Z pamiętnika D. - cz.1

Poznaliście kiedyś kogoś, dzięki komu wasze życie wywróciło się o 180 stopni? Kogoś kto całkowicie odmienił to kim jesteście? Przy kim staliście się lepsi? Ja tak. Było to pewnego majowego popołudnia. Po zajęciach na uczelni przyszedł czas na pójście do pracy. Nie chciało się jak zwykle w dodatku gdy za oknem taka pogoda. Ciepło, świecące słoneczko, znajomi zapraszają na piwko w plenerze i grilla, ale nie. Brak gotówki zmusza do pracy, w końcu ile można żyć na samych parówkach z biedronki ? Jako że rodzina mnie nie wspiera bo po skończeniu 18 lat przestała dostawać pieniądze na utrzymywanie mnie, muszę samodzielnie zapewnić sobie byt. Tak, jestem z rodziny zastępczej. M. i K. adoptowali mnie w wieku 11 lat. Nie mogę powiedzieć by byli złymi "rodzicami" lecz nigdy nie dawali mi poczucia że mnie kochają. Niczego w życiu mi nie brakowało, poza rodzicielską miłością i zainteresowaniem. Ale to nie o mnie chce wam opowiedzieć.  Historia ta zaczyna się gdy poznaje pewnego 16 letniego chłopca. F. był niebieskookim blondynem o jasnej karnacji. Niezbyt wysoki, bardzo wstydliwy i płochliwy, trudno mu było komuś zaufać. Tak jak ja pochodził z rodziny zastępczej lecz jego historia nie była tak sielankowa jak moja. Mimo braku miłości ze strony adopcyjnych rodziców, nie było w moim domu przemocy. Jego spotkał na drodze życia inny los. To właśnie on był osobą która odmieniła moje życie. Z biegiem czasu zdaje sobie sprawę że gdyby nie on moja obecna postawa byłaby całkiem inna. Poznaje go w pracy, w miejscu do którego nie chciało mi się tego dnia totalnie iść. Dzień szkoleń, nowi pracownicy przechodzą ostatnie treningi przed podjęciem samodzielnej pracy. F. był jednym z tych pracowników. Mimo krótkiego okresu pracy w tym miejscu mam całkiem niezłe wyniki i właśnie mnie przydzielono to wyszkolenia go. Moja praca nie jest trudna, w końcu pracuje w call-center. Zapraszanie na spotkania promujące garnki i materace terapeutyczne nie jest trudne lecz wymaga znajomości wielu wymyślnych zasad. Szkolenie nie jest długie, zwykle 3-4 godziny, akurat cała dzisiejsza zmiana, och jak mi przykro, dziś się nie napracuje. Usiadł koło mnie i zaczął wykonywać zadane przeze mnie polecenia. Generalnie to robił to co należało do moich obowiązków ale no jakoś się tego nauczyć musiał. Był to słodki dzieciak, troszkę śmieszek. Był tak nieśmiały że każde moje słowo w jego kierunku kończyło się rumieńcami na jego policzkach i jąkaniem w głosie. W gruncie rzeczy radził sobie całkiem nieźle więc skończył szkolenie po 2 godzinach i mógł iść do domu. Mnie czekała jeszcze godzina męczącej pracy. Jak to bywa w mojej firmie, przy zatrudnianiu nowych pracowników robi się jakiś integracyjny wypad aby poznali bliżej innych nieszczęśników tu pracujących i szybciej się zaaklimatyzowali. Wstępnie umówieni byliśmy na 21 pod budynkiem w którym pracujemy. Ostatnia godzina pracy ciągnęła się w nieskończoność ale jest, wybiła 18. Czas wrócić do wynajmowanego pokoju w obskurnym bloku, zjeść coś, umyć się i wyjść na integrację. Na dworze straszna duchota, pewnie wieczorem będzie jakaś burza. Ale kto by się tym przejmował, w końcu jest piątek, choćby lał grad wielkości piłek do koszykówki to fakt że jutro jest wolne i można spać do 15 rekompensował wszystko. Po zjedzeniu resztek parówek z lodówki i prysznicu można było wychodzić. Pod budynkiem nie było nikogo, czy oni sobie robią jakieś jaja? Jest 21.05 ktoś przyszedł. Był to chłopak ze szkolenia. Rozmowa nawet się kleiła, jak na osoby które znają się 2 godziny i zamieniły ze sobą zaledwie 5 zdań niezwiązanych z pracą. Po 20 minutach oczekiwania na to czy ktoś się pojawi postanowiliśmy zintegrować się sami. Nic nie zapowiadało tego aby to wyjście rozpoczęło szereg zmian w moim życiu. Ale o tym potem...
D.

2 komentarze

 
  • agnes1709

    p.s.2. Nadal nie wiem, jakiej płci jest narrator:lol2:

  • TopSecret

    @agnes1709 Dziękuję za uwagi, postaram się poprawić lecz to moje pierwsze opowiadanie więc dopiero się uczę :D Każde uwagi są cenne także dziekuje za nie :) A w kolejnych częściach ujawnię płeć :)

  • agnes1709

    @TopSecret Płci się raczej domyślam;)

  • agnes1709

    Dramat - mój ulubiony, mało tu tego gatunku. Zapowiada się ciekawie, ale... AKAPITY, PANIE SEKRETNY, CIĘŻKO SIĘ CZYTA!!! Liczebniki pisemnie i dlaczego nie używasz pełnych imion? I zdecyduj się, czy piszesz w czasie teraźniejszym, czy przeszłym, bo taka kołomyja strasznie irytuje, tak się po prostu nie pisze. No i to "ę" - "poznajĘ", "pracujĘ,", "napracujĘ" itd., gdzie Ci to ucieka? :D
    To tyle, co do uwag, poza tym jest ok. Daję łapkę i czekam na kolejną część, chcąc zobaczyć, jak potoczą się losy bohaterów.  
    Pozdrawiam ;)
    p.s. WSTAW TE AKAPITY!!!