Dowcipy - str 42

Viralowe kawały i suchary
  • Akademik noc impreza na całego

    Akademik, noc, impreza na całego. Na środku korytarza leży nachlany, zarzygany student. Obok dwóch jego kolegów z pokoju przygląda mu się paląc papierosy:  
    - Widzisz jaki kutafon - bełkocze jeden - przysięgał, że to nie on wp**rdolił cały makaron.

  • Jedzie samochodem pokłócone

    Jedzie samochodem pokłócone małżeństwo. Nagle przez ulicę przechodzi stado świń, a żona pyta:
    - Twoja rodzina?- a mąż na to:
    - Tak, teściowie!

  • Iwan i Pietrow wchodzą do sklepu

    Iwan i Pietrow wchodzą do sklepu monopolowego.
    - Dwie weźmiemy czy trzy?
    - Dwie. Wczoraj wzięliśmy trzy i jedna została.
    - Dobrze... Proszę więc Cztery butelki wódki i dwie bułki.

  • Syn Ignaca wrócił z wojska i Ignac

    Syn Ignaca wrócił z wojska i Ignac zaczyna szukać mu kandydatki na żonę. Poszedł do sąsiedniej wsi, a gdy wrócił, oznajmia synowi:
    - Znalazłem ci narzeczoną.
    - Ładna?
    - Jeszcze jak! Żebyś ty widział, jak szybko potrafi widłami słomę zrzucić z furmanki!

  • Żali się facet znajomemu

    Żali się facet znajomemu:
    - Miałem takiego pięknego węża ogrodowego, mówię ci, ręczna robota dziadka, wąż miał ponad kilometr i był cenną pamiątką rodzinną, a tu wczoraj przyszedł komornik i zabrał mi tego węża.
    - A za co?
    - Nie wiem, powiedział, że za długi.

  • Siedzi Szkot i płacze Pzrzechodzi obok

    Siedzi Szkot i płacze. Pzrzechodzi obok jego sąsiad i pyta się:
    - Czemu płaczesz?
    - A bo mi się ząb w grzebieniu złamał.
    - I to taki wielki powód do płaczu?
    - To już był ostatni...

  • Poszedł ślepy na grzyby A że nic nie

    Poszedł ślepy na grzyby. A, że nic nie widział, więc to co zebrał poznawał po smaku... Trafił na jednego grzyba, spróbował:
    -Mm.. maślaczek.
    I do koszyczka... Następny:
    -Mm.. Borowik!
    I do koszyczka... Idzie dalej, znalazł kolejnego. Próbuje:
    -O fuj! Gówno! Dobrze, że nie wdepnąłem!

  • W sadzie A więc oskarżony przyznaje

    W sadzie:  
    - A więc oskarżony przyznaje się, że w czasie polowania postrzelił gajowego?  
    - Tak, przyznaje się.  
    - Czy oskarżony może podać jakieś okoliczności łagodzące?  
    - Tak, gajowy nazywa się Zając!