Dowcipy - str 2

  • Miłość to zaślepienie serca

    "Mówią, że miłość to zaślepienie serca... a ja powiadam, że nie kochać to jest jego ślepota."
    Victor Hugo

  • własne odbicie

    "Własną gębę człowiek widzi codziennie w lustrze, dlatego wszystko jej wybaczy."
    Katarzyna Leżeńska
    "Kamień w sercu"

  • Dzwonek do drzwi.

    Sara otwiera, a tam jej mąż, Mosze, z wielkim bukietem kwiatów.
    – Aj, waj! – krzyknęła Sara. – Taka wielka radość. Po raz pierwszy od 20 lat... Co się stało?
    – Sara. Dzisiaj się ty nimi nacieszysz, a jutro pójdziemy z tym bukietem na wesele Abrama i Goldy...

  • Zenek był bardzo dumny

    Gdy po igraszkach z żoną zauważył na komórce godzinę 3:01 a przypomniał sobie, że zaczęli o 1:59. Duma prysła, gdy rano w pracy kolega zapytał:
    – Jak ci się spało godzinę krócej po zmianie czasu na letni?

  • Żona do męża:

    – Idź do sklepu i kup jajka.
    Mąż leni się, nie chce mu się wstać od telewizora, zaczyna się więc przekomarzać:
    – Ja mam dwa jajka... Wystarczy?
    – A co, można je zjeść?
    – Zjeść nie wolno. Ale polizać można!
    – No i elegancko! To jutro poliżesz sobie na śniadanie.

  • W czasach wypożyczalni filmów na video

    blondynka nabrała ochoty na obejrzenie filmu pornograficznego. Poszła do wypożyczalni i wybrała tytuł, który podobał się jej najbardziej. Wraca do domu, włącza wideo, wygodnie rozsiada się na kanapie i... nic. Zdenerwowana, dzwoni do wypożyczalni.  
    – Przed chwilą wzięłam od was kasetę i jest zepsuta.  
    – Proszę mi opisać, co się dzieje.  
    – Obraz cały czas śnieży i słychać tylko jakieś szumy.  
    – Proszę podać tytuł filmu.  
    – "Czyszczenie głowic".

  • Kelner pyta nowo przybyłego do knajpy klienta:

    – Co pan pije?
    – Codziennie rano szklankę soku owocowego, miksturkę na łupanie w krzyżu, a w sobotę kufel piwa w gronie przyjaciół.
    – Chyba nie zrozumieliśmy się do końca – mówi uprzejmie kelner. – Pytałem, co by pan chciał?
    – Mój Boże... Chciałbym być bogaty, mieć domek nad morzem, podróżować po świecie...
    – Może jeszcze raz zadam pytanie: Czy chce się pan napić?
    – Czemu nie... a co pan ma?
    – Ja? Niewiele. Kłopoty. Drużyna, której kibicuję przegrała, kiepsko mi tu płacą, doskwiera mi samotność...

  • Głos z radia:

    – Czas na poranną gimnastykę. Jesteście gotowi? No, to zaczynamy! Góra–dół, góra–dół... A teraz druga powieka!!!

  • Podróżuje pewien Arab po pustyni na wielbłądzie.

    Nagle na drodze spotyka drugiego Araba, który jeździ na rowerze w tę i z powrotem. Zaciekawiony zatrzymuje rowerzystę i pyta, po co on to robi. Na to rowerzysta odpowiada:

    - Widzisz, jak jeżdżę, to jest podmuch powietrza i wtedy jest mi chłodniej.

    Właściciel wielbłąda przemyślał sprawę, wsiadł na swojego wielbłąda i naśladując rowerzystę zaczął poganiać zwierzę w tę i z powrotem. Po paru godzinach takiej jazdy, wielbłąd padł z pianą na pysku. Arab zlazł z niego, obszedł go kilka razy dookoła, a potem kopnął wielbłąda zad, mówiąc:

    - Kurwa, zamarzłeś!

  • Kowboj i Indianin jadą pociągiem.

    Kowboj rozsiadł się wygodnie na siedzeniu naprzeciwko Indianina i zapalił fajkę, z której zaczął puszczać różnej wielkości obłoczki dymu. Indianin obserwował go przez chwilę uważnie, po czym w końcu nie wytrzymał i odezwał się do niego:
    – Powiedz jeszcze jedno takie słowo, a dostaniesz w pysk!

  • Plan kont.

    Cnota – kapitał.
    Pierwszy mężczyzna w życiu kobiety – bilans otwarcia.
    Pierwsza kobieta w życiu mężczyzny – miejsce powstania kosztów.
    Zaręczyny – zobowiązanie krótkoterminowe.
    Małżeństwo – zobowiązanie długoterminowe.
    Mąż – środki trwałe.
    Posag – dochody planowe.
    Noc poślubna – przelew kapitału na inwestycję.
    Dzieci – wyroby własnej produkcji.
    Kochanka – udział w innym przedsiębiorstwie.
    Kochanka w ciąży– inwestycja rozpoczęta w innym terminie.
    Dzieci pozamałżeńskie– dostawy niefakturowane.
    Alimenty –nakłady bezplanowe.
    Prezent dla kochanki – wydatki na obiekty dzierżawne.
    Utrzymanie kochanki – czynsz dzierżawny.
    Kochanek żony–świadczenia dobrowolne.
    Żona na wczasach– materiał w przerobie.
    Rozwód – czysty zysk.

  • Do czego jest podobny facet?

    Do papieru toaletowego – przykleja się do każdej dupy.