Dowcipy - str 324

Viralowe kawały i suchary
  • Starszy głuchawy pan z zadowoloną

    Starszy, głuchawy pan z zadowoloną miną pyta lekarza  
    - Jak Pan powiedział, doktorze, że wyglądam jak arystokrata?  
    - Nie. Powiedziałem, że wygląda to na raka prostaty.

  • Dwaj uczniowie jeszybotu zastanawiają

    Dwaj uczniowie jeszybotu zastanawiają się nad teorią Einsteina.
    - Jednego nie mogę w żaden sposób zrozumieć - przyznaje się Dawid - W jaki sposób dwie równe rzeczy mogą być jednocześnie różne?
    - Ja ci to zaraz wytłumaczę - odzywa się Josel - Gdyby ci gorąca dziewczyna w cienkiej koszuli usiadła na kolanach, to każda godzina wydawałaby ci się chwilą. Gdybyś jednak ty sam w cienkiej koszuli usiadł na gorącej płycie kuchennej, to każda chwila wydawałaby ci się godziną. Jasne, prawda?

  • Historia prawa publicznego prawo

    Historia prawa publicznego, prawo. Zajęcia przedświąteczne, padają kolejne naprawdę genialne dygresje. Temat ćwiczeń nagle schodzi na Sw.Mikolaja. Dr zaczyna udowadniać, że Św. Mikołaj mógłby być masonem. Na tablicy rysuje czapkę Mikołaja, spogląda na nią przez chwilę krytycznym okiem i mówi:  
    - Kurde, na co ja robiłem doktorat, skoro nawet czapki nie umiem narysować?!  
    Uniwersytet A.Mickiewicza

  • Podczas zbiorki kompanii kapral mówi

    Podczas zbiorki kompanii kapral mówi do żołnierzy:
    - Ci, co znają się na muzyce - wystąp!
    Z szeregu występuje czterech.
    - Pójdziecie do kapitana. Trzeba mu wnieść pianino na ósme piętro.

  • Jechoł górnik samochodem Po drodze

    Jechoł górnik samochodem. Po drodze zatrzymała go panienka i prosi, żeby ją podwiózł. Jak jechali przez las, jemu zachciało sie loć. Powiedzioł: - wyboczcie panienko, muszę wyjść i coś w motorze zrobić. Wylozł, podniósł maskę i udawając, że robi przy motorze, loł do rowu.
    A z tego rowu głos:
    - Ty pieronie, co robisz?
    - Cicho...mom w aucie kobietę, cicho!
    - A co ty pieronie myślisz, że jo tu z królikiem siedzę?!

  • Mówi kolega do kolegi Wykładam

    Mówi kolega do kolegi:
    - Wykładam na Uniwersytecie Jagiellońskim.
    - Naprawdę? Przecież ty matury nie zdałeś.
    - A jednak wykładam... płytki w łazience.