Inne - str 39

  • Gość hotelowy schodzi do recepcji

    Gość hotelowy schodzi do recepcji i mówi:  
    - Zasłałem łóżko.
    - W porządku - odpowiada recepcjonistka.  
    A gość:
    - Nie bałdzo.

  • Kolega do kolegi Wiesz co masz

    Kolega do kolegi:
    - Wiesz co masz w głowie?
    - Nie.
    - Mózgojada, a wiesz co on robi?
    - Nie wiem.
    - Zdycha z głodu!

  • Mówi pan do służącego Idź podlej

    Mówi pan do służącego:
    - Idź podlej ogródek.
    - Ale przecież deszcz pada.
    - To weź parasol.

  • Dwaj informatycy chwalą się tym

    Dwaj informatycy chwalą się tym, co potrafią ich komputery. Pierwszy mówi:
    - Gdy przychodzę do domu, mój pecet włącza się automatycznie.
    - To jeszcze nic - mówi drugi. Gdy ja wracam z pracy, mój pecet na powitanie mruga monitorem i merda joystickiem!

  • Przyjeżdża Zorro na koniu do panienki

    Przyjeżdża Zorro na koniu do panienki i mówi do konia:
    - Ty czekaj tutaj, bo jak przyjedzie jej stary, to ja wyskoczę przez okno i odjedziemy.
    Siedzą z panienką w domu, grają w szachy ;-) aż tu nagle słychać walenie do drzwi. Zorro wyskoczył a panienka otworzyła drzwi, patrzy, a tu koń stoi w drzwiach i mówi:
    - Powiedz Zorro, że ja tu czekam, bo na zewnątrz pada deszcz.

  • Dlaczego kobieta podobna jest

    Dlaczego kobieta podobna jest do huraganu?
    - Bo wprawdzie najpierw jest ciepła i wilgotna, ale później zabiera ci dom i samochód...

  • Jakie jest ulubione powiedzenie rekina

    Jakie jest ulubione powiedzenie rekina ludojada?
    - Człowiek z natury jest dobry.

  • Wiecie co to jest WINDOWS? Wirus

    Wiecie co to jest WINDOWS?
    - Wirus obsługiwany myszką.

  • Dobry programista wiesza się razem

    Dobry programista wiesza się razem ze swoim programem.

  • Jak po japonsku nazywa się kibel?

    Jak po japonsku nazywa się kibel?
    - Lejnamur.

  • Bandyta do dziecka Dawaj 50 zł! A

    Bandyta do dziecka:
    - Dawaj 50 zł!
    - A ma pan wydać z 200?

  • Idzie dwóch idiotów Jeden z nich

    Idzie dwóch idiotów. Jeden z nich trzyma dwa widelce w rękach. Drugi pyta:
    - Co masz?
    Pierwszy:
    - Lornetkę!
    - Daj popatrzeć - mówi drugi.
    Pierwszy wbił mu widelce w oczy. Drugi mówi:
    - Ale nic nie widzę!
    Pierwszy zaczął kręcić widelcami mówiąc:
    - Czekaj... podkręcę ostrość.