Dowcipy - str 2

  • Potrzeby faceta

    Facet potrzebuje dwóch rzeczy. Piwa i pustych jąder. I kobiety co naleje jedno a opróżni drugie.

  • Na zebraniu partyjnym prelegent pyta:

    - Towarzysze! Co by było, gdyby nie było PRL-u?
    Na to głos z sali:
    - Wszystko by było.

  • Telefon zaufania

    – Czy to anonimowy telefon zaufania FSB?
    – Tak, Wiaczesławie.

  • O życiu

    W życiu zwycięża tylko głupi; mądry widzi przed sobą zbyt wiele trudności i traci pewność siebie, zanim zacznie działać.
    Erich Maria Remarque

  • Smutna prawda

    Przyjaciele nie są zainteresowani burzami, które przeżywasz, ale chętnie korzystają z twego statku.
    Albert Camus

  • Pojedynczy, ciężko uszkodzony B-17 Flying Fortress

    wlecze się do Anglii z bombardowania Rzeszy. Ktoś przebywający na jego pokładzie nawiązał kontakt z wieżą lotniska:

    - Halo, Leniwy Lis. Tu G jak George, wzywam Leniwego Lisa. Czy mogę prosić o instrukcję podejścia? Pilot i drugi pilot nie żyją, dwa śmigła w chorągiewkę, pożar w przedziale radiooperatora, statecznik pionowy urwany, nie działają klapy, nie działają hamulce, załoga wyskoczyła, pilotuje bombardier. Proszę o instrukcje podejścia do lądowania.

    Kilka sekund później przychodzi odpowiedź:

    - Słyszę cię, G jak George. Oto instrukcje. Powtarzaj powoli. Proszę, powtarzaj powoli: "Ojcze nasz, któryś jest w niebie...".



    ___________
    Ten wisielczy żart opowiadali sobie żołnierze 8 Armii Powietrznej po tzw. "Czarnym Czwartku", 14 października 1943 roku, kiedy podczas misji bombardowania Schweinfurt z 229 B-17 stracono 60 a 136 zostało uszkodzonych.

  • realizacja marzeń

    "Tak kochamy marzenia, że boimy się je realizować." Albert Camus

  • Dwóch lumpów popija wino na ławce.

    W pewnej chwili podchodzi do nich obcokrajowiec i pyta o coś. Pyta po angielsku, potem po niemiecku, po francusku, po włosku, a oni nic. Cudzoziemiec odchodzi więc z niczym i wtedy jeden żuł odzywa się do drugiego:

    – Widzisz, Zdzisiu? Trzeba było się uczyć obcych języków, to byś się z nim dogadał...

    – Tak? On zna cztery, i co? Dogadał się?

  • Przychodzi facet do agencji towarzyskiej i pyta:

    – Mam 5zł, co mogę u was za to dostać?  
    – Hmmm... Za 5zł to możemy panu dać deskę z dziurką.  
    Facet zdziwił się, ale jednak dał się skusić. Zapłacił. Poszedł, zrobił co miał, i mu się to spodobało. Przychodził potem przez cały miesiąc i brał deskę z dziurką. Pewnego razu przychodzi, wyciąga 5zł, ale mówi przy tym:  
    – A macie coś dla stałych klientów?  
    – Tak, mamy. Proszę iść do końca korytarza i drzwi po lewo.  
    Facet idzie zadowolony, wchodzi, patrzy... a tam deska, ale bez dziurki. Biegnie z powrotem i mówi:  
    – Ależ proszę pani, tam nie ma dziurki!  
    A ona na to:  
    – Dla stałych klientów: dziewica!

  • Wilk z lisicą złapali zająca.

    Zając krzyczy:  
    – Nie zjadajcie mnie! Nie zjadajcie! Ja mam siedmioro dzieci!  
    – Zamknij dziób i nie krzycz – mówi lisica. – Wiesz gdzie jest sklep monopolowy?  
    – Wiem! Wiem!  
    – To masz tu kasę i leć kupić wódkę. I przynieś ją tutaj. Tylko migiem.  
    – Och! Dziękuję. Już lecę! Zaraz będę!  
    Zając poleciał do sklepu. A wilk z podziwem popatrzył na lisicę i mówi:  
    – Kurde, Ruda! Ty to masz łeb... Tego jeszcze nie widziałem. Żeby zakąska wódkę przynosiła...

  • Życiowe sukcesy, czyli życie kołem się toczy...

    W wieku 2 lat – nie sikać w majtki.
    W wieku 12 lat – mieć przyjaciół.
    W wieku 16 lat – mieć prawo jazdy.
    W wieku 19 lat – uprawiać seks.  
    W wieku 35 lat – zarabiać duże pieniądze.
    W wieku 65 lat – uprawiać seks.
    W wieku 80 lat – mieć prawo jazdy.
    W wieku 85 lat – mieć przyjaciół.
    W wieku 90 lat – nie sikać w majtki.