Dowcipy - str 89

Viralowe kawały i suchary
  • Stary Żyd dawał do gazety nekrolog

    Stary Żyd dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę.
    - Do pięciu wyrazów za darmo.
    - Nooo... to niech będzie: Zmarła Zelda Goldman.
    - Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy.
    - To niech będzie - Zmarla Zelda Goldman, sprzedam Opla

  • Platformie zaczynają drastycznie

    Platformie zaczynają drastycznie spadać sondaże, w związku z tym Tusk postanawia chwycić się ostatniej deski ratunku - pomocy z góry. Modli się więc:
    - Panie Boże, wiem, miałem nie klękać przed księdzem, ale jeżeli przegram wybory i ludzie odkryją ile ukradliśmy, to mnie zabiją. Proszę, pomóż mi...  
    Nieoczekiwanie odzywa się Bóg:
    ... - Donek, nigdy cię za bardzo nie lubiłem, ale niech ci będzie. Uradowany premier zwołuje konferencję prasową nad jeziorem i mówi:
    - Jestem prawdziwym cudotwórcą i zaraz to udowodnię. Zobaczycie, będzie wam się żyło lepiej!
    Podchodzi do jeziora i zaczyna chodzić po wodzie. Czeka na aplauz, zamiast tego leci kamień. Drugi, trzeci, w końcu cała lawina. Donald wpatruje się zdziwiony, a ludzie krzyczą: I to ma być premier? Nawet pływać nie umie!

  • W pociągu Kolei Transsyberyjskiej

    W pociągu Kolei Transsyberyjskiej konduktor złapał gapowicza. Ponieważ w pobliżu nie było stacji a na zewnątrz mróz i tajga, nalał go po mordzie i poszedł dalej. Po dwóch dniach ponownie konduktor spotyka tego samego gapowicza, a ponieważ warunki są takie same, znów leje biedaka po mordzie i idzie dalej. Podróżni którym żal zrobiło się bitego podróżnego zapytali:
    - A daleko pan jedzie?
    - No jak morda wytrzyma, to jadę do Wladywostoku.

  • Pływają dwie rybki w akwarium i

    Pływają dwie rybki w akwarium i o czymś dyskutują. Dyskusja jest coraz bardziej zażarta, w końcu dochodzi do kłótni i rybki obrażone na siebie nawzajem odpływają w przeciwległe kąty swojego akwarium. Mija jakiś czas, widać, że jedna z rybek mocno się zastanawia, po czym podpływa do drugiej i mówi:
    - No dobrze, przyjmijmy, że nie ma Boga, w takim razie: KTO zmienia wodę w akwarium?

  • Misiek wielki władca lasu nakazał

    Misiek, wielki władca lasu, nakazał zwierzątkom zachować trzeźwość, inaczej mówiąc wprowadził totalną prohibicję. Idzie pierwszego dnia po lesie i patrzy, a tu leży w rowie zając.
    - Nie wiesz zając, że w lesie jest prohibicja??? Jak ty wyglądasz? Gdzie żeś się tak uchlał?
    - Ej, no, misiek, musiałem, szwagier miał imieniny, no musiałem. Jutro już będę trzeźwy - plączącym się językiem usiłuje się wytłumaczyć ze swojego stanu.
    - No dobra, ale żeby mi to było ostatni raz!!!
    Następnego dnia znów misiek robi kontrolę i znów widzi zająca poniewierającego się po lesie w stanie pomroczności jasnej.
    - Zając, co ty wyprawiasz!?!?!??!?! Miałeś być dzisiaj już trzeźwy!!!!!! - wrzasnął misiek.
    - Sorry, ale kumplowi urodziły się pięcioraczki i wstyd było nie wypić. Ale obiecuję, jutro już będę trzeźwy....... 100 procent. Na pewno...... - powiedział z trudem zając.
    - Ale jak jutro zobaczę cię pijanego, to będzie nu zajac, pagadi!!! - pogroził misiek i rozstali sie we względnym pokoju.
    Następnego dnia idzie sobie misiek przez las i ani śladu pijanych zajęcy. Przechodzi obok stawu i widzi jak tam w stanie totalnej fazy pławi się jakiś szarak.
    - K..., JE... LEŚNY, ZNOWU JESTES NA... ! - zagrzmiał misiek.
    - Te, misiek, prohibicję to sobie możesz wprowadzać tym głupim zwierzątkom w lesie, a od nas rybek to się odczep!

  • Żyd ze sporym workiem na plecach

    Żyd ze sporym workiem na plecach przekracza granicę.
    - Co jest w tym worku? - pyta urzędnik celny.
    - Jedzenie dla kota - odpowiada Żyd.
    Celnik otwiera worek:
    - Przecież to kawa! Czy kot je kawę??!!
    - A czy to moje zmartwienie? Nie chce, niech nie je!

  • Przed ślubem, a po ślubie.

    Przed ślubem para młoda spotyka się:
    Ona - Cześć!
    On - No nareszcie, już tak długo czekam.
    Ona - Może chcesz żebym poszła?
    On - Nie! Co Ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna!
    Ona - Kochasz mnie?
    On - Oczywiście, o każdej porze dnia i nocy.
    Ona - Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
    On - Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?
    Ona - Chcesz mnie pocałować?
    On - Tak, za każdym razem i przy każdej okazji.
    Ona - Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
    On - Zwariowałaś? Przecież wiesz jaki jestem.
    Ona - Czy mogę Ci zaufać?
    On - Tak.
    Ona - Kochanie.
    Po ślubie:
    Czytajcie od dołu...

  • Perfekcyjny dzień dla kobiety 815

    Perfekcyjny dzień dla kobiety:
      
    8:15 jesteś budzona pocałunkami i pieszczotami
    8:30 ważysz 2 kilo mniej niż dzień wcześniej
    8:45 śniadanie w łóżku - sok ze świeżych owoców i croissanty
    9:10 rozpakowujesz prezenty, np. drogie klejnoty wybrane przez uważnego partnera
    9:15 gorąca kąpiel z olejkami pachnącymi
    10:00 lekki workout w fintess-clubie z twoim przystojnym, dowcipnym, osobistym trenerem
    10:30 manicure, pielęgnacja twarzy, mycie włosów, odżywka do włosów
    12:00 widzisz ex-żonę, twojego partnera i stwierdzasz, ze przytyła 7 kg
    13:00 zakupy z przyjaciółmi, karta kredytowa bez limitu
    15:00 drzemka popołudniowa
    16:00 3 tuziny róż zostają dostarczone z karteczką od tajemniczego wielbiciela
    16:15 lekki workout w fitness-clubie, potem masaż, miły, przystojny masażysta stwierdza, ze rzadko masował takie perfekcyjne ciało
    17:30 przymierzasz outfit z designer-clothes i przed dużym lustrem robisz mały pokaz mody dla siebie samej
    19:30 kolacja przy świecach dla 2 osób, następnie tańce i dużo komplementów
    22:00 gorąca kąpiel (sama)
    22:50 zostajesz zaniesiona do łóżka, świeża, wykrochmalona pościel
    23:00 czułe pieszczoty
    23:15 zasypiasz w silnych ramionach