Dowcipy - str 103

Viralowe kawały i suchary
  • Przychodzi baba do lekarza a lekarz

    Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się jej pyta:  
    - Kim Pani jest z zawodu?  
    - Nauczycielką.  
    - Taaa?? To niech mi Pani pałę postawi.

  • Adwokat pyta swojego klienta Dlaczego

    Adwokat pyta swojego klienta:
    - Dlaczego chce się pan rozwieść?
    - Bo moja żona cały czas szwęda się po knajpach!
    - Czy to znaczy, że pije?
    -Nie, łazi tam za mną!

  • Moniek Szwarcberg wysłał swego

    Moniek Szwarcberg wysłał swego pracownika, Joska Wasersztajna, żeby odebrał dług od Jojne Goldszmita. Josek wraca bez pieniędzy.  
    "Czyżby Jojne nie chciał oddać długu?" - pyta zaniepokojony Moniek.  
    "Wyraźnie tego nie powiedział" - odpowiada uspokajająco Josek - "tylko mnie wyrzucił za drzwi, a potem spuścił na pysk ze schodów".

  • Środek nocy wchodzi pijany mąż

    Środek nocy, wchodzi pijany mąż ze świnią pod pachą. Drzwi otwiera mu żona. Na to mąż:
    -Widzisz kochanie? To jest ta świnia, z którą Cię zdradzam...
    Na to żona:
    -Ależ najdroższy, ja tylko żartowałam...
    -Zamknij się, nie do ciebie mówię!

  • Co ma wspólnego blondynka

    - Co ma wspólnego blondynka z przekładem literackim?
    - Tak, jak przekład - im piękniejsza, tym mniej wierna.

  • Do przedziału wagonu kolejowego

    Do przedziału wagonu kolejowego wchodzą trzy osoby: kobieta, młody mężczyzna i ksiądz. Zaczyna się długa podroż, wiec aby skrócić czas wszyscy wyjmują gazety, traf chciał, ze takie same i zaczynają rozwiązywać krzyżówkę W pewnej chwili odzywa się kobieta:
    - Czy któryś z panów może wie, co to może być: 7 pionowo, cześć ciała kobiety, na piec liter, pierwsza "p" ostatnia "a".
    - Pięta - odpowiada chłopak.
    - Eeee... czy ktoś z państwa ma gumkę? - pyta ksiądz.

  • Weterynarz i ginekolog zamienili się

    Weterynarz i ginekolog zamienili się na jeden dzień gabinetami - ot, żeby sprawdzić, jak temu drugiemu się pracuje.  
    Następnego dnia zdają relacje. Ginekolog mówi:"  
    "Staaaary, ale miałem ciężki poród. Tzn. poród, jak poród, ciężki w tym sensie, że to krowa była i trzeba było się strasznie wysilić, ten cielak był strasznie ciężki!"  
    A weterynarz:  
    "Wiesz co, ja też odebrałem ciężki poród. Tzn. sam poród poszedł gładko, ale wiesz, jak długo musiałem tą kobietę namawiać, żeby zjadła łożysko?!

  • Fotografia jakiegoś mężczyzny

    Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta dziewczynę, czy ma jakąś.  
    - Może jakaś jest w górnej szufladzie - odpowiedziała.  
    Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegoś mężczyzny.  
    Oczywiście zmartwił się.  
    - To twój mąż? - zapytał nerwowo.  
    - Nie, głupku - odpowiedziała przytulając się do niego.
    - Twój chłopak?  
    - Nie, skąd - odpowiedziała przygryzając jego ucho.  
    - No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.  
    Dziewczyna odpowiedziała spokojnie:
    - To ja przed operacją.