kutasy zaczęły posuwać, na zmianę,  jej usta. Ich dłonie ściskały i pobudzały młode piersi. Monika szybko doszła i zaczęła przeżywać swój pierwszy orgazm tego wieczoru.

- Zdolny masz personel, panie Prezesie - odezwała się nowa wspólniczka, która wreszcie odżyła - Przy wejściu widziałam młodego, przystojnego Murzyna. On też jest do wzięcia?
- A masz na niego ochotę, ślicznotko?
- Tak mnie rozgrzaliście, że teraz mam ochotę na naprawdę dziki seks - odpowiedziała z uśmiechem i podniosła się z ud Damiana.
Rozpięła wymiętą, lepką od spermy spódniczkę i rzuciła ją na podłogę. W szpilkach i pończoszkach wyglądała jak prawdziwa seks  bomba.
- Idź do salonu i poproś Buru, żeby zapoznał Cię ze swoim bratem - zaproponował Damian i strzelił ją otwartą dłonią w wielki pośladek.

Odwróciła się i wyszła z gabinetu, kręcąc prowokująco niesamowicie okrągła dupą.  
Tymczasem Blondynka przechodziła z rąk do rąk. Biznesmeni ułożyli ją na biurku. Była walona w tyłek i usta jednocześnie. Co chwilę  zmieniali się, doprowadzając ja do kolejnych szczytowań. Na jej twarzy malowała się błoga rozkosz.  
- Pierdolcie mnie!!! Wszyscy! Pierdolcie mocno! Uwielbiam to!!! - krzyczała w momentach, kiedy miała wolne od kutasów usta.

Zrozumiałem w końcu, że już do mnie nie należy. Rola niewolnicy i kurwy jednocześnie to było to, do czego została stworzona. Damian dołączył do kolegów po fachu i wspólnie ją pieprzyli, na wszystkie możliwe sposoby. Cichutko, po angielsku, opuściłem gabinet w którym odbywała się orgia. Przechodząc przez salon zatrzymałem się na chwile przy sofie, gdzie bracia Masajowie robili kanapkę z pani Prezes. Potężne, czarne pały pracowicie wbijały się w jej spragnione dzikiego seksu dziurki, doprowadzając do mega głośnego orgazmu.

Pomyślałem wtedy o Barbarze. Piękna i seksowna Brunetka została sama, po wyprowadzeniu się Moniki. Wyszedłem na parking, wsiadłem do samochodu i obrałem kierunek pod adres dobrze mi znanego, przytulnego gniazdka...

cuck

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1657 słów i 9367 znaków.

4 komentarze

 
  • romantyczka86

    No w końcu normalnie napisane opowiadania, bez tych cholernych błędów w co drugim słowie. Bardzo interesujące wątki. Świetnie piszesz i te zdjęcia, od razu przyciągają oko:-)

  • cuck

    @romantyczka86  :) robię co mogę...żeby dogodzić Kobietom...

  • romantyczka86

    @cuck no z taką wyobraźnią...;), choć uległość i tresura to nie moje klimaty, ale fajnie się czyta :-)

  • Petrix

    I kolejna kobietę bohater sam stracił, a tak na prawdę oddał innym, z własnej woli...
    Jestem ciekaw jak rozwinie się sytuacja z Baśką, czy ją też straci

  • cuck

    @Petrix Nie innym...tylko Przyjacielowi

  • Petrix

    @cuck Przyjacielowi, ale biorąc pod uwagę, że każdy z willi przyjaciela też może z nią to zrobić to ja uważam że nie tylko jemu
    po za tym, to nie co dziwne mimo wszystko, że główny bohater lubi jak kochają się z jego dziewczyną inni ludzie ...

  • Petrix

    @cuck swoją drogą opowiadań o Baśce też będzie 10?
    i jaką kobietą teraz będzie Baśka? sam mówiłeś, że każda będzie odzwierciedlać inne charakter i historie

  • cuck

    @Petrix Już Ci pisałem, że obecność i patrzenie jak inni doceniają wdzięki Kobiety i dają jej przyjemność może być przyjemne...dla wszystkich

  • Bogu

    Cuck, jak dasz bohatera do Barbary i to samo z nią zrobisz co z poprzednimi laskami, to normalnie plagę czegoś ześlę na ciebie. Miej litość nad bohaterem. Tak rzekłem Ja.

  • cuck

    @Bogu Podobno to Bogu decyduje o ludzkim losie... :faja:

  • Bogu

    @cuck Decyduje, decyduje. Ale po coś dałem wam wolną wolę, moje wy robaczki

  • cuck

    @Bogu To wykorzystamy..tę wolną wolę  :devil:

  • elenawest

    Ta część jest o wiele lepsza od poprzedniej tego opowiadania ;-) już nie mogę doczekać się kolejnej :-D