Dowcipy - str 4

  • Nie ma to jak przyjaciółka

    Rozmawiają dwie koleżanki: 
    - Mam doła, depresję i w ogóle. Jestem gruba i samotna. 
    - No coś ty, Mariola, nie wygłupiaj się. Pokaż gdzie ty jesteś gruba? 
    - Może jeszcze mam ci pokazać gdzie jestem samotna ?

  • Lepsze jutro

    było wczoraj.

  • Ciężka rozmowa

    Musiałem przeprowadzić ciężką rozmowę z własnym synem na temat porno w internecie.  
    Jedyne, co z siebie wydusiłem, to:  
    - Wiesz jak jest, byłem młody, potrzebowałem pieniędzy i było bardzo zimno...

  • Wsiada przypakowany gość do taksówki.

    Podaje adres. Kierowca zaś, ruszając, mruczy pod nosem:
    – No to jedziemy z koksem.

  • Rozmowa o pracę.

    – Ile czasu pracował pan w poprzednim miejscu?
    – Dwanaście lat.
    – Godne pochwały... A dlaczego pan stamtąd odszedł?
    – Wyrok się skończył.

  • Potrzeby faceta

    Facet potrzebuje dwóch rzeczy. Piwa i pustych jąder. I kobiety co naleje jedno a opróżni drugie.

  • Na zebraniu partyjnym prelegent pyta:

    - Towarzysze! Co by było, gdyby nie było PRL-u?
    Na to głos z sali:
    - Wszystko by było.

  • Telefon zaufania

    – Czy to anonimowy telefon zaufania FSB?
    – Tak, Wiaczesławie.

  • O życiu

    W życiu zwycięża tylko głupi; mądry widzi przed sobą zbyt wiele trudności i traci pewność siebie, zanim zacznie działać.
    Erich Maria Remarque

  • Smutna prawda

    Przyjaciele nie są zainteresowani burzami, które przeżywasz, ale chętnie korzystają z twego statku.
    Albert Camus

  • Pojedynczy, ciężko uszkodzony B-17 Flying Fortress

    wlecze się do Anglii z bombardowania Rzeszy. Ktoś przebywający na jego pokładzie nawiązał kontakt z wieżą lotniska:

    - Halo, Leniwy Lis. Tu G jak George, wzywam Leniwego Lisa. Czy mogę prosić o instrukcję podejścia? Pilot i drugi pilot nie żyją, dwa śmigła w chorągiewkę, pożar w przedziale radiooperatora, statecznik pionowy urwany, nie działają klapy, nie działają hamulce, załoga wyskoczyła, pilotuje bombardier. Proszę o instrukcje podejścia do lądowania.

    Kilka sekund później przychodzi odpowiedź:

    - Słyszę cię, G jak George. Oto instrukcje. Powtarzaj powoli. Proszę, powtarzaj powoli: "Ojcze nasz, któryś jest w niebie...".



    ___________
    Ten wisielczy żart opowiadali sobie żołnierze 8 Armii Powietrznej po tzw. "Czarnym Czwartku", 14 października 1943 roku, kiedy podczas misji bombardowania Schweinfurt z 229 B-17 stracono 60 a 136 zostało uszkodzonych.