Dowcipy - str 6

  • Nakryci

    Rodzice Jasia uprawiali sex w pozycji na pieska. Nagle w drzwiach stanął Jasio.  
    - Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji - pomyślał tato.  
    - A ty, niedobra! Ty...! - ryknął tatko i zaczął walić mamci klapsy w pupę. Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz...!  
    A Jasio krzyczy:  
    - Super tato, super! Wy**chaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!

    100%5
  • Piękność z zamku

    Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami na samotnej górze stał zamek, a w tym zamku mieszkała samotnie księżniczka. Wieść głosiła, że nie było wówczas na ziemi piękniejszej od niej dziewczyny. Niestety, ten dar okupiony był jednym, ale niezwykle surowym warunkiem. Mogła opuścić swój zamek tylko raz w roku, aby z cudownego źródełka w pobliskim lesie, napić się wody, dzięki której jej uroda nie przemijała.
    Pewnego razu zdarzyło się, że przy tym źródełku spotkała pięknego młodzieńca, który zgubiwszy się na polowaniu, odpoczywał w cieniu drzew. Zaczęli ze sobą rozmawiać, a że chłopiec bywał w wielkim świecie i wiele widział, to księżniczka z wielką ciekawością słuchała jego opowieści.
    Ośmielona jego wiedzą i znajomością wielu spraw, postanowiła go spytać o to, co ją od dłuższego czasu bardzo ciekawiło.

      - Mój panie - powiedziała - podsłuchałam jak moi służący rozmawiają o pewnej czynności jaką z lubością wykonują ludzie i która sprawia im wielką przyjemność. Jak oni na to mówią...a już wiem, nazywają to "dupczeniem". Czy mógłbyś pokazać mi na czym owa czynność polega?

    Zdumiał się wielce młodzieniec na taką propozycję, ale że jako się rzekło, dziewczyna była rzadkiej urody, a on jurny i doświadczony w tej materii, ochoczo przystąpił do pokazu. Od przodu, od tyłu, z boku... demonstrował wszystkie znane sobie pozycje i konfiguracje. Wreszcie legł na miękkiej trawie zmęczony i wyczerpany. Księżniczka siadła obok niego, popatrzyła ni to zawiedziona, ni to zagniewana i rzekła:

      - No cóż. Zabiegi higieniczne to rzecz niewątpliwie bardzo ważna. Ale o to dbają kilka razy dziennie, z równie wielkim zaangażowaniem co ty, moi służący. A ty mi pokaż wreszcie na czym polega ono dupczenie.

    100%8
  • Dziadek na Titanicu

    - Mój dziadek był na Titanicu. Jeszcze przed tragedią zaczął ostrzegać wszystkich, że statek zatonie.
    - I co?
    - Wyjebali go z kina.

    100%5
  • Do kościoła

    W niedzielny poranek hrabia kazał Janowi zaprzęgać, bo jadą z panią hrabiną do kościoła. Gdy już wsiedli i ujechali spory kawałek od dworu, hrabia spojrzał na swą małżonkę i zobaczył zarys dorodnych piersi pod wytworną suknią, a także kawałek zgrabnej nóżki wychylającej się spod niej. Poczuł napływ pożądania, trącił Jana w plecy i zakomenderował:
       - Janie, zawracamy z powrotem do dworu!
       - Ależ panie hrabio, kościół!
       - Janie! Kościół stoi i stać będzie!  A mnie...a mnie! Co powiedziałem, zawracamy!

    100%6
  • Wypadek.

    Wypadek samochodowy. Kierowca siedzi w rozpierdzielonym samochodzie z wybałuszonymi gałami, a policjant zwraca się do niego z ojcowskim pouczeniem w te słowa:
    - No i widzi Pan? Pan zapiął pas i nawet Pan nie draśnięty, a pana kobita nie zapięła i teraz wala się tam w krzakach z penisem w zębach .....

    100%6
  • Mąż do żony:

    - Kochanie powiedz mi coś takiego, co mnie jednocześnie podbuduje i wkurwi.
    - Masz większego niż twój brat.

    100%14
  • Radziecka wolność słowa.

    - Co to jest radziecka wolność słowa?  
    - Uświadomiona potrzeba milczenia!

    100%4
  • Piekło

    - Czy lepsze jest piekło socjalistyczne czy kapitalistyczne?
    - Socjalistyczne. A to zapałek nie ma, a to kocioł w remoncie, a to diabły na zebraniu partyjnym...

    100%3
  • Ujemne strony zwycięstwa.

    - Czy są ujemne strony zwycięstwa nad Niemcami?
    - Są. Dwie. Po pierwsze: Armia Czerwona zobaczyła Europę. Po drugie: Europa zobaczyła Armię Czerwoną...

    100%4
  • Radziecki burdel.

    Komitet partyjny powołał Salomona Rabinowicza na dyrektora burdelu. Ale Rabinowicz odmówił. Na pytanie sekretarza:
    - Dlaczego?
    Odparł:
    - Wiem, jak to będzie. Przydzielicie mi 10 panienek. Dwie zostaną odkomenderowane do pracy partyjnej, dwie do Konsomołu, dwie do związków zawodowych, dwie do pomocy przy żniwach i dwie na kursy szkoleniowe. Zostanę sam i wtedy mi powiecie: "Rabinowicz, kładź się i wykonuj plan".  

    100%5
  • Dlaczego silnik elektryczny się obraca?

    Egzamin wstępny na studia:
    - Proszę powiedzieć, dlaczego silnik elektryczny się obraca? - pyta egzaminator.
    - Bo jest elektryczność.
    - I to ma być odpowiedź? Dlaczego, w takim razie, żelazko się nie obraca? Tez jest elektryczne!
    - A bo ono nie jest okrągłe.
    - No, a kuchenka elektryczna? Okrągła przecież, czemu się nie obraca?
    - To z powodu tarcia - nóżki przeszkadzają.
    - Dobrze... A żarówka? Okrągła! Gładka! Bez nóżek! Czemu żarówka się nie obraca?
    - Obraca się, jak najbardziej!
    - ?!
    - Przecież jak pan profesor ją chce wymienić, to co pan robi? Obraca ją pan!
    - Hm, no tak, w samej rzeczy. Ale to przecież ja nią obracam, nie ona sama!
    - Widzi pan... Samo z siebie nic się nie obraca! Taki silnik elektryczny, na przykład, potrzebuje do tego elektryczności.

    100%4
  • Pozbawienie radości

    "Kiedy jest się długo pozbawionym radości, już się przestaje jej spodziewać i pragnąć, a kiedy niespodziewanie zastuka do naszych drzwi, otwieramy je ze strachem, czy nie jest zamaskowanym cierpieniem."

    100%4