Inne - str 37

  • Dwóch wariatów bawi się w sklep

    Dwóch wariatów bawi się w sklep:
    - Poproszę litr chleba.
    - Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. Chodź zamienimy się miejscami.
    - Poproszę kilogram chleba.
    - A dzbanek pan ma?

  • Mała dziewczynka stoi na ulicy

    Mała dziewczynka stoi na ulicy i płacze, ludzie ją pytają:
    - dlaczego płaczesz?
    - bo się zgubiłam,
    - a jak się nazywasz?
    - nie wiem
    - a jak się nazywa twoja mama?
    - nie wiem
    - a swój adres znasz?
    - tak: wu-wu-wu-kropka-basia-kropka-pe-el

  • Wjeżdża żaba na wózku inwalidzkim

    Wjeżdża żaba na wózku inwalidzkim do restauracji francuskiej, staje na środku sali, rozgląda się i mówi z wyrzutem:
    - I co, smakowały?

  • Po kilkumiesięcznej namiętnej

    Po kilkumiesięcznej, namiętnej znajomości dziewczyna pyta swojego wybranka:  
    - Znamy się już tak długo. Czy nie powinieneś przedstawić mnie swojej rodzinie?
    - Jak sobie życzysz. Ale w tym tygodniu jest to niemożliwe. Żona z dziećmi wyjechała do teściów.

  • Przychodzi pijany syn do domu i jego

    Przychodzi pijany syn do domu i jego tata pyta się go:
    - Co ci jest?
    - Puff Daddy!

  • Babciu! Kto to jest kochanek? Rany

    - Babciu! Kto to jest kochanek?
    - Rany boskie! Krzyczy babcia biegnąc otworzyć szafę...

  • Tonie facet na basenie i krzyczy

    Tonie facet na basenie i krzyczy do ratownika:
    - Dajcie koło ratunkowe!!!
    A ratownik na to:
    - Pół na pół, czy telefon do przyjaciela?

  • Jaki jest największy komplement dla

    - Jaki jest największy komplement dla garbatego?
    - Równy z ciebie gość!

  • Pani Krysiu jaką ma pani ładną

    - Pani Krysiu, jaką ma pani ładną bluzeczkę na sobie.
    Krysia:
    - Widział pan na mnie co brzydkiego?!
    - Owszem, pana Stefana.

  • Rozmawia dwóch informatyków jeden

    Rozmawia dwóch informatyków, jeden mówi do drugiego:
    - Słuchaj, może pożyczysz mi 500 PLN, no powiedzmy 512 tak dla równego rachunku.

  • Niewidomy myje naczynia Zaczyna

    Niewidomy myje naczynia. Zaczyna od szklanek, talerzy. W końcu myje tarkę. Myje, myje, nagle odkłada i mówi:
    Kurde, jeszcze w życiu takich głupot nie czytałem.

  • Jeden przedszkolak mówi do drugiego

    Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
    - U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
    - U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.