Dowcipy - str 121

Viralowe kawały i suchary
  • Dlaczego zwolniłem swoją sekretarkę?

    Dlaczego zwolniłem swoją sekretarkę? - Posłuchaj! Dwa tygodnie temu były moje urodziny, ale jakby tego nikt nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia. Może nawet będzie miała jakiś prezent. Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Pomyślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały, - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej. Ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:
    - Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się, - bo była to najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:  
    - Dzisiaj jest taki piękny dzień - czy musimy wracać do biura?  
    - Właściwie to nie - stwierdziłem.
    - No to chodźmy do mnie - zaproponowała.
    U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała:  
    - Czy nie będziesz miał nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego?
    - Jasne - zgodziłem się bez wahania.
    Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła. niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną, dziećmi i teściową. Wszyscy śpiewali "Sto lat" a ja. kurwa, siedziałem na kanapie. w samych skarpetkach.

  • Stirlitz spacerując nad brzegiem

    Stirlitz, spacerując nad brzegiem jeziora, ujrzał ludzi z wędkami.  
    - Wędkarze - pomyślał Stirlitz.  
    - Pułkownik Isajew - pomyśleli wędkarze.

  • Fąfara chwali się sąsiadowi Podczas

    Fąfara chwali się sąsiadowi:  
    - Podczas ostatniego polowania ustrzeliłem trzy kaczki.  
    - Dzikie kaczki?  
    - Dzikie to one nie były, ale ta ich właścicielka...

  • Pewnoego dnia żona wraca do domu

    Pewnoego dnia żona wraca do domu z pierścionkiem z wielkim diamentem. Mąż pyta zdziwiony:
    - Skąd to masz?
    - Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
    Tydzień później żona wraca w nowym, lśniącym futrze.
    - Skąd to masz?
    - Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
    Po kolejnym tygodniu żona parkuje pod domem nowy sportowy samochodzik. Oczywiści powtarza wyjaśnienie z totolotkiem. Przy okazji prosi męża:
    - Przygotuj mi, kochanie, kąpiel!
    Po chwili wchodzi do łązienki i widzi, że mąż napuścił do wanny tyle wody, że ledwo zebrała się kałuża w okolicy korka.
    - Co to ma znaczyć, to ma być kąpiel?!
    - Kochanie, chyba nie chcemy, żeby zamoczył się Twój kupon?

  • Stirlitz jest już w Rosji pije piwo

    Stirlitz jest już w Rosji, pije piwo pod kioskiem i krzywi się do sąsiada:
    - Rozwodnione.  
    A sąsiad na to:  
    - Trzeba było gorzej szpiegować, pilibyśmy Heineckena.

  • Kochanie co sądzisz o seksie analnym?

    - Kochanie, co sądzisz o seksie analnym?
    - Jak dla mnie ok.
    - Już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko...
    - A co ja się będę wtrącać, jak spędzasz czas z kolegami?

  • Żyd Szmulewicz idzie do lekarza Lekarz

    Żyd Szmulewicz idzie do lekarza. Lekarz po badaniu kontrolnym stwierdza:
    - Mam złą wiadaomość dla pana. Ma pan tylko 3 miesiące życia.  
    Szmulewicz siedzi przez chwilę w osłupieniu, w końcu mówi:
    - Ale wie pan, panie doktorze, ja też mam kiepską wiadomość dla pana. Nie stać mnnie, żeby w najbliższym czasie zapłacić panu rachunek.
    - Dobrze- odpowiada doktor- w takim razie dam panu rok życia.

  • Ale z Ciebie pierdoła!

    Żona mówi do męża:
    - Ale Ty jesteś pierdoła. Jesteś taki pierdoła, że większego na świecie
    nie ma. Wszystko za co byś się nie wziął, zaraz chrzanisz. Gdybyś wystartował w konkursie na największego pierdołę, zająłbyś drugie miejsce.
    - Dlaczego drugie?
    - Bo taka jesteś pierdoła.

  • Kowalski pyta kolegę Czy twoja żona

    Kowalski pyta kolegę:
    - Czy twoja żona jest brunetką, czy blondynką?
    - Trudno powiedzieć. Dwie godziny temu poszła do fryzjera i jeszcze nie wróciła.

  • Adam i Ewa tworzyli idealną parę

    Adam i Ewa tworzyli idealną parę:
    - On nie musiał wysłuchiwać, za kogo ona mogła wyjść za mąż.
    - Ona nie musiała wysłuchiwać jak gotowała jego matka.