Dowcipy - str 593

Viralowe kawały i suchary
  • Pani w szkole do Jasia Jasiu twoje

    Pani w szkole do Jasia:
    - Jasiu, twoje zachowanie jest skandaliczne!!! Jutro przyprowadzisz ojca do szkoły!!  
    Jasio na to (spokojnie):
    - Ja nie mam ojca.
    - A co mu się stało? - pyta zdziwiona nauczycielka.
    - Walec go przejechał.
    - No to niech przyjdzie matka.
    - Matkę też przejechał walec.
    - A dziadka masz? - powiedziała z odrobiną zwątpienia.
    - Nie.
    - Jego też przejechał walec?! - pytanie wykazywało nieomal zdumienie.
    - Tak.
    - A babcię?!? - tu głos nauczycielki zaczął objawiać brak nadziei na uzyskanie pomyślnej odpowiedzi.
    - Też. - odpowiedział (po raz trzeci monosylabą) Jasiu.
    - Ale chyba masz jakiegoś wujka czy jakąś ciocię którzy uniknęli tej strasznej śmierci!??! - zapytała pełna zwątpienia, już prawie nie wierząc, że Jasio jej ulży.
    - Nie. - głos Jasia był tak samo spokojny jak na początku - Wszystkich przejechał walec.
    - Biedny Jasiu! Co ty teraz zrobisz??? - zaczęła się użalać nad nim nauczycielka.
    - Nic - odparł rezolutny Jasio. - Będę dalej jeździł walcem.

  • Pani pyta się na lekcji uczniów jak

    Pani pyta się na lekcji uczniów jak wygląda święty Mikołaj. To dzieci mówią, że ma brodę, worek z prezentami, czerwone ubranie. Jeszcze Jasio się zgłasza i mówi, że ma grubą dupę. Pani się pyta: dlaczego? Na to Jasio mówi, że tata powiedział, że pod choinkę dostanie wielkie gówno.

  • Pani na lekcji polskiego prosi dzieci

    Pani na lekcji polskiego prosi dzieci, aby ułożyły zdanie, w którym
    będzie nazwa ptaka. Zgłasza się Jaś:
    - Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak.
    - No, może być. Ale zdania z dwoma ptakami już nie ułożysz.
    - Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak i wyrznął orla - przyjmuje
    wyzwanie Jaś.
    - A z trzema ptakami ?
    - Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla i puścił
    pawia.
    - A z czterema ptakami, cwaniaczku ?
    - Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla, po czym
    puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa.
    - A z pięcioma ptakami ?
    - Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla, po czym
    puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa i poszedł dalej pić na sępa.

  • Pani na biologii pyta dzieci jakie

    Pani na biologii pyta dzieci, jakie znają węże.
    Jasio - ja znam!
    A pani na to: to powiedz.
    Jasio - ugryzł moja siostrę, która puchła 9 miesięcy.

  • Pani kazała dzieciom przynieść

    Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły swoje domowe zwierzątka... Małgosia przyniosła kotka, Jadzia pieska, a Jasio przyniósł żabę...
    - No i co ta twoja żaba potrafi, Jasiu? - pyta pani.
    Jasio szturchnął żabę, a ona:  
    - Kła!
    Jasio ze stoickim spokojem jeszcze raz szturchnął żabę, ale ona znowu:  
    - Kła!  
    Wreszcie Jasiu się zdenerwował i uderzył pięścią o stół, a żaba:  
    - Kłanta namera, tarira kłantanamera, kłant namera...

  • Pani do szkoły przyszła w sukience

    Pani do szkoły przyszła w sukience z dużym dekoltem i nowym wisiorkiem w kształcie samolotu. Jasio przez całą lekcję patrzy się na nauczycielkę. Nagle nauczycielka mówi do Jasia:
    - Co Jasiu podoba ci się mój nowy wisiorek w kształcie samolotu?
    A Jasiu:
    - Nie, te dwie bomby pod skrzydłami.

  • Około północy mama i tata Jasia

    Około północy mama i tata Jasia odbywają stosunek. Mama strasznie skacze po tacie, wtedy wchodzi Jasiu po czym wybiega i zaczyna płakać. Mama wybiegła za nim. Zaskoczona mama mówi do Jasia:  
    - Nie płacz Jasiu, tatuś jest gruby ja musiałam mu wcisnąć brzuch z powrotem żeby był chudy.  
    - Nie da rady mamo! Jak Ty wychodzisz to przychodzi sąsiadka i zaczyna tatę nadmuchiwać.

  • Nauczycielka Kazałam wam zrobić

    Nauczycielka:
    - Kazałam wam zrobić przez weekend dwa dobre uczynki. Jasiu, opowiedz nam o swoich czynach.
    Jasio:
    - W sobotę pojechałem do babci i babcia bardzo się ucieszyła. A w niedzielę wyjechałem od babci i babcia jeszcze bardziej się ucieszyła!

  • Nauczycielka zwraca się do uczniów

    Nauczycielka zwraca się do uczniów:
    - Pamiętajcie dzieci, zawsze trzeba słuchać rodziców!
    - To ja mam problem - mówi Jasio - moja mama śpiewa w zespole disco polo!