Dowcipy - str 326

Viralowe kawały i suchary
  • Dawno temu przychodzi Żyd do Urzędu

    Dawno temu przychodzi Żyd do Urzędu Stanu Cywilnego i mówi, ze chce zmienić nazwisko.  
    - Na jakie?  
    - Chciałbym sie nazywać Kowalski.  
    - A jak się pan teraz nazywa?  
    - Malinowski.  
    - Panie, po co to panu, dlaczego chce pan to zmienić??  
    - Widzi pan, bo jak się mnie wtedy zapytają o poprzednie nazwisko, to chcę powiedzieć - "Malinowski"

  • Polak Ruski i Francuz lecą samolotem

    Polak, Ruski i Francuz lecą samolotem. Awaria, trzeba skakać. Są tylko dwa spadochrony. Polak łapie spadochron - Ruskiemu na plecy, poszedł. Następny Francuzowi na plecy... Dżentelmen Francuz próbuje zwrócić spadochron Polakowi (w rewanżu za 39-ty) - Polak na to:
    - Nie bądź frajer. Ruskiego wysadziłem z gaśnicą.

  • Koleś cierpiał na bezsenność

    Koleś cierpiał na bezsenność. Poszedł, więc do lekarza, jak mu doradził kolega.  
    Spotykają się po paru dniach:  
    - Hej, i co Ci zalecił lekarz?  
    - Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem.  
    - I co, pomaga?  
    - Pewnie, wczoraj kładłem się osiem razy.

  • Przychodzi do lekarza na badania

    Przychodzi do lekarza na badania okresowe 80-letni staruszek.  
    Lekarz pyta go:  
    - Jak się pan dziś czuje?  
    - Jak w niebie, fantastycznie! Kochałem się z 18-letnią dziewicą i zaszła w ciążę! I co pan na to?  
    Lekarz pomyślał i mówi:  
    - Kiedyś znałem znakomitego leśniczego. Pewnego dnia, idąc na polowanie, pomylił się i zamiast strzelby wziął parasolkę.  
    Głęboko w lesie wytropił wielkiego niedźwiedzia, podszedł blisko, wycelował i nacisnął spust! I wie pan, co się stało? Parasolka wystrzeliła, a niedźwiedziowi odpadła głowa!  
    - Niemożliwe! Ktoś inny musiał do niego strzelić!  
    - No właśnie, do tego zmierzam...