Moje

Alfabet - M jak Maciek

Maciek zaatakował worek z podwójną siłą. Czuł ściekający, po jego plecach, pot. Żyły rozsadzał mu czysty testosteron. -Maciej! - ryknął ojciec, wkraczając do pokoju. Pachniał kawą i pączkami. Policyjna kurtka z odblaskowym, żółtym paskiem, niemal zerwała wieszak. - Rozmawiałem o twoich poprawkach. -Tak? - Musisz wykuć całą teorię. - Ok. - odparł Maciek, ocierając twarz ręcznikiem....

Portret toksyczności

Patrzę jak śpisz. Spokojnym snem dziecka. Blade niebo wkrada się na nasze poddasze, które mogłoby, ze względu na wszechobecne drewno, uchodzić za paryską barkę tańczącą do subtelnej melodii Sekwany. Ty i ja tonący w gasnącej gwieździe impresjonistów, czyż nie byłoby pięknie? Nie byłoby. Masz rację. Nie byłoby. Twój umysł pragmatyka zawsze przypomina moim wybujałym, zdecydowanie nieadekw...

Potwory

Wierzysz w potwory? Nie te spod łóżka, czy ze stron książki. Mam na myśli te, które żyją w naszych wnętrzach. Te, które znają każde nasze pragnienie. Które żerują na naszej nienawiści. Które tylko czekają, aby się uwolnić i pożreć wszystko, czym jesteśmy. Wszystkie marzenia i nadzieje, zamieniając je w wystygłą lawę bez szansy na odrodzenie. Wierzysz? Ja wierzę. Zapytasz: dlaczego? Dla...

Deszcz ciemnych gwiazd #finał

Nadeszła wiosna, a wraz z nią wiele pozytywnych zmian. Co prawda, Hardine nie dostrzegała żadnego piękna w ohydnej, błotnistej papce, zalegającej na drogach, niemniej ludziom wyraźnie ulżyło. Jakby uwolniono ich od jakiejś mrocznej klątwy. Ulice wybuchły dziką radością, pijanych ciepłem mieszkańców. Wieże Silen rozbrzmiewały właśnie mosiężnym pokrzykiwaniem dzwonów, które oznajmiały nade...

Fala dźwięku

Chciałabym opowiedzieć Ci o szumie morza. Wiesz jak szumi? Dla mnie szumi dryfowaniem pośród dawno puszczonych kaczek, zmarszczkami wygładzonymi ciszą, tym szczęściem wyprasowanych koszul. Moje morze szumi muchą zatopioną w bursztynie. Płynę niczym plankton - ulegle, zielono. Mam zamknięte oczy, a usta rozchylone oczekiwaniem nienadchodzącego pocałunku. W milczeniu staram się nie ś...

Ostatnie dni lata - miniaturka

Kolejne słowo zapiekło niczym mocny policzek. Wstała od stołu, czując się jakby przegrała brutalną walkę na pięści. Zerknęła przelotnie na ekran smartphone’a. Oczywiście nic. Zero smsów, zero powiadomień. Widocznie nie tylko rodzina ma ją w dupie. Pieprzone zdjęcie na tapecie. Zdjęcie, które powinna była dawno zmienić, ale zamiast tego trzyma je ciągle ustawione jak prywatną pokutę. Może...

Lot srebrnej kuli

Szczerze mówiąc, zupełnie inaczej sobie to wyobrażała. Pogoda niewątpliwie dopisała - kwietniowe słońce pieściło wciąż chłodną po surowej kontynentalnej zimie, ziemię subtelnymi muśnięciami ciepła. Cienie okolicznych drzew łączyły się w przepyszną mozaikę światłocieni, tańczącą niepewnie do przyjemnej melodii wczesnowiosennego wiatru. Tak, pogoda zdecydowanie była cudowna. Niestety tylk...

Do mamy

Mamo! (Bo chyba mogę cię już oficjalnie tak nazywać.) Za kilka miesięcy zostanę Twoją córeczką. Dasz mi imię, jedno z tych, które wyszukasz w tej grubej książce albo w nowym laptopie. Otulisz mnie różowym kocykiem. Weźmiesz na ręce i przytulisz. A ja będę mogła pierwszy raz poczuć jak bije Twoje głośne serce od zewnątrz. Nie mogę się tego doczekać! Wciąż o tym myślę. Co prawda, nie m...

Wyprawa

Nigdy nie lubiła gór. Pewnie dlatego totalnie nie dowierzała, że tu jest. Rozejrzała się po zalesionych szczytach, których ostre końce tonęły w porannej mgle. Nie, zdecydowanie ich nie lubiła, pomyślała wystukując na kamieniu nieokreślony rytm jodłową gałązką. U jej stóp płynął wątły strumień czystej jak kryształ (nie było mowy o innym porównaniu) wody, której chętnie by spróbowała, gdyb...