Dowcipy - str 44

Viralowe kawały i suchary
  • Wpada zajaczek do lisiej nory i pyta

    Wpada zajączek do lisiej nory i pyta małe lisiątka:
    - Jest ojciec?  
    - nie ma..  
    - Jest matka?  
    - nie ma..  
    - A chcecie w te rude ryje?!

  • Jak się wybiera sołtysa w Wąchocku?

    - Jak się wybiera sołtysa w Wąchocku?
    - Puszcza się beczkę z najwyższej okolicznej górki i w czyją chałupę trafi ten zostaje
    sołtysem.
    - No to dlaczego teraz w Wąchocku nie mają sołtysa?
    - Bo beczka trafiła w kibel i gówno mają!

  • Potwór Frankensteina obiecał

    Potwór Frankensteina obiecał narzeczonej, że da jej swoje zdjęcie. Nazajutrz przychodzi do fotografa. Ten spogląda na potwora i mówi:  
    - Obawiam się, że pana twarz na zdjęciu nie wyjdzie najlepiej.  
    - No to niech pan coś zrobi!  
    Fotograf wychodzi na zaplecze i po chwili wraca z czarnym kaskiem w ręku oraz maską afrykańską i mówi:  
    - Proszę to nałożyć.

  • W aptece Poproszę episkopat mówi

    W aptece:
    - Poproszę episkopat. - mówi blondynka.  
    - Chyba epidiaskop... . - mówi aptekarka.  
    - Proszę być cicho! To ja podejmuję diecezję!  
    - Chyba decyzję...  
    - Niech się pani nie wymądrza! W szkole byłam prymasem!

  • Różnica między biedakiem a bogaczem.

    - Wytłumacz mi, Rebe, bo nie rozumiem: przychodzisz po pomoc do biednego - pomaga ci jak tylko może. Przychodzisz do bogacza - udaje, że cię nie widzi. Czemu tak się dzieje?
    - Spójrz, Abram, przez okno. Co widzisz?
    - Sara z Ickiem idzie ze sklepu. Josel na bazar jedzie. Rapaport z Rywką rozmawia...
    - Dobrze, Abram. A teraz spójrz w lustro. Co widzisz?
    - Cóż mogę widzieć, Rebe. Siebie samego widzę.
    - Widzisz, Abram - okno jest ze szkła i lustro ze szkła. Wystarczy dodać odrobinę srebra i już widzisz tylko siebie...

  • Żona na łożu śmierci Mąż rozpacza

    Żona na łożu śmierci. Mąż rozpacza.  
    Nowy Jork:  
    - Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?  
    - Pamiętasz tego srebrnego cadillaca? To od niego.  
    Paryż:  
    - Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?  
    - Pamiętasz to futro z norek? To od niego...  
    Moskwa:  
    - Kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradziłaś?  
    - Pamiętasz tę starą pilotkę, która zginęła? To on ją rąbnął...