Dowcipy - str 2

  • Instruktor

    Rozmawia dwóch kolegów:
    - Mój instruktor nauki jazdy ma totalnie przejebane.
    - Co się stało?
    - Kursantka nagrała jego wypowiedź i umieściła ją w necie.
    - Pewnie puściły mu nerwy?
    - Nie, instruował ją jak używać sprzęgła i powiedział: Pedały nie są do kopania, z pedałami trzeba delikatnie.

  • Obrączka

    Co oznacza obrączka na palcu kobiety?







    Zakaz wjazdu obcych pojazdów!

  • Czego uczy małżeństwo...

    Podczas przyjęcia z okazji 40-stej rocznicy ślubu poproszono obchodzącego rocznicę małżonka, żeby wyjaśnił pokrótce, jakie są korzyści z małżeństwa z tak długim stażem.

    – Powiedz nam, czego się nauczyłeś przez te wszystkie wspaniałe lata z twoją żoną?
    – Cóż... – odpowiedział. – Nauczyłem się, że małżeństwo jest najlepszym nauczycielem życia. Uczy lojalności, skromności, łagodności, powściągliwości, wybaczania i wielu innych umiejętności, których nie potrzeba, gdy jest się samemu.

  • Wybrnął ;)

    Karol Darwin został kiedyś zaproszony na obiad. Przy stole jego sąsiadką była piękna młoda dama.  
    –  Panie Darwin – zwróciła się do niego dama. – Twierdzi pan, że człowiek pochodzi od małpy. Czy to mnie również dotyczy?  
    –  Oczywiście – odpowiedział uczony. –  Lecz pani nie pochodzi od zwykłej małpy, tylko od czarującej.

  • Imiona

    – Wodzu, czemu my, Indianie, mamy takie brzydkie imiona?  
    – Ale co ty opowiadasz... Czy Rączy Jeleń to brzydkie imię?  
    – No, nie.  
    – A czy Szemrzący Strumień to brzydkie imię?  
    – No, nie....  
    – To o co ci chodzi, Psi Chuju?

  • Każdy sądzi według siebie...

    Pies myśli: "Mój człowiek karmi mnie, opiekuje się mną, kocha mnie, więc musi być Bogiem.".

    Kot myśli: "Mój człowiek karmi mnie, opiekuje się mną, kocha mnie, więc jestem Bogiem.".

  • Po chrześcijańsku

    Kierowca nie miał gdzie zaparkować i w końcu zaparkował w miejscu, w którym parkowanie było zabronione. A po zaparkowaniu, za wycieraczkę swojego auta, wsunął następujący liścik:

    "Krążyłem wokół tego bloku przez 20 minut, i jeśli tu nie zaparkuję, to spóźnię się na spotkanie i stracę pracę. Wybacz nam nasze winy...".

    Kiedy wrócił z powrotem do samochodu, za wycieraczką znalazł mandat i liścik:

    "Krążyłem wokół tego bloku przez 20 lat, i jeśli nie dam ci mandatu, to stracę pracę. I nie wódź nas na pokuszenie...".

  • Cygan

    Cygan poszedł do wojska. Po dziewięciu miesiącach dzwoni jego ojciec:
    - Synu, gratulacje! Twoja żona urodziła!
    - Syn, czy córka?
    - Brat!

  • Powrót z delegacji

    Wraca facet z delegacji. Wieczorem kładzie się do łóżka. Zaczyna grę wstępną i już ma zaraz wchodzić, kiedy żona podaje mu prezerwatywę.
    - Załóż. – mówi.
    - Jak to, załóż? A od kiedy my to w prezerwatywie robimy?
    - A kto cię tam wie, co ty na tych delegacjach wyrabiasz?!
    - Nic nie wyrabiam. A kto cię wie, co ty tu wyrabiasz, jak mnie nie ma?!
    - No to przecież mówię, załóż!

  • Maybach

    Żona dzwoni do męża:
    - Kochanie, masz problem!
    - Co się stało?!
    - Wjechałam w Maybacha. Nie mamy tyle pieniędzy, więc zaproponowałam właścicielowi rozliczenie w naturze i ten się zgodził.
    - No i w czym tu jest mój problem?
    - To gej.

  • Masażysta

    – Tato, kto to jest masażysta?
    – To jest, synku, facet, który dostaje od kobiet pieniądze za to, za co inni faceci dostają po gębie.

  • Media

    Jedyne media, które nie kłamią: woda, prąd, i gaz...