Arielka cz. 5

Arielka cz. 5Każdemu z nas przyszedł tylko jeden sposób w jaki mogliśmy podziękować Panu L. I żadnemu z nas to się absolutnie nie uśmiechało. Nie chciało mi się wierzyć żeby nasza wychowawczyni chciała nam to zaproponować. Na jakiej podstawie? Co ją skłoniło do posądzenie nas o homoseksualizm? Oczywiście dzięki niej byliśmy otwarci na inne orientacje, ale tylko pod względem tolerancji, nie czynnego udziału. Może pomyślała że skoro nie chcieliśmy jej dotknąć nagiej to nie interesują nas dziewczyny?

Jurek chyba pierwszy z nas doszedł do siebie z szoku wywołanym tą propozycją  
- Jesteśmy bardzo wdzięczni Panu L. za... wszystko – tu jego głos lekko się załamał – ale już musimy iść...
Słabo to wyszło, ale przynajmniej coś wykrztusił, reszta stała jak niemoty.
Pani L. popatrzyła na nas z niedowierzaniem i nagle ją olśniło. Roześmiała się jak często w klasie kiedy ktoś powiedział coś głupiego.
- Oh, rozumiem ale chyba mnie źle zrozumieliście. Chodźmy na górę i jeżeli komuś się będzie spieszyć to może wyjść w każdej chwili.
Nie zbierając swoich rzeczy wyminęła nas i wyszła z tego pomieszczenia.
Perspektywa oglądania jej nagiej w świetle naturalnym i możliwość wycofania się zanim Pan L. każe nam polerować swój miecz przekonały nas do „poświęcenia” jeszcze odrobiny naszego cennego czasu. Poszliśmy za nią, ostrożnie stawiąc kroki na schodach bo żaden z nas nie patrzył teraz pod nogi. Widok jej pupy poruszającej się w górę działał na nas odurzająco.
Pan L. zamykał ten dziwny pochód i idąc oddychał szybko jakby wejście sprawiało mu ogromy wysiłek. Trochę to dziwne biorąc pod uwagę że po górach śmigał jak kozica.
Minęliśmy parter i weszliśmy na schody na pierwsze piętro. Tutaj oświetlenie było już znacznie lepsze i schody szersze więc jeszcze lepiej mogliśmy przyjrzeć się naszej (byłej) wychowawczyni która energicznie pokonywała stopień za stopniem dalej nie krępując się swojej nagości.
Otworzyła drzwi do jednego z pokoju i weszła do niego. Była to obszerna sypialnia, urządzona bardzo gustownie, nowocześnie i ze smakiem. Jej  głównym elementem było ogromne łóżko. W żadnym z domów w których byłem nie widziałem łóżka o takich rozmiarach. Musieli je sprowadzić z zachodu albo zrobić na zamówienie.
Odwróciła się do nas trzymając swoim zwyczajem ręce splecione na brzuchu. Poczekała aż na końcu jako ostatni wszedł  Pan L. i  popatrzyła na nas z tym jej słynnym uśmiechem. Zaczęliśmy się powoli oswajać z jej nagością, bo zachowywała się bardzo naturalnie.
Podróż na górę skończona, więc teraz wszyscy byliśmy bardzo zaintrygowani, żeby nie powiedzieć zaniepokojeni w jaki sposób mamy okazać wdzięczność Panu L.
Podeszła do niego, wzięła go za rękę i ustawiła przy fotelu obok łóżka. Pochyliła się do jego ust i pod długim pocałunku cicho powiedziała zmysłowym głosem:
- Baw się dobrze kochanie
Pokazał na aparat który trzymał w ręku i spojrzał na nią pytająco.
Pokiwała głową  
- Ale tak żeby nie było widać ich twarzy - dodała
Później doszło do mnie że nawet w takiej sytuacji myślała o nas i naszym bezpieczeństwie
Rozpuściła włosy, wyciągnęła się na łóżku i zarzuciła je sobie na twarz i skrzyżowała ręce pod piersiami
- Zmarzłam przez was. Możecie mnie rozgrzać ?
Tym razem to ja pierwszy wykazałem się bystrością umysłu. Po prawdzie miałem znaczną przewagę nad moimi kolegami, polegając nie tylko na opowieści Pana L., ale również własnemu doświadczeniu z bieszczadzkiego pokoju. Wydawało mi się że zaczynałem rozumieć jak ma wyglądać forma podziękowania Panu L.
Podszedłem do niej, wziąłem jej rękę z brzucha i zacząłem ją masować. Uśmiechnęła się patrząc na mnie przez zmrużone powieki. Faktycznie była zimna. Widząc co się dzieje i brak reakcji ze strony Pana L. moi koledzy zajęli się rozgrzewaniem odpowiednio drugiej ręki i nóg Pani L.
Teraz to był tak naprawdę pierwszy raz kiedy dotykałem ją. W Bieszczadach to był tylko króciutki moment i byłem tak rozkojarzony, że mój mózg nie był wstanie zarejestrować wszystkiego. Po moimi palcami czułem aksamit ciała i idealną gładkość jej ramion. W brzuchu miałem kłębiące się motyle i w pewnym sensie żałowałem, że nie jestem z nią sam na sam tak jak wtedy. Ale jednocześnie bycie w grupie dodawało mi trochę pewności siebie. Koledzy jeszcze byli niepewni jak daleko mogą się posunąć w tym „rozgrzewaniu”, więc koncentrowali się na rozmasowaniu górnych części jej ud. Ja już wiedziałem, no tak na 95% że możemy posunąć się znacznie dalej. Powoli zacząłem iść coraz wyżej w kierunki szyi i obojczyka, a potem schodzić niżej, aż w końcu dotknąłem piersi. To 5% niepewności kazało mi jednocześnie kątem oka obserwować reakcję Pani i Pana L.  
On siedział nieruchomo w fotelu, a na jej ustach błąkał się delikatny uśmieszek. Okrężnymi ruchami pomasowałem pierś i ścisnąłem brodawkę. Pani L. mruknęła cicho z aprobatą.
W Bieszczadach idąc po tamie na Solinie wyobrażałem sobie co by było gdyby pękła. To wzdychnięcie Pani L. przerwało naszą tamę skrępowania. Powoli ręce moich kolegów zaczęły się posuwać w górę ud, a Jurek chwycił drugą brodawkę. Pokazałem mu żeby robił to delikatnie co zrozumiał od razu.  
Ugniataliśmy je delikatnie, obserwując na przemian reakcję Pani L i ręce kolegów którzy coraz zuchwalej posuwali się ku głównej wygranej. Kiedy prawie niezauważalnie rozsunęła nogi żeby im ułatwić zadanie, postanowiłem przejść do drugiego etapu.
Moja ręka powędrowała na jej brzuch który niespodziewanie zapadł się pod wpływem tego nieoczekiwanego dotknięcia. Prawie jednocześnie schyliłem się i moje usta objęły brodawkę. Tym razem  okrzyk był znacznie głośniejszy. To rozzuchwaliło resztę towarzystwa. Koledzy operujący w dolnych partiach delikatnie ale bez oporu z jej strony rozchylili uda i po chwilowej kontemplacji czegoś czego ja jeszcze nie widziałem, ich ręce powędrowały w tym kierunku. Panią L wstrząsnęły dreszcze i i głośno wyraziła swoje zadowolenie z tego faktu. Widać było że nasz dotyk sprawia jej przyjemność.
Damian który popatrzał na moje językowe wyczyny postanowił iść jeden krok dalej. Odsunął rękę Włodka i pochylił się do cipki. Pani L mruknęła z aprobatą i sięgając pomiędzy naszymi głowami złapała go za głowę lekko ją przyciskając.
Kolega mimo że nowicjusz nie zawiódł oczekiwań, no cóż trochę mu pomagała wplatając palce w jego włosy i kierując głową. Natomiast język albo sam znalazł właściwy rytm albo Pani L. była już tak nabuzowana że nie zajęło dużo czasu żeby jej ciałem wstrząsnął silny orgazm. Pierwszy raz widzieliśmy to przeżycie u kobiety. To było wspaniałe widzieć że pod wpływem tego co robiliśmy, nasza ulubiona nauczycielka przeżywa ogromną przyjemność.
Po chwili się uspokoiła a my odsunęliśmy się nie wiedząc co dalej mamy robić. Ona uspokoiła swój oddech i popatrzyła na swojego męża który dalej siedział na swoim fotelu. Pojawił się na jej twarzy wyraz który znaliśmy z klasy. Lekkie wahanie kiedy jej mózg wykonuje tysiące operacji ważąc co będzie w danej chwili najlepszą decyzją. Po chwili widać było odprężenie to znaczy że podjęła decyzję.
- Rozbierajcie się
Zdecydowanie pierwszy raz usłyszałem to polecenie od kobiety która nie była moją matką przygotowującą kąpiel ani lekarką przed badaniem. Każdy nas wykonał to w mgnieniu oka nie zastanawiając się co będzie dalej. Cokolwiek to by miało być na pewno będzie warto. Każdy z nas stanął w stroju Adama, byliśmy wyraźnie gotów do zaludniania ziemi
- Jurek choć do mnie – nie użyła nazwiska jak do tej pory
K. bez wahania zbliżył się do niej ze swoją sterczącą dzidą. Pokierowała go na siebie, złapała za penisa i wprowadziła do środka. Potem objęła go ramionami i pociągnęła przytulając do siebie. Serca nam stanęły na moment błagając w duchu żeby nie skończyło się to na Jurku. Zobaczyliśmy że szepce mu coś do ucha i puszcza go pozwalając mu używać swojej cipki. Jurek pokiwał głową i kontynuował swoje ruchy patrząc na nagie ciało nauczycielki i swojego penisa który zagłębiał się w niej raz po raz. Chyba też nie wierzył swoim oczom. Nikt nie spodziewał się maratonu, ale ze zdziwieniem zobaczyliśmy że kiedy jego oddech przyspieszył wyciągnął penisa z cipki, ustawił się przy głowie i po paru dodatkowych ruchach ręką wytrysnął na jej twarz.  



Przyjęła to bez zmrużenia oczu roztarła trochę i popatrzyła na nas.  
- Damian  
Jemu już nie trzeba było niczego tłumaczyć. Zajął swoje miejsce zanim Jurek zdążył zejść z łóżka. Również dostał swoje polecenie na ucho i po mniej niż minucie pokrył te perfekcyjne sutki białą cieczą. Skorzystał jeszcze z okazji i sam roztarł ją po całych piersiach. Podziękowała mu uśmiechem za tą nadgorliwość i popatrzyła na nas.
Byłem pewien że zrozumiałem do czego zmierza i modliłem się w duszy żebym to nie ja był tym następnym.
- Włodek
Uśmiechnęła się do niego, a on nieco zawiedziony bo chyba też już wiedział o co chodzi, ale niemniej jednak szybko ustawił się miedzy jej udami.
- Na brzuszek – powiedziała na tyle głośno że wszyscy słyszeli
Kiedy nadszedł jego czas nie ustawił się obok tak jak nasi koledzy, tylko kilkoma ruchami ręki posłał cały ładunek na jej płaski brzuch i delikatnie roztarł swoje nasienie.
Czekałem jak na szpilkach. Logiczne to było że teraz moja kolej, ale bałem się że coś się stanie. Na przykład Pan L. mając dość zaprotestuje i zostanę z tym sterczącym chujem jak dupek.
Spojrzała na mnie i nic nie musiała mówić. Podszedłem na nogach jak z waty i pocałowałem jej kolano. Uśmiechnęła się i bardziej je rozszerzyła zachęcająco. Właśnie miałem stracić dziewictwo z kobietą o której marzyłem przez ostatnie trzy lata. W sumie miałem szczęście że z nerwów nie straciłem erekcji. Wszedłem w kobietę po raz pierwszy. Ciepło jej wnętrza spowodowało, że poczułem się jeszcze bardziej sztywny niż wydawało się to możliwe. Wiedziałem że nie potrwa to długo. Spojrzałem na nią pytająco, a ona tylko przymknęła na chwilę oczy dając mi odpowiedź na moje nieme pytanie. Nie wiedziałem dlaczego to ja. Prawdopodobnie nasze spotkanie w Bieszczadach to spowodowało, choć koledzy nie wiedząc o tym uważali że wybrała nas alfabetycznie. Jeżeli tak to w końcu moje nazwisko na Z. na coś mi się przydało.
Kończenie w kobiecie nie umywa się do niczego co do tej pory doświadczałem próbując różnych sztuczek, miękkich ręczników, gąbek, poduszek itd. Jako jedyny z naszej czwórki nie potrzebowałem się kontrolować i wychodzić z niej. Napięcie budowane od kilkudziesięciu minut wreszcie znalazło swoje ujście i to najlepsze jakie mogłem sobie wyobrazić. Nic nie mogło mnie już powstrzymać więc ja również nie powstrzymałem okrzyku zadowolenia kiedy tryskałem w jej cipce.
Pozwoliła mi jeszcze pobyć pobyć w niej przez moment i dała delikatnie do zrozumienia że mam się odsunąć.
Teraz tylko jej mąż się liczył. To dla niego była ta rewia. Położyła się w poprzek łóżka z zsuniętymi nogami. Popatrzyła na niego, a on bez słowa wstał i podszedł do niej i położył się po jej lewej stronie. Całowali się przez chwilę a on delikatnie polizał jej poplamione Jurkiem policzki. Zamknęła oczy a Pan L. lekko całując jej szyję schodził coraz niżej. Głośno nabrała powietrze gdy zaczął lizać, całować i przygryzać jej piersi. Dokładnie się nimi zajmował przez dłuższy czas i ręką ruszył w dół. Przeszedł przez depozyt Włodka i zatrzymał na wzgórku łonowym. Po ręce skierował tam język liżąc zapadający się pod dotykiem brzuszek. Arielka wpięła palce w jego włosy i rozłożyła szeroko swoje nogi. Zobaczyliśmy jej lekko zarośniętą rudą cipkę z której zaczął wyciekać mój płyn. Pan L. uklęknął przy łóżku i zaczął ją lizać. Staliśmy oczarowani tym widokiem, każdy z nas ponownie gotów do akcji. Włodek podniósł aparat zostawiony na fotelu i pstryknął zdjęcie.  



Żadne z nich nie zareagowało na głośny stukot migawki.  
Pan L. chwycił jej brodawki i dał nam pokaz jak zaspakajać oralnie kobietę. Arielka wiła się pod jego dotykiem i doszła ściskając rękami prześcieradło.  
- Choć tu – powiedziała do męża ciężko dysząc – możesz teraz zrobić co chcesz  
- Wiem – odpowiedział krótko
Szybko zdjął z siebie ubranie, a ona ponownie położyła się wzdłuż łóżka. Podniósł jej nogi do góry i wszedł w zaciśniętą szparkę.
L, jęknęła a Włodek ponownie zrobił zdjęcie.
To jakby ich obudziło i spojrzeli na nas
- Teraz trochę prywatności – powiedział z uśmiechem Pan L. - dziękujemy wam panowie
Wściekli na Włodka, zebraliśmy nasze ubrania i wyszliśmy na korytarz. Tam w milczeniu ubraliśmy się nasłuchując odgłosów materaca i coraz głośniejszej Pani L.  
Na koniec jak już schodziliśmy najciszej jak to możliwe, usłyszeliśmy Pana L.
– Odwróć się suczko – i po chwili głośny klaps razem z okrzykiem Pani L.
- Mocniej, byłam bardzo niegrzeczna
Następny klaps i jej okrzyk były głośniejsze.
Z żalem zamknęliśmy za sobą drzwi, ale nikt nie powiedział złego słowa Włodkowi. Niektóre sprawy muszą zostać między nimi.
Teraz prawdopodobnie jakieś oszołomy zarzuciłyby temu małżeństwu że uwiedli i skrzywdzili czwórkę niewinnych licealistów. Bzdura. Dla nas to było ukoronowaniem naszych marzeń. Który chłopak w tym wieku nie chciałby uprawiać seksu ze swoją atrakcyjną nauczycielką ? To chyba naturalne w życiu każdego normalnego nastolatka.
Ponadto Państwo L. otworzyli nam oczy na fakt że tak długo jak nikomu nie dzieje się krzywda, nic co się wydarza pomiędzy dorosłymi i zgadzającymi się na to ludźmi nie jest złe. No i jeszcze że seks nie musi być normowany i po pewnym czasie po prostu schematyczny. Mamy wiele opcji...
Jak wiele o tym przekonaliśmy się sami trochę później, bo cień Arielki został z nami na zawsze.

eksperymentujacy

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2737 słów i 14694 znaków, zaktualizował 22 lut o 19:38. Tagi: #żona #cuckold

5 komentarzy

 
  • darjim

    No i super.

  • eksperymentujacy

    @darjim jak masz parę godzin to zapraszam na „Bez wyjścia”
    Wprawdzie to było pierwsze i dopiero się rozkręcałam ale takie klimaty mogą ci się spodobać ;)

  • darjim

    @eksperymentujacy na pewno przeczytam twoje opowiadania, gdyż są bardzo dobre i w moim klimacie. Publikujesz je gdzieś jeszcze? Masz może swoją stronę z opowiadaniami?

  • eksperymentujacy

    @darjim nie, wszystko co napisałem jest tutaj. Mam jeszcze kilka rozpoczętych tematów ale na razie brak czasu na kontynuacje

  • darjim

    @eksperymentujacy ja też cierpię na brak czasu. Ale gdy tylko mogę, to czytam to i owo. No i piszę. Teraz troszeczkę autopromocyjnie chciałbym zaprosić cię na swojego bloga, którego adres znajduje się w profilu. Może ci się spodoba.

  • eksperymentujacy

    @darjim takie autopromocję to ja lubię :)
    Rzuciłem okiem i będę wiernym czytelnikiem w miarę możliwości czasowych ;)

  • darjim

    @eksperymentujacy dziękuję bardzo.

  • Dyzio55

    :ciuch:  :bravo:  :hi:

  • Goscd

    Super

  • Kolekcjoner

    Extra

  • kitu

    No niezła orgietka się wydarzyła.Prawie seks grupowy..