Dowcipy - str 31

Viralowe kawały i suchary
  • To jedzenie mi nie odpowiada

    Siedzi chłopak przy stoliku i podchodzi kelner. Chłopak mówi do kelnera - To jedzenie mi nie odpowiada. A kelner się pyta - A o co pan je pytał?

  • Młody kniaź Patiomkin przy winie

    Młody kniaź Patiomkin przy winie, opowiada przyjaciołom, jak on to chodził w nocy do Katarzyny Alieksiejewny:
    - Znaczy, wiecie kochani, wchodziłem zawsze tajemnym przejściem od strony ogrodu zimowego, wchodzę do sypialni, i nie czekając wsuwam delikatnie rękę pod fałdy jej sukni.
    - No, mówże dalej, nuże! Co czułeś?
    - Hmm... Cóż moi drodzy, czy kiedyś karmiliście konia z ręki?

  • Zimą koło jeziora przechodzi harcerz

    Zimą koło jeziora przechodzi harcerz. Mija wędkarza łowiącego w przeręblu ryby, a po chwili słyszy wołanie:  
    - Ratunku! Lód pękł! Topię się!  
    Harcerz sam do siebie:  
    - Po co krzyczysz?! Medal za ratowanie tonących już mam.

  • Przychodzi facet do apteki i pokazuje

    Przychodzi facet do apteki i pokazuje dłoń do "okienka"
    -słucham pana?
    -pięć...
    -no,ale co pięć?
    -pięć tabletek na potencje,dziś przychodzi do mnie 5 zajebistych lasek i będę rżnął całą noc....
    ...Aptekarz ze zdziwieniem sprzedał towar.Następnego dnia pojawia się ten sam klient i tym razem pokazuje dwie dłonie.
    -hehe,dzisiaj pewnie 10 tabletek na potencje?
    -nieee jakąś maść na odciski bo nie przyszły....

  • Noc sylwestrowa Na balu przebierańców

    Noc sylwestrowa. Na balu przebierańców w hotelu potwór Frankensteina poznał bardzo atrakcyjną blondynkę. Oboje tańczyli, żartowali, pili alkohol, opowiadali dowcipy, jednym słowem zakochali się w sobie. Gdy było już po północy, blondynka zapytała Frankensteina, czy ma ochotę zrobić z nią "bara-bara".  
    Po minucie znaleźli się w jej pokoju. On zdjął z siebie wszystko, ona też. Gdy rzuciła mu się na szyję, mówi:  
    - Jakiś ty piękny! W dodatku niezły żartowniś z ciebie! Kiedy wreszcie zdejmiesz tę maskę?

  • Przekomarzanie Żona Jeszcze dzień

    Przekomarzanie
      
    Żona:
    Jeszcze dzień, jeszcze chwilka,  
    I koniec motylka!
    Ja:
    Jeszcze dzień, jeszcze sekunda
    I nowa runda!!!
    (Jan Sztaudynger)

  • Chłopak z kompanii łączności

    Chłopak z kompanii łączności na randce z dziewczyna poszedł do parku. Usiedli na ławce i nic do siebie nie mówią. W pewnym momencie on mówi:
    - Kochanie.
    - Słucham.
    - Nic, sprawdzenie słyszalności.

  • Kowalski zagaduje starego wędkarza

    Kowalski zagaduje starego wędkarza:
    - I co, biorą?
    - Biorą panie, biorą... Dzisiaj wszyscy biorą, tylko nikt nie chce się dać załapć...