Dowcipy - str 121

Viralowe kawały i suchary
  • Siedzą dwie blondynki w barze

    Siedzą dwie blondynki w barze i zamówiły butelkę Coli. Jedna z blondynek odkręciła butelkę i zaczyna wlewać do szklanki odwróconej do góry dnem. Leje, leje i leje, aż w końcu mówi do drugiej blondynki:
    - Ej z tą szklanką jest coś nie tak.
    - Jak to, pokaż.
    Druga blondynka robi dokładnie to samo co pierwsza, ale po chwili stwierdza:
    - Pewnie, że z tą szklanką jest coś nie tak, ona nie ma dna.

  • Przychodzi baba do lekarza Oj bardzo

    Przychodzi baba do lekarza.
    - Oj, bardzo mnie boli.
    - A co się pani stało?
    - Koń mnie kopnął.
    - A gdzie? - pyta lekarz.
    - W kieleckiem, panie doktorze, w kieleckiem.

  • Egzamin

    Na egzaminie profesor pyta studentkę:
    -Jaki narząd powiększa swoją wielkość 10-krotnie
    -Członek?
    -Nie.Źrenica, ale gratuluje chłopaka

  • Zebranie w małym miasteczku Mówi

    Zebranie w małym miasteczku.  
    Mówi starszy mężczyzna:  
    - My to już chyba tej Unii Europejskiej nie doczekamy, ale ta nasza młodzież to na pewno.  
    Na to odzywa się jakiś staruszek:  
    - I dobrze tak, chuliganom!

  • Syn pracujący u ojca Żyda w sklepie

    Syn pracujący u ojca - Żyda w sklepie pyta go:
    - Tate, a co to jest etyka?
    - Widzisz synu jakby ci to wytłumaczyć. Wyobraź sobie, że do sklepu przychodzi klient kupuje towar za 100 rubli, płaci banknotem 200 rublowym i przez przypadek zapomina zabrać wydaną mu resztę. Wtedy wchodzi w grę etyka: czy zabrać te pieniądze, czy podzielić się nimi ze wspólnikiem.

  • Stirlitz jest już w Rosji pije piwo

    Stirlitz jest już w Rosji, pije piwo pod kioskiem i krzywi się do sąsiada:
    - Rozwodnione.  
    A sąsiad na to:  
    - Trzeba było gorzej szpiegować, pilibyśmy Heineckena.