Dowcipy - str 6

  • Kilka haseł z Nonsensopedii.

    Konflikt serologiczny – spór o to, jaki typ sera ma plasterki najlepiej dopasowane wielkością do kanapki.  

    Woźny – uosobienie czystego paradoksu: rzucił szkołę, by móc dla niej pracować.  

    Pięciolatka – osoba odpowiedzialna za tworzenie planu gospodarczego PRL.  

    Kursor – miejsce, gdzie można otrzymać pilną opiekę zdrowotną dla drobiu.  

    Transparent – (z ang.) rodzic po operacji zmiany płci.  

    Stopy metali – złożone substancje występujące najczęściej w środowisku glanów. Charakteryzują się ostrą, specyficzną wonią przywodzącą na myśl kanapki wyjęte 31 sierpnia z twojego plecaka.  

    Parking – sport polegający na spacerowaniu po parku.  

    Winniczek – podejrzanek skazany przez sędziaszka w procesiczku.  

    Wiercipięta – lekarz ortopeda specjalizujący się w operacjach stóp.  

    Antykwa – ruch przeciwników Jarosława Kaczyńskiego.  

    Alkoholik – mała porcja alkoholu.  

    Klawiatura – miejsce spotkań strażników więziennych.  

    Pantofelek – pierwotniak, który twierdzi, że każdy ma na imię Felek.
      
    Mundial – korespondencja z Księżycem.

  • Trzej ludożercy umówili się w sobotę na grilla.

    Rozpalili ogień. Pierwszy piecze smakowite kobiece udka. Drugi przyniósł duże i muskularne męskie ramię z łopatką. W końcu nadchodzi trzeci kanibal, niesie urnę z prochami.
    – Coś ty przyniósł? A gdzie mięsko? – pytają koledzy.
    – Jestem na diecie, więc dzisiaj tylko "gorący kubek".

  • Kuchnia polska

    * pierogi ruskie
    * barszcz po ukraińsku
    * karp po żydowsku
    * fasolka po bretońsku
    * śledź po japońsku
    * ryba po grecku
    * chłodnik litewski
    * befsztyk tatarski
    * kiszka szwedzka
    * jajka po wiedeńsku
    * ziemniaki po cabańsku
    * sos cygański...

  • Kierowcy...

    Spotykają się dwie koleżanki i jedna do drugiej mówi:
    - Jadźka, mój mąż jest taki agresywny za kierownicą, a twój, gdy prowadzi, jest taki spokojny... Co ty  mu dajesz?!
    - Daję...

  • Oficer Armii Czerwonej

    leży w szpitalu, podłączony do respiratora. Jego adiutant chodzi po sali. W pewnym momencie oficer zaczął machać rękami. Potem wziął kartkę i napisał kilka słów. Adiutant, Wołodia, człowiek niepiśmienny, schował kartkę z szacunkiem. Chwilę potem oficer zmarł. Na stypie poświęconej śmierci bohatera, Wołodia wyjął kartkę, aby odczytać ostatnią wolę zmarłego. Ktoś z otoczenia czyta: „Wołodia, ty debilu..., zejdź z tego przewodu!”

  • Kilkuletni chłopiec poszedł po raz pierwszy do spowiedzi.

    I spowiada się:
    - Pożądałem żony bliźniego swego...
    Księdza na chwilę zatkało z wrażenia, a gdy jakoś to przetrawił, zapytał dzieciaka:
    - W tym wieku?
    A na to chłopiec:
    - Tak. Bo ona robi lepsze naleśniki niż moja mama.

  • najtrudniejsza droga

    "Zawsze wybieraj najtrudniejszą drogę. Tam nie ma konkurencji."
    Charles de Gaulle

  • Klasówka

    Pani w szkole oznajmia uczniom:
    - Na jutrzejszą klasówkę nie przyjmuję żadnych wymówek. Jedyne, co Was zwalnia, to zwolnienie od lekarza.
    Na to Jasiu:
    - A jak będę zmęczony po seksie?
    - No to będziesz pisał lewą ręką, Jasiu.

  • Leżąca w szpitalu baba pyta lekarza podczas obchodu:

    - Jak już wyjdę ze szpitala, to przyjdzie pan doktor kiedyś do mnie w odwiedziny?
    A na to lekarz:
    - Nie, bo nie lubię cmentarzy.

  • Jasio mówi do Małgosi:

    - Wiesz, świata poza tobą nie widzę.
    Na to Małgosia we wrzask i w płacz:
    - Maaaamoooo! A Jasio powiedział, że jestem gruuubaaa!!!

  • Stulatek postanowił nauczyć się łaciny.

    Znalazł korepetytora i poprosił go o udzielanie lekcji.  

    - Ale dlaczego pan w tym wieku chce się łaciny uczyć? - zdziwił się nauczyciel.
    - Aaa, wie pan – odpowiedział mu dziadek. - Niedługo umrę, i jak pójdę do nieba, to jak się dogadam ze świętym Piotrem, jak nie po łacinie?
    - Ach tak... - powiedział korepetytor. - A co będzie, jeśli pan pójdzie do piekła?
    - Niemiecki już znam.