Dowcipy - str 152

Viralowe kawały i suchary
  • Dzierżyński telefonuje do Lenina

    Dzierżyński telefonuje do Lenina.
    - Włodzimierzu Iliczu, kiedy rozstrzeliwać, po obiedzie czy przed?
    - Koniecznie przed obiadem! A obiady oddajcie dzieciom. Dzieci robotników głodują!

  • Dyrektor do sekretarki Czy dała pani

    Dyrektor do sekretarki:
    - Czy dała pani ogłoszenie, że szukamy nocnego stróża?
    - Dałam.
    - I jaki efekt?
    - Natychmiastowy... Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn.

  • Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy

    Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. Staje przed biurkiem i patrząc prosto w oczy Bormanna, wykonuje dziwne gesty. W końcu mówi:  
    - Słonie idą na północ, a wołki zbożowe podążają ich śladem.  
    Bormann patrzy na przybysza z wyraźnym niesmakiem:  
    - Gabinet Stirlitza jest piętro wyżej - odpowiada.

  • Matka zwraca się do córki

    Matka zwraca się do córki:
    - Skończyłaś 16 lat i musimy poważnie porozmawiać. Jak ci się podobają mężczyźni?
    - No cóż mamusiu, to już nie to, co dawniej...

  • 80latek chce się kochać z żoną Ale

    80-latek chce się kochać z żoną.
    - Ale tylko z prezerwatywą, zaznacza żona.
    - Przecież w twoim wieku nie grozi Ci ciąża, przekonuje mąż.
    - Ale salmonella od starych jaj

  • Rozprawa sądowa

    Rozprawa sądowa, głos ma prokurator:
    - Wnoszę o otwarcie okna.
    - Uchylam.

  • Dwóch Szkotów spotyka się

    Dwóch Szkotów spotyka się w Edynburgu.
    - Czy możesz pożyczyć mi funta?
    - Och niestety, nie mam przy sobie pieniędzy.
    - A w domu?
    - Dziękuję, wszyscy zdrowi.

  • Ksiądz jadący na rowerze spotyka

    Ksiądz jadący na rowerze spotyka policjanta, oczywiście policjant zatrzymuje księdza i pyta:
    - Gdzie są światła?
    - Nie mam - odpowiada ksiądz.
    - Proszę mandacik 100 zł.
    Ksiądz na to:
    - Synu jadę z Bogiem.
    Policjant:
    - Co dwóch na rowerze? mandat 200 zł.
    Ksiądz posłusznie płaci i odjeżdżając myśli w duchu:
    - Jak dobrze, że on nie wie, iż Bóg jest w trzech osobach.

  • Poranek

    Poranek. Skacowany mąż i nadąsana małżonka siedzą przy stole. Ponura cisza. W końcu małżonka nie wytrzymuje:
    - Ale wczoraj wróciłeś nachlany!
    - Ja?! Wcale nie byłem taki pijany!
    - Nie?! A kto w łazience błagał prysznic, żeby przestał płakać?!!!

  • Dlaczego...

    Dlaczego ciężarnej nie opowiada się sucharów?
    -

    -

    -

    -

    Bo jej wody odejdą :D