Dowcipy - str 102

Viralowe kawały i suchary
  • Środek nocy wchodzi pijany mąż

    Środek nocy, wchodzi pijany mąż ze świnią pod pachą. Drzwi otwiera mu żona. Na to mąż:
    -Widzisz kochanie? To jest ta świnia, z którą Cię zdradzam...
    Na to żona:
    -Ależ najdroższy, ja tylko żartowałam...
    -Zamknij się, nie do ciebie mówię!

  • Roz sie Antek rozchorowoł wzion

    Roz sie Antek rozchorowoł, wzion i umarł. Franckowi to tak blisko ku sercu przyszło, że nie trwało długo i on też wnet stoł pod bramą rajską. Klupie i klupie w te dźwierze, ale dostać sie nie mógł, bo ci anieli tak w niebie głośno śpiewali. Nojbardziej to jednak było słychać Antka. Nic ino wrzeszczoł "Hosanna Alleluja, Hosanna Alleluja!".
    Tego już było Franckowi za długo. Czekoł i czekoł, klupoł i klupoł, aż sie rozeźlił i zaczął szpetnie przeklinać. Te "ogniste pierony" to ino tak jeden za drugim furgały. Teroz było mu już blank jedno czy pódzie do nieba czy do piekła. Naroz brama sie otwarła i wyskoczył z niej Antek w biołej, długiej koszuli z lelują w ręku i woło na całe gardło:
    - Słuchejcie anieli! To jest dlo mie prawdziwo niebiańsko muzyka, to jest balsam dlo moich uszu. Czy słyszycie te dzwony ojczyzny? To są głosy mojego Śląska. Wpuście kamrata do nieba! - No i tak Francek sie tam dostoł.

  • Dwóch kolegów jechało samochodem Gdy

    Dwóch kolegów jechało samochodem. Gdy przejechali skrzyżowanie na czerwonym świetle, ten siedzący na fotelu dla pasażera, myśląc, że kolega po prostu tego nie zauważył, w ogóle nie zareagował. Jednak gdy zdążyło się to po raz drugi, pasażer zaniepokojony spytał:
    - Czemu przejeżdżasz na czerwonym?
    - Spokojnie, mój szwagier zawsze tak robi i nic mu się jeszcze nie stało.
    Jadą dalej. Kiedy podjechali do następnego skrzyżowania podczas gdy świeciło się zielone światło, kierowca niespodziewanie się zatrzymał. Zdziwiony kolega pyta:
    - Dlaczego się zatrzymujesz, przecież mamy zielone?!
    - A jak szwagier będzie jechał?!

  • Umiera papież U wrót raju św Piotr

    Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:  
    - Ktoś ty?  
    - Ja? biskup Rzymu.  
    - Biskup Rzymu? Nie kojarzę.  
    - No, namiestnik Pański na Ziemi.  
    To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.  
    - Jestem głową kościoła katolickiego!  
    - A co to takiego?  
    - ....  
    - Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.  
    (tup, tup, tup)  
    - Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem,  
    Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..  
    - Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?  
    - Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.  
    Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:  
    - Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?  
    - No, i?  
    - Oni do tej pory działają!

  • Stalin dzwoni do Berii Ławrientij

    Stalin dzwoni do Berii
    - Ławrientij ... za cholerę nie mogę znaleźć mojej fajki
    - Tak jest Towarzyszu Stalin, natychmiast wszczynamy poszukiwania
    Po czterech godzinach Stalin dzwoni ponownie
    - Ławrientij .....
    - Towarzyszu Stalin: zaginięcie fajki jest skutkiem spisku - głównie trockistów i zinowjewowców. 200 osób aresztowaliśmy, 150 już przyznało się do winy, trybunał już wydał 30 wyroków śmierci, które wykonano.
    - Ławrientij - poczekaj, fajka się znalazła ......

  • Jaka jest różnica między dobrym

    Jaka jest różnica między dobrym a wspaniałym kumplem? Dobry kumpel wyciągnie Cię z więzienia. A wspaniały siedzi w celi z Tobą i mówi "ale była kupa śmiechu".