Dowcipy - str 197

Viralowe kawały i suchary
  • Siedzi baca nad przepaścią i liczy

    Siedzi baca nad przepaścią i liczy:
    - 127, 127, 127, ...
    Przechodzi turysta i pyta:
    - Co robisz baco?
    Baca zrzuca go w przepaść i liczy:
    - 128, 128, 128, ...

  • Dziennik anorektyczki Śniadanie

    Dziennik anorektyczki- Śniadanie: 12 kalorii. Obiad: 25 kalorii. Kolacja: szklanka wody. Spotkanie z Zenkiem: Ach, co za szaleństwo - 120 kalorii

  • Stasiek spotyka kolegę i mówi

    Stasiek spotyka kolegę i mówi:  
    - Słyszałeś, Franek? Kościół zezwolił na używanie prezerwatyw!  
    - Coś ty!  
    - Serio, ale muszą mieć dziurawe końce.

  • Przychodzi baba do lekarza a lekarz

    Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta:  
    - Ile ma Pani lat?  
    Ona na to:  
    - 62.  
    Lekarz się zamyślił, coś pokombinował w głowie i mówi:  
    - No, więcej nie będzie!

  • Stoi na korytarzu szkoły podstawowej

    Stoi na korytarzu szkoły podstawowej dziewczynka pierwszej klasy i pali papierosa. Podchodzi do nie wychowawczyni i mówi :
    - Aniu! Ty palisz?!
    - Tak, - odpowiada rezolutna Ania - palę.
    - I może jeszcze pijesz?
    - A tak, pewnie że piję.
    - A od kiedy to tak?!
    - A od pierwszego stosunku...

  • Mały indiański chłopiec rozmawia

    Mały indiański chłopiec rozmawia ze swoim ojcem, Stojącym Bykiem:
    - Tato, dlaczego moja starsza siostra ma na imię Kwiecista Pokana ?
    - Bo widzisz synku, została poczęta na kwiecistej polanie.
    - Tato, a dlaczego mój starszy brat ma na imię Rwący Potok ?
    - Bo widzisz synku, został poczęty nad rwącym potokiem.
    - Tata, a dlaczego...
    - E...daj mi już spokój Pęknięta Gumo.

  • Pewnego razu w pociągu Czapajew

    Pewnego razu w pociągu Czapajew zdjął skarpety i powiesił na wieszaku.
    - Czy pan, panie dowódco - spytał go Pietka - wymienia czasami skarpety?
    - Tylko na wódkę!

  • Policjant zatrzymuje bacę jadącego

    Policjant zatrzymuje bacę jadącego furmanką.
    - Baco, co wieziecie?
    Baca nachyla się i szepcze:
    - Siano.
    - Czemu tak cicho mówicie?
    - Żeby koń nie usłyszał!

  • Nocą otwierają się z hukiem drzwi

    Nocą otwierają się z hukiem drzwi i do domu wtacza się mąż. Przewraca się w przedpokoju, wstaje, wpada (to dobre słowo) do kuchni i zrzuca ze stojącego na kuchence garnka pokrywkę, nabiera garściami zupę, myje nią twarz potem łapie garnek i wylewa sobie całą jego zawartość na głowę  
    - Nie możesz sobie po prostu nalać zupy do talerza? - mówi cicho stojąca w progu, w koszuli nocnej, rozbudzona właśnie żona.  
    - Kto pijany ku.a? - drze sie mąż - Jak ku.a pijany?!