Inne - str 30

  • Punk Franek spotyka kumpla i pyta

    Punk Franek spotyka kumpla i pyta:  
    - Co powiedzieli skini, gdy wczoraj od ciebie usłyszeli, że są debilami?  
    - Nic. A te dwa przednie zęby i tak miałem do usunięcia.

  • Późnym wieczorem do drzwi mieszkania

    Późnym wieczorem do drzwi mieszkania pewnej kobiety zadzwonił pijany mężczyzna:  
    - Przepraszam czy ja tu mieszkam?  
    - Nie.  
    Po kilku minutach znowu dzwonek, a za drzwiami ten sam mężczyzna.  
    - Czy ja tu mieszkam?  
    - Nie!  
    Kilka minut później znowu dzwonek, ten sam mężczyzna i to samo pytanie.  
    Kobieta krzyczy:  
    - Ile razy mam powtarzać, że pan tu nie mieszka!  
    - To pani mieszka wszędzie, a ja nigdzie?

  • Gliniarz zatrzymuje samochód

    Środek nocy. Gliniarz zatrzymuje samochód:
    - Wie pan, jakimi zakosami jedzie pański samochód?
    - Panie władzo, przepraszam. Wypiłem pół litra...
    - To jeszcze nie powód, żeby dawać żonie prowadzić!

  • Poratuj

    Menel do kobiety:  
    - Kierowniczko, poratuje pani... tak dwa złote?  
    - Dobrze, ale nie wyda pan na alkohol..?!  
    - Nie, k**wa! Dom sobie kupię!

  • Przychodzi punk do sklepu i pyta

    Przychodzi punk do sklepu i pyta ekspedientkę:  
    - Czy są lekkostrawne miotły?  
    - Jakie miotły?  
    - Lekkostrawne. Muszę zjeść dwie miotły, bo założyłem się z kumplami!

  • Jak się żegna informatyk można

    Jak się żegna informatyk, można poczytać w innym dowcipie w tym serwisie, ale jakie jest jego ostatnie słowo na łożu śmierci?
    - LOGOUT.

  • Wojna Do drzwi Stirlitza podchodzi

    Wojna. Do drzwi Stirlitza podchodzi tajny łącznik. W umówiony sposób stuka w drzwi, a potem podaje ustalone wcześniej hasło:  
    - Czy tu wysyła się ludzi w kosmos?  
    Głos zza drzwi odpowiada:  
    - Stirlitz mieszka piętro wyżej. Ale i tak nie ma go teraz, bo wziął bombę i poszedł wysadzać most w powietrze.

  • Milionerzy Gra o 64 tys zł Hubert

    Milionerzy. Gra o 64 tys. zł. Hubert Urbański zadaje pytanie:
    - Teraz panie Krzysztofe gra o wysoką stawkę - 64tys. pln!!! Pytanie brzmi: ile razy w miesiącu zdradza pana żona?
    - Hmmm... no nie wiem... chyba poproszę o opinę publiczności...
    - A może wystarzczy telefon do przyjaciela?!

  • Lecą ludzie samolotem Nagle

    Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.
    - Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka.
    Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
    - Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.
    Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos...
    - Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka...
    Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę;
    - Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...
    Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...
    - A teraz proszę spojrzeć w dół.
    Wszyscy przylepili się do okienek.
    - Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać mały żółty pontonik. Z małego żółtego pontonika; mówiła dla państwa załoga samolotu...

  • Pierwszy raz w Paryżu

    Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej dziewczynie co tam widział.  
    -Wiesz Zocha, idę k***a,patrzę k***a, a tu wielki, wyje**sty plac k***a!  
    Patrzę na lewo k***a mać... och***ć można!Patrzę przed siebie: O żesz k***a! Patrzę na prawo: k***a O ja Cię p*****lę...  
    Zocha zaczyna płakać. Dresiarz pyta:  
    -Zocha,co Ci się k***a ,stało?  
    -Boże,jak tam musi być pięknie...

  • W ogrodzie ktoś notorycznie wyżerał

    W ogrodzie ktoś notorycznie wyżerał jabłka z drzew. Ogrodnik postanowił zaczaić się na złodzieja. Gdy w nocy coś zaczęło szeleścić w gałęziach, ogrodnik podkradł się do jabłonki i ujrzał na niej ciemną postać. Niewiele myśląc, złapał złodzieja za jaja i pyta:  
    - Gadaj, ktoś ty?! - Odpowiedziała cisza. Ściska więc mocniej:  
    - Gadaj, pókim dobry, ktoś ty??!!!! - Dalej cisza... ścisnął z całej siły:  
    - Gadaj draniu, ktoś ty ?????!!!!!!!!!! Zduszony głos wyjąkał:  
    - ....Józek..... nie...mo...wa.... ze wsi........