Dowcipy - str 2

  • Biały kot.

    - Czemu na świecie są białe koty?
    - Żeby Murzyn też mógł mieć pecha.

    100%9
  • Ojciec wysyła swego syna po wódkę.

    Ten pyta:
    - A kasa?
    - Z kasą to każdy głupi da radę.
    Syn wychodzi, wraca po pięciu minutach, stawia flaszkę na stole. Ojciec bierze ją - pusta!
    - Coś ty przyniósł? Tu niczego nie ma!
    - Z pełnej to każdy głupi się napije.  

    100%6
  • Idzie facet brzegiem Wisły.

    Nagle widzi gościa klęczącego i pijącego wodę z rzeki.
    Spacerowicz woła:
    - Co pan robi? Niech pan nie pije! Otruje się pan. Chemikalia i odpadki!
    - Was? Ich verstehe nicht!
    - Powoli, bo zimna.  

    100%6
  • Stary rabin zdecydował, że opuści Związek Radziecki i wróci do Izraela.

    Gdy przeszukiwano go na lotnisku, ochrona znalazła u niego popiersie Lenina.
    - Co to jest? - spytał celnik.
    - Co to jest? Co to jest?! Nie pytaj się: "co", tylko: "kto". To sam Towarzysz Lenin, geniusz, myśliciel, twórca najwspanialszego systemu świata!
    Celnik zaśmiał się i przepuścił Żyda przez bramki.
    Rabin przyleciał do Izraela, gdzie sytuacja się powtórzyła.
    - Co to jest? - pyta celnik.
    - Co to jest? Co to jest? Nie pytaj się: "co", tylko: "kto". To Lenin, zawszony komunista, gdy wrócę do domu, umieszczę go w toalecie.
    Celnik zaśmiał się i bez problemu przepuścił rabina.
    Gdy rabin wrócił do swojego rodzinnego domu w Jerozolimie, jego wnuk zobaczył popiersie i zapytał.
    - Kto to jest?
    - Nie: "kto to jest", tylko: "co to jest". To, moje drogie dziecko, jest 5kg szczerego złota.  

    100%6
  • Czarnobyl.

    Rząd Ukrainy zastanawia się, co zrobić z ziemią wokół Czarnobyla...
    - Nie możemy tam nic uprawiać. Ani ziemniaków, ani kukurydzy...
    - Możemy zasiać tytoń, a na paczkach papierosów umieścimy napis: "Ministerstwo Zdrowia ostrzega po raz ostatni"

    100%3
  • Gleba

    Wpada student Akademii Rolniczej do pokoju w akademiku i wrzeszczy od progu:
    - Zaliczyłem glebę! Zaliczyłem glebę!

    100%4
  • Filosemita

    - Kto to jest filosemita?
    - To jest taki antysemita, który lubi Żydów.

    100%1
  • Podróżuje pewien Arab z żoną po pustyni.

    Mąż siedzi na wielbłądzie, a żona obok piechotą. Maszerują tak dobre parę godzin i w pewnej chwili mąż zatrzymuje wielbłąda i mówi do żony:
    - Wracaj do domu i przynieś mi linijkę i mazak.
    - Ależ mężu... Po co ci to? Do domu jest kilka godzin marszu.
    - Nie dyskutuj ze mną, kobieto. Idź do domu, po to o co prosiłem.
    Żona posłusznie powędrowała do domu, a po iluś tam godzinach dotarła z powrotem do męża i podała mu to, co kazał przynieść.
    - Dobrze. A teraz, żono moja, narysuj mi na plecach szachownicę.
    - Szachownicę? Ale po co?
    - Nie dyskutuj, tylko rysuj.
    Żona narysowała na jego plecach szachownicę, a gdy skończyła, jej mąż powiedział:
    - Dobrze. A teraz podrap mnie w B7.

    100%2
  • Dobry, lepszy...

    Dobry, lepszy, Chuck Norris

    100%5
  • Debata papieża i rabina

    Rabbi i papież zasiedli naprzeciwko siebie. Papież podniósł do góry dłoń z trzema wyprostowanymi palcami. Rabbi pokazał mu jeden palec. Papież zakreślił palcem przestrzeń dookoła. Rabbi zaś pokazał palcem na ziemię. Papież wreszcie wyciągnął chleb komunijny i wino, które złożył przed sobą. Rabbi wyciągnął jabłko. W tym momencie papież zerwał się z miejsca i ogłosił, że rabbi udowodnił swoją mądrość. Żydzi mogą zostać we Włoszech.

    Później tego samego dnia papież spotkał się z kardynałami, którzy prosili go o wyjaśnienie tego co miało miejsce. Papież opowiedział, że podniósł trzy wyprostowane palce, by przedstawić Trójcę. Rabbi jednak wskazał, że jest jeden Bóg, którego wspólnie czcimy. Wskazałem przestrzeń dookoła, by przekazać, że Bóg jest wszędzie dookoła nas. Rabbi zaś pokazał ziemię, by wskazać, że jest tu, teraz właśnie z nami. Wreszcie wyciągnąłem Eucharystię, by wskazać, że Bóg umarł za nasze grzechy. Rabbi jednak wyciągnął jabłko, by przypomnieć mi o grzechu pierworodnym. Doskonale odpowiedział na każdy mój ruch i wiedziałem, że nie wygram tej debaty.

    Tymczasem Żydzi zgromadzili się dookoła rabbiego, by dowiedzieć się w jaki sposób wygrał debatę. Rabbi powiedział: "Nie mam pojęcia! Wpierw powiedział mi, że mamy trzy dni na opuszczenie Włoch. To pokazałem mu środkowy palec. Następnie pokazał mi, że cały kraj będzie oczyszczony z Żydów, to odpowiedziałem, że zostajemy tutaj" - "A co potem?" - zapytał jeden z Żydów. "W sumie to nie wiem..." - odpowiedział rabbi. "Wyciągnął drugie śniadanie, to zrobiłem to samo.

    100%16
  • Wojna i handel

    Przez pustynię ucieka arab. Za nim jedzie czołg izraelski. Arab co chwilę odwraca się i strzela. Po jakimś czasie pada zrezygnowany i czeka na śmierć. Czołg zatrzymuje się, otwiera się właz i pokazuje się w nim Żyd.
    - Te, arab czemu nie strzelasz?
    - Skończyły mi się naboje...
    - A może chcesz kupić...?

    100%12