Dowcipy - str 7

  • List do Boga

    Niemiec pisze list do Boga: "Panie , moja żona taka brzydka, pomóż"

    Pan się drapie się po głowie, i mówi w końcu:

    - A co tam, znaj gest. Z kobitkami nic się nie da zrobić, ale za to będziesz miał dobre autostrady.

    100%3
  • Czołg

    Jednostka wojsk pancernych. Młodzi żołnierze stoją przy czołgu. Podchodzi do nich dowódca.

    - Nazywam się kapitan Dyszel. Od dzisiaj jestem waszym dowódcą.
    - Tak jest, panie kapitanie.
    - Żeby nie było niejasności, co jest najważniejsze w czołgu?
    - Działo - mówi jeden.
    - Nie, najważniejszy jest pancerz - rzuca drugi.
    - Radiostacja jest najważniejsza - krzyczy trzeci.
    - Bzdura, głupoty gadacie. Zapamiętajcie. Najważniejsze w czołgu, to nie pierdzieć.

    100%7
  • Kapela...

    – Zymbalisten fertig?
    – Fertig!
    – Puzonen fertig?
    – Ja, naturlich!
    – Trompette fertig?
    – Fertig, fertig!
    – Also! Eins, zwei, drei: "Boże, coś Polskę..."

    Pieśń patriotyczna w wykonaniu Ślązaków.

    100%7
  • Rozmowa dwóch panów.

    - Wiesz co dziś jeden facet nazwał mnie gejem
    - I co ?
    -Jak to co. Torebką w łeb i pudrem po oczach.

    100%5
  • Z pamiętnika starej panny:

    "Czasami golę tylko jedną nogę, żeby mieć wrażenie, że śpię z mężczyzną."

    100%3
  • Pochody pierwszomajowe

    Za panowania Stalina na pochodzie pierwszomajowym na Placu Czerwonym na samym końcu idą anarchiści i niosą transparent: "Za Cara jedliśmy kawior i piliśmy szampana".

    Następny władca, Władimir Putin. Znów pochód pierwszomajowy na Placu Czerwonym. Tym razem anarchiści niosą transparent: "Dotychczas jedliśmy mięso!".

    Kolejna scena. Plac Czerwony. 1 maja. Na trybunie nowy władca - Kim Jun Nu. Anarchiści niosą transparent: "Za Putina jedliśmy!"

    I znów mija trochę czasu. Znów Plac Czerwony i pochód pierwszomajowy. Na trybunie Lukombo Muzung Adeline. Tym razem anarchiści niosą transparent z napisem: "Chińczycy nas nie jedli!!!"

    100%1
  • Dlaczego Gierek miał zawał

    - Dlaczego Gierek miał zawał?
    - Bo dowiedział się, ile musi zapłacić Ruskim za lot Hermaszewskiego
    - A dlaczego potem miał drugi?
    - Bo uświadomiono mu, że to dopiero pierwsza rata.

    100%5
  • Co to jest komunizm?

    Kara za rewolucję październikową.

    100%3
  • Porwanie samolotu w Moskwie

    Poniedziałek
    Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.
    Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

    Wtorek.
    Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie
    wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z
    pasażerami.

    Środa
    Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem,
    pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę
    pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam...

    Czwartek
    Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą
    połowę pasażerów i pilotów.

    Piątek
    Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę
    znajomych. Impreza do rana.

    Sobota
    Do samolotu wpadł SPECNAZ. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

    Poniedziałek
    Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są
    desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

    Wtorek
    Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. SPECNAZ się nie
    zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

    Środa
    Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy
    wódkę.....

    100%5
  • Wywiad

    Dziennikarz pisząc artykuł o seksie górali, przeprowadzał wśród nich wywiad.
      - Baco - zapytał jednego z nich - czy seks jest dla was czymś ważnym?
      - O, panocku - odpowiedział - jeśli pytocie, cy seks jest dla mnie wazny, to wom powiem, że seks jest dla mnie bardzo wazny. Powim wiency...seks jest dla mnie najwozniejsy...zaraz po dupceniu!

    100%6
  • Turystka z Warszawy

    Dwóch młodych juhasów spotkało na szlaku turystkę z Warszawy.  Spodobała im się ta miastowa paniusia, a i ona podziwiała ich krzepkie, umięśnione ciała. Po krótkiej rozmowie zaproponowali jej odwiedziny w ich szałasie na hali, gdzie wypasali owce. Nie oparła się ich zalotom, a gdy zaczęli się do niej dobierać, nie protestowała. Zmusiła ich jedynie do założenia posiadanych przez nią prezerwatyw:
      - Rozumiecie, nie chcę mieć dziecka - powiedziała.
    Po kilku godzinach szalonego seksu, wielce zadowolona rozstała się z jurnymi góralami.
    Minął tydzień i jeden z nich pyta drugiego:
      - Stasek...zalezy ci na tym, coby ona nie miała dzieciaka?
      - E, ni...a tobie zalezy?
      - Nie, mi tez ni!
      - A no to zdejmujemy te gumki!

    100%5